UE
Unia Europejska
nieslyszacy WCAG 2.0

Tematy

Jan Sobieski to postać tak barwna i ważna dla historii Polski, że jego biografią można by obdzielić kilka osób i żadna z nich pewnie nie wiodłaby nudnego żywota. Przedstawiamy dziesięć lat z życia Jana Sobieskiego, które poprzedziły objęcie przezeń tronu polskiego (1665–1674). Prezentowana książka omawia okres decydujący dla jego wysunięcia się z drugiego planu na pierwsze miejsce w państwie jako wódz i polityk.


To pierwsze tego typu rozwiązanie, które całkowicie zrewolucjonizuje identyfikację dzieł sztuki pochodzących z grabieży wojennych. Dzięki aplikacji możliwa będzie automatyczna identyfikacja obiektu jedynie na podstawie fotografii wykonanej za pomocą telefonu komórkowego.

Kaligrafia (PJM)

Kaligrafia, fot. M. Nawrocka-Teodorczyk.JPG

Scriptorium Villa Nova to miejsce, w którym ożywiamy dawną sztukę pięknego pisania. Na warsztatach zasiadamy przy pulpitach i wspólnie kaligrafujemy. Piszemy piórami i stalówkami w obsadkach. Dbamy, aby nasze pismo było staranne i odpowiednio ozdobne.

Dowiedzmy się, czym i na czym kiedyś pisano, jak wygląda idealne pismo i skąd wziął się znany nam wszystkim papier. Zapraszamy w podróż do najdawniejszych czasów, gdy księgi przepisywało się ręcznie, a skrybowie – czyli piszący, odznaczający się wielką cierpliwością i umiejętnościami – cieszyli się ogromnym uznaniem.


Kaligrafia - (nie)zapomniana sztuka (Kaligrafia, PJM)

Mówi się o niej, że jest dziedziną sztuki. Ma również związek z pewnego rodzaju umiejętnością.
Jej narodziny datuje się na koniec epoki prehistorycznej, kiedy ludzie zaczęli wyrażać
i utrwalać swoje myśli oraz porozumiewać się między sobą za pomocą pisma.
Kaligrafia, bo o niej mowa, z umiejętności pisania uczyniła na przestrzeni wieków odrębną dziedzinę sztuki.
Sztuka pięknego pisania opiera się na wielu regułach, ale i daje dużą  swobodę piszącemu, pod warunkiem, że jego pismo będzie cechować: prostota, czytelność, równość, płynność. Ten swoistego rodzaju paradoks w sztuce kaligrafii pozwala tworzyć w przestrzeni kartki papieru wyjątkowe konfiguracje słowno-obrazowe.
Słowo KALIGRAFIA pochodzi od greckich słów: καλος (kalós – piękny, dobry) oraz 8γραφειν (gráphein – pisać), zapisywanych łącznie jako: καλλιγραφια (kalligraphia).

Historia kaligrafii jest ściśle związana z ewolucją pisma, które wciąż pozostaje jedną
z najdoskonalszych form komunikacji wymyślonych przez człowieka.

Na rozwój pisma na przestrzeni dziejów wpływ miało wiele czynników – od geograficznych i biologicznych, po kulturowe i obyczajowe. Stąd bierze się właśnie jego różnorodność.

Kształt liter, staranność w ich kreśleniu zależy od tego:
1.    na czym się pisze, czyli od rodzaju podkładu piśmienniczego,
2.    za pomocą czego się pisze, czyli od rodzaju narzędzia piśmienniczego,
3.    oraz od kroju pisma:

1)    instytucjonalnego (do zapisu paragrafów prawa)
2)    książkowego (do przekazu treści popularnonaukowych)
3)    epistolarnego (do notowania i opisu aktualnych wydarzeń).

drukuj

Kaligrafia - (nie)zapomniana sztuka (Kaligrafia, PJM)

