© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   24.06.2013

Alfurkan tatarski

W okresie kontrreformacji, pod koniec XVI wieku, sławna polska tolerancja zaczęła się kurczyć. Doszło do ograniczania dotychczasowych swobód wyznaniom niekatolickim. Sytuacja prawna Tatarów, jako wyznawców islamu, pogorszyła się. Nasiliły się polemiki religijne. Zakazano małżeństw z chrześcijankami, posiadania służby złożonej z chrześcijan, wprowadzono utrudnienia przy budowie i remoncie meczetów. Poważnym incydentem było spalenie, podczas rozruchów, meczetu w Trokach (1609). Wybryki tłuszczy, podjudzanej przez religijnych fanatyków, miały wsparcie w postaci teoretyczno-ideologicznych rozważań ogłaszanych drukiem.

W 1616 członek kapituły wileńskiej, kryjący się pod pseudonimem Piotr Czyżewski, wydał „Alfurkan tatarski”. Już sam tytuł dzieła, zgodnie z ówczesną modą rozbudowany, zakreśla nam horyzont zainteresowań autora: Alfurkan Tátárski prawdziwy na cztérdzieśći częśći rozdzielony ktory zámyka w sobie początki Tátárskie y przygnánie ich do Wielkiego Xięstwa Litewskiego przy tém iż w Wielkiem Xiestwie Lit. Tátárowie nie są szlachtą áni ziemiáninámi áni Kniaziámi, tylko Kozińcami Skorodubámi y niewolnikami tego páństwá. Do tego sposób życiá, obyczaiow, spraw wypráwy ná żołnięrską, postępkow y zbrodni Tatarskich. Nadto pokazuie się droga do pohámowánia y uskromienia ich od tak znacznych excessow. Aby narod nasz Chrześciański od tych bezbożnikow, iako nieprzyiacioł Krzyża swiętego, dalszych krzywd i obelżenia rozboiow, naiazdow y stácyi wyciągánia nie ponosił. Alfurkan ten Tatarom zgodny do czytánia, ale też y do upamiętánia, y popráwienia. Teraz nowo przez Piotra Czyżewskiego (ktoremu Assan Alejewicz Tátárzyn z Wáki Oycá zabił) zebrány y do druku Tatarom wszystkim gwoli nadány w roku 1616. Polityczno-religijny paszkwil ukazał się drukiem w Wilnie [Estreicher]. Musiał błyskawicznie zyskać zainteresowanie czytelników, skoro kolejne edycje ukazały się w 1617 [katalog Biblioteki Warszawskiej], 1618 [Czacki], następne w latach 20. i 40. XVII w. [Estreicher].

Do publikacji pchnęły autora motywy osobiste: „Czyżewskiego Assan Alejewicz na gruncie własnym zamordował, także ojca mego". Domagał się pozbawienia muzułmanów przywilejów szlacheckich i zmuszenia ich do przyjęcia katolicyzmu. W Alfurkanie opisał dość dokładnie społeczność tatarską zamieszkałą na ziemiach Rzeczypospolitej. Obiektem zainteresowania, a raczej ataku, stały się jej struktura społeczna, zawodowa oraz religia. Zamiary autora, przymusową chrystianizację i represyjną asymilację,  jasno odczytamy choćby ze szczegółowego spisu rozdziałów. Solą w oku były mu prawa szlacheckie przysługujące Tatarom, ich służba w „wojsku chrześcijańskim”. Grzmiał przeciwko braniu za żony chrześcijanek, robieniu z nich nałożnic, utrzymywaniu chrześcijańskiej służby. Czyżewski rozpisywał się o rzekomo diabelskich praktykach, jakim mieli oddawać się Tatarzy, „naukowo” dociekał czemu i czym Tatarzy śmierdzą i czemu [o zgrozo] „wina nie pijają”. Także inni autorzy uderzali w podobną nutę. Nieufność siały quasi poradniki np. Iasne Dowody O Doktorach [...] Zydow, Tatarow y innych niewiernych przeciwko zakazaniu Kościoła świętego Powszechnego za Lekarzow vżywaią [...] Sebastiana Śleszkowskiego [1649], czy mnogość odzew wzywających do „świętej wojny” przeciw islamowi, Turkom i Tatarom. Szczęściem był to tylko jeden z nurtów obecnych w staropolskim piśmiennictwie. Z drugiej strony warto bowiem przypomnieć Jana Łasickiego (ok. 1533-po 1599), historyka, pisarza i działacza reformacyjnego, autora cennego studium  De Russorum, Moscovitarum et Tartarorum religione (1582, wypisy z różnych autorów o religii i obrzędach ruskich, moskiewskich