Mówi się o niej, że jest dziedziną sztuki. Ma również związek z pewnego rodzaju umiejętnością.
Jej narodziny datuje się na koniec epoki prehistorycznej, kiedy ludzie zaczęli wyrażać
i utrwalać swoje myśli oraz porozumiewać się między sobą za pomocą pisma.
Kaligrafia, bo o niej mowa, z umiejętności pisania uczyniła na przestrzeni wieków odrębną dziedzinę sztuki.
Sztuka pięknego pisania opiera się na wielu regułach, ale i daje dużą  swobodę piszącemu, pod warunkiem, że jego pismo będzie cechować: prostota, czytelność, równość, płynność. Ten swoistego rodzaju paradoks w sztuce kaligrafii pozwala tworzyć w przestrzeni kartki papieru wyjątkowe konfiguracje słowno-obrazowe.
Słowo KALIGRAFIA pochodzi od greckich słów: καλος (kalós – piękny, dobry) oraz 8γραφειν (gráphein – pisać), zapisywanych łącznie jako: καλλιγραφια (kalligraphia).

Historia kaligrafii jest ściśle związana z ewolucją pisma, które wciąż pozostaje jedną
z najdoskonalszych form komunikacji wymyślonych przez człowieka.

Na rozwój pisma na przestrzeni dziejów wpływ miało wiele czynników – od geograficznych i biologicznych, po kulturowe i obyczajowe. Stąd bierze się właśnie jego różnorodność.

Kształt liter, staranność w ich kreśleniu zależy od tego:
1.    na czym się pisze, czyli od rodzaju podkładu piśmienniczego,
2.    za pomocą czego się pisze, czyli od rodzaju narzędzia piśmienniczego,
3.    oraz od kroju pisma:

1)    instytucjonalnego (do zapisu paragrafów prawa)
2)    książkowego (do przekazu treści popularnonaukowych)
3)    epistolarnego (do notowania i opisu aktualnych wydarzeń).

W scriptorium Villa Nova (Kaligrafia, PJM)

Wskazówki kaligraficzne, cz. I (Kaligrafia, PJM)

Kaligraficzne reguły są od wielu wieków niezmienne. Spisane zostały przez teoretyków i miłośników sztuki pięknego pisania. Oto kilka z nich:

Ręka w pisaniu jest jako Mistrz w szkole, abo Hetman w polu (…); kto chce tedy prawym być pisarzem, z prawej woli na to się udawszy, kałamarz ma położyć po prawicy, i pióro ile być może z prawego ma mieć skrzydła, a w prawej ręce między trzema palcami (…) Je trzymać (…).
Kto chce mieć charakter rześki, mężny, i raźny, trzeba żeby mężnie rękę trzymał i prowadził, mocno łokieć położywszy na stole: piórka nie ściskać, ale brać i trzymać tak mierno, żeby się w ręku i nie chwiało i nie obracało (…).


Stanisław Serafin Jagodyński
„Kaliigraphia abo Cancellaria”
1695


O grubych i cienkich pociągnięciach pióra oraz o połączeniach
Poznanie kaligrafii rozpocząć należy od rozróżnienia grubych i cienkich kresek kreślonych piórem oraz od połączeń. Nazywamy grubym pociągnięciem pióra takie, które jest spowodowane ostrzem pióra, niezależnie od tego, w jaki sposób się to zgrubienie uformowało. Cienkim pociągnięciem pióra – najdrobniejsze kreski, jakie można nakreślić. Połączeniami nazywamy wszystkie linie łączące litery. Należy uświadomić sobie, że cienkie pociągnięcia i połączenia nie są tym samym. Mistrzowie sztuki rozróżniają je, uważając, że cienkie pociągnięcie jest częścią samej litery, podczas gdy połączenia służą tylko do jej rozpoczęcia, zakończenia i połączenia. Połączenia nie powinno się lekceważyć, są dla sztuki pisania tym, czym dusza dla ciała. Bez połączeń brakłoby ruchu, brakłoby ognia, brakłoby tej żywości, która stanowi zaletę pisma szybkiego. Wszystkie połączenia i niektóre cienkie pociągnięcia powstają dzięki współdziałaniu kciuka i krawędzi pióra bliżej temu palcowi.


Paillaisson
„L’ art d’ écrire” („Sztuka pisania”)
1763


O ruchu dłoni podczas pisania
Szybkość pisania jest kwestią praktyki i czasu. Ręka zaczynająca pisać nie powinna się spieszyć, ale nie może także poruszać się zbyt wolno, gdyż jedno i drugie jest równie niebezpieczne. Pośpiech daje nierówne pismo, niezgodne z zasadami, a powolność – ciężkie litery, kreślone jakby po omacku, nieraz trzęsące się. Należy więc wystrzegać się obu skrajności.


Paillaisson
„L’ art d’ écrire” („Sztuka pisania”)
1763

O kształcie
Piękny kształt pisma zależy od pilnego przestrzegania zasad i nieustannej pracy.

Paillaisson
„L’ art d’ écrire” („Sztuka pisania”)
1763

 

O porządku w piśmie
Umieć pisać zgodnie z regułami, nie posiadając jednak zmysłu porządku – to posiadać tylko część umiejętności. Aby ją zdobyć, trzeba mieć (…) pomysłowość i smak. Pomysłowość dodaje urody i zwiększa efekt. Smak czuwa nad tym, aby uzyskany efekt podobał się oku – oto cała zasada.

Paillaisson
„L’ art d’ écrire” („Sztuka pisania”)
1763

Wskazówki kaligraficzne, cz. II (Kaligrafia, PJM)

Warsztat średniowiecznego skryby (Kaligrafia, PJM)

Aby zapoznać się bliżej z warsztatem średniowiecznego skryby, należałoby go odwiedzić w skryptorium, co dzisiaj jest już niemożliwe. Pozostają nam zatem do przestudiowania zapiski poczynione niegdyś przez mnichów oraz zachowane miniatury przedstawiające piszące osoby.
Średniowieczny skryba pracował w skryptorium. Było to wydzielone pomieszczenie w klasztorze, którym kierowali przeważnie opaci i biskupi. W skryptoriach sporządzano rękopisy na użytek wspólnoty klasztornej, dla klasztorów filialnych. Tutaj też powstawały dzieła o dużej wartości artystycznej, których zleceniodawcami najczęściej byli dobroczyńcy i zwierzchnicy wspólnoty.

We wnętrzu skryptorium znajdowały się pulpity, na ogół wolno stojące z pochyłym blatem służącym do rozkładania ksiąg w trakcie czytania czy kopiowania. Ich liczba była uzależniona od liczby kopistów, a ta z kolei od zamożności klasztoru. Przeciętnie pracowało ich dwunastu, średnio ok. sześciu godzin, tylko przy świetle dziennym. Wśród nich byli zarówno wykwalifikowani – antiquarii, jaki i mniej biegli w fachu nowicjusze – librarii, scriptores. Istotną rolę w skryptorium odgrywał armarius, który przydzielał kopistom materiały, narzędzia pisarskie, wzory do kopiowania. Każdy pisarz musiał być zaopatrzony w zaostrzone pióra ptasie, kałamarz z inkaustem, pergamin oraz nożyk, który miał szerokie zastosowanie. Służył on do zeskrobywania błędnie napisanych liter, przykrawania kart pergaminowych, ostrzenia piór oraz do przytrzymywania podkładu piśmienniczego.
Gdy rękopis był już go gotowy, trafiał on do rąk korektora, który sprawdzał go i porównywał z oryginałem. Funkcję korektora pełnili najbardziej wykształceni członkowie konwentu z opatem na czele.

Zdobieniem ksiąg zajmowali się: rubrykator, miniaturzysta, iluminator.

Na utrzymanie działalności skryptoriów przeznaczano część dochodów klasztornych lub też nakładano w tym celu podatki na podległych klasztorowi prepozytów oraz kapłanów korzystających z klasztornych beneficjów.

W XIII w. klasztory zaczęły tracić dominującą pozycję w produkcji bezcennych woluminów.

Praca ludzi pióra nie należała do łatwych. Opat Piotr z klasztoru Santo Domingo de Silos wymienia szereg dolegliwości, z którymi boryka się skryba:
Ten, kto nie rozumie, co znaczy pisać, uważa tę robotę za nic. Spróbowałbyś sam pisać, wówczas doświadczysz, jak ciężka to praca pisanie. Powoduje ono zamęt w oczach, garbi plecy, uciska piersi i brzuch, rodzi ból nerek i w ogóle całe ciało wystawia na ciężką próbę. Dlatego, o czytelniku, przewracaj kartki powoli i palce trzymaj z dala od liter. Albowiem, jak grad niszczy płody ziemi, tak nieobyty czytelnik staje się zepsuciem dla pisma i księgi.
 

Dawne przybory piśmiennicze (Kaligrafia, PJM)

Zanim długopis stał się najpopularniejszym przyborem do pisania, minęło bardzo wiele lat. Wcześniej pisano stylusami (rylcami), gęsimi piórami, stalówkami osadzonymi
w obsadkach. Teksty bywały również wykuwane za pomocą dłuta.

STYLUS (RYLEC) – służył do pisania na woskowanych tabliczkach. Był w powszechnym użyciu w starożytnym Rzymie.
To rodzaj cienkiego prętu, wykonanego z brązu, miedzi, żelaza, kości, a niekiedy nawet drogocennego srebra lub złota, i zakończonego z jednej strony na wzór ostrza, a z drugiej – na kształt łopatki, którą można było wygładzać powierzchnię wosku i zmazać w ten sposób tekst już niepotrzebny lub zatrzeć błąd. Ostrą końcówką stylusa żłobiło się litery w wosku.

PIÓRO TRZCINOWE – narzędzie pisarskie rodem z kraju nad Nilem, które w zasadzie bardziej służyło do malowania liter na papirusie niż do ich pisania, a to dlatego, że było wykonane z bardzo cienkiej trzciny, której koniec przycinano nożykiem, a następnie rozgryzano w ustach. Tworzyło się coś w rodzaju pędzelka.
Do wyrobu tego rodzaju piór używano najwyżej cenionych gatunków trzciny. Egipcjanie nierzadko sprowadzali je z Indii. Trzcina musiała być sztywna i pusta w środku. Sprzedawano ją w wiązkach.

GĘSIE PIÓRO – pisano nim w całej średniowiecznej Europie. Było w użyciu przez długi okres, bo aż do czasów nowożytnych nie wynaleziono lepszego narzędzia pisarskiego, które mogłoby konkurować z nim pod względem taniości, dostępności i wygody w pisaniu. Do pisania służyła właściwie półprzeźroczysta słomka, która zostawała po obróbce ptasiego pióra – gęsiego lub łabędziego. Na jej złamanie w trakcie pisania nie pozwalało wcześniejsze jej zahartowanie zimną wodą na przemian z gorącym piaskiem oraz kilkumiesięczne „leżakowanie” aż do czasu całkowitego wyschnięcia. Końcówkę ptasiej słomki przycinano na wiele sposobów – w zależności od tego, jakiej grubości litery chciał pisać skryba. Do nacinania piór używano specjalnych ostrych nożyków. Niektóre spośród nich były zakrzywione i wtedy służyły również za… korektor, bo zdrapywały z papieru kleks lub błędnie napisaną literę.

PIÓRO ZE STALÓWKĄ – to zarówno ogólnie znane pióro wieczne, jak i takie, które składa się z tzw. obsadki, wykonanej z drewna lub tworzywa sztucznego i wymienialnej stalówki.

DŁUTO – służyło do wykuwania napisów na kamieniu, czyli tzw. INSKRYPCJI. Za pomocą płaskiego dłuta trudno było wykuwać litery okrągłe, stąd początkowo są one dość kanciaste. Z czasem do ich wykuwania zaczęto używać zaostrzonych grotów.

Dawne oprawy książkowe (Kaligrafia, PJM)

Oprawa to synonim okładki, która chroni książkę przed zniszczeniem, ale i często ją zdobi. Wykonywana przez wyspecjalizowanych rzemieślników, czyli introligatorów.

Rodzaj oprawy w przypadku najstarszych rękopisów zależał głównie od tego, kto był ich adresatem. Te, które miały pozostać w klasztornych bibliotekach, oprawiano najczęściej w pergaminowe obwoluty. Wykorzystywano do tego celu karty ze zniszczonych już kodeksów. Natomiast księgi liturgiczne przeznaczone dla wysokich dostojników świeckich i duchownych zyskiwały niezwykle kosztowne oprawy, do wykonania których stosowano wszystkie znane wówczas techniki zdobienia i złotnicze. Do ich wyrobu używano kości słoniowej, były cyzelowane w złocie i srebrze, emaliowane. Niekiedy pełniły funkcję relikwiarzy, bo w ich okładzinach znajdowały się relikwie świętych.

Od XV w. skórę zastępowano aksamitem, a ich ornamentyka została wzbogacona o dekoracyjne guzy i zapięcia. Ten rodzaj opraw zwykło się określać mianem opraw złotniczych albo ołtarzowych.
Skromniejsze, ale za to o wiele bardziej praktyczne, były oprawy rękopisów przeznaczonych do skryptoriów i bibliotek klasztornych. Do wykonania oprawy wykorzystywano deski dębowe lub bukowe, nieco większe niż format kart pergaminowych. Na narożnikach z blachy mosiężnej pojawiały się guzy. Grzbiet bloku książkowego wyokrąglano, uwidaczniając zwięzy. Oprawy spinały klamry (clausurae), które uniemożliwiały odkształcanie się kart pergaminowych. Częstokroć u dołu albo na górze tylnej okładziny mocowano żelazną obręcz do łańcucha, za pomocą którego wolumin (libri catenati = księga łańcuchowa) przytwierdzano do szaf z księgozbiorem, zwanych armarium, lub do blatu pulpitu. Zwyczaj ten, praktykowany w średniowieczu, znany był jeszcze w XVI i XVII w. Miał na celu nie tylko zapobiegać kradzieży, ale także uniemożliwiał przestawianie ksiąg przez ich użytkowników po skończonej lekturze lub skopiowaniu.

Książki niewielkich formatów, często zabierane w podróż, czyli modlitewniki i brewiarze, charakteryzowały tzw. oprawy sakwowe. Okładzin przy dolnych krawędziach obu desek nie obcinano. Wiązano zwisające końce w węzeł, który ułatwiał noszenie książki w ręku. Można było ją także wetknąć za pas.

Znana jest również oprawa płaszczowa. Książka, posiadająca już oprawę, otrzymywała dodatkową w postaci osłony z miękkiej skóry, aksamitu lub jedwabiu.

Na skórzanych oprawach wytłaczano w celach dekoracyjnych ornamenty rozgrzanymi tłokami metalowymi. Tego rodzaju oprawy zyskały określenie opraw tłoczonych na ślepo. Tłoki odciskały rozmaite wzory geometryczne, postaci ludzkie, twory fantastyczne, motywy roślinne. Chcąc uzyskać niezwykle bogaty efekt wizualny, trzeba było wykonać nawet do kilkuset odcisków kilkudziesięcioma tłokami.

Warto również wspomnieć o tzw. oprawie nacinanej, czyli ledersznytowej. Najpierw na grubej skórze, najczęściej wołowej, rysowano dowolny ornament. Następnie go nacinano nożem wzdłuż zaznaczonych linii i po zmoczeniu skóry naciągano go na okładkę
z desek, podkładając pod spód kawałki skóry lub masę z kitu w celu uwypuklenia motywu. Najczęściej używano zdobień przedstawiających postaci świętych, herby, zwierzęta, rośliny. Najwięcej takich opraw powstało w Austrii, Czechach, na Węgrzech, a także w Niemczech. Swój okres świetności przeżywały w XIV-XV w.


Dawne podkłady piśmiennicze (Kaligrafia, PJM)

Historia papieru (Kaligrafia, PJM)

Historia kałamarza (Kaligrafia, PJM)

Historia inkaustu (Kaligrafia, PJM)

Królewskie monogramy (Kaligrafia, PJM)

Monogram to powiązanie ze sobą dwóch liter w pewną kompozycję graficzną. Najczęściej tworzy się go z inicjałów, czyli z pierwszej litery imienia i nazwiska. Słowo „monogram” pochodzi z języka greckiego, od wyrazów: mònos = jeden i gramma = litera. Litery w monogramie się przeplatają, często są wpisane w figurę geometryczną, np. trójkąt równoboczny, trapez, romb.

W średniowieczu monogramy zwykle zastępowały podpisy panujących. W tym celu monogramu używali także późniejsi władcy – np. Ludwik XV – LL, Stanisław August – AS lub ASR – Stanislaus Augustus – Rex. Dzisiaj również mają zastosowanie jako podpis lub znak własności używany przez kolekcjonerów, wydawców, a niekiedy także przez biblioteki dla oznaczenia przynależności obiektu do zbioru. Monogramy częstokroć zdobią również dzisiejsze przedmioty codziennego użytku, takie jak: przybory toaletowe, sztućce, cukiernice, pudernice i inne wyroby wykonane na ogół ze srebra. Niegdyś tę rolę pełniły w architekturze, ale pojawiały się również na monetach, pieczęciach.

Stworzenie monogramu jest dość trudnym zadaniem. Dlatego warto pamiętać o kilku zasadach:
– monogram musi być czytelny, czyli podążając za wskazówkami księdza Onufrego Kopczyńskiego, pijara, autora „Nauki o dobrym piśmie”, wydanej w Warszawie w 1807 r., kaligrafia liter powinna odznaczać się czystością, prostotą i wyrazistością.

Czystość wyraża się poprzez staranne kreślenie liter, w dbałości o każdy najdrobniejszy element decydujący o ich kształcie.

Prostotę osiąga ten, kto unika wszelkich zbytecznych ozdób.
Wyraziste litery to takie, które nie zostały zniekształcone, są jednolite i prawidłowe.
Warto ocenić wpierw potencjał artystyczny liter, zapisując je oddzielnie na kartce papieru, obok siebie.
Należy unikać łączenia ze sobą całkowicie różnych od siebie liter za pomocą poziomych kresek, gdyż mogą one monogram osadzić w figurze o niesymetrycznych kształtach.
Litery można zestawiać ze sobą na linii przekątnej.
Ornamenty po lewej i prawej stronie monogramu powinny być zrównoważone.
Warto zwrócić uwagę na kolorystykę liter, jak i samego monogramu.

Pałacowe kaligramy (Kaligrafia, PJM)

Cancellaresca (Kaligrafia, PJM)

Podpis króla Jana III i królowej Marysieńki  to doskonała próbka  pisma kancelaryjnego (cancellaresca corsiva), które powstało na użytek włoskich kancelarii i ukształtowało  XVII-wieczny krój pisma.

Poszczególne litery są smukłe i czytelne, a zarazem o nieco fantazyjnych kształtach. Wielką zaletą tego kroju pisma, określanego dzisiaj jako „pismo angielskie” lub „kursywa współczesna”,  była i jest możliwość w miarę szybkiego pisania i łatwość odczytywania.

Cechy wyróżniające pismo angielskie spośród  innych krojów pisma:

1)    litery są mocno pochylone – kąt nachylenia liter wynosi 75°
2)    litery małe = ½ wysokości wielkich
3)    litery łączą się ze sobą za pomocą skośnych kresek
4)    odległość między wyrazami = 1 i ½ wysokości wielkich liter
5)    małe litery są owalne.

Pismo angielskie jest przykładem kroju pisma dwuelementowego, czyli takiego, w którym każda litera zbudowana jest na przemian z linii cienkiej i grubej.
Pismo angielskie, a zwłaszcza w swej pierwotnej odmianie, jaką jest cancellaresca, to pismo niezwykle ozdobne. Fantazyjne kształty liter można jeszcze bardziej wyeksponować, pisząc pojedyncze słowa, jak i całe zdania w okręgu, w spirali i po linii falistej.
Majuskuły (wielkie litery) i minuskuły (małe litery) w charakterze pisma angielskiego można kreślić nie tylko stalówką w obsadce, ale również gęsim piórem, pędzelkiem. Aby uzyskać ciekawe efekty w ich wizualizacji, warto użyć atramentu w różnych kolorach, farb wodnych czy kredek pastelowych. Warto jednak pamiętać o kilku zasadach:

1)    Wiersze pisane na zmianę dwoma kolorami tworzą ciekawy efekt wizualny. Barwy muszą jednak ze sobą współgrać.
2)    Używanie w różnym stopniu rozcieńczonej farby daje również oryginalne efekty specjalne.
3)    Przy użyciu farb wodnych i pasteli można namalować tło dla pisanego lub zapisanego już tekstu.
4)    Wywijasy i zakrętasy tak charakterystyczne dla pisma angielskiego można zwijać, rozwijać, zwielokrotniać. Tekst powinien pozostać jednak nadal czytelny i przejrzysty.


Metodyka w kaligrafii (Kaligrafia, PJM)

Stanisław Jagodyński „KALLIGRAPHIA ABO CANCELLARIA” (1695) (Kaligrafia, PJM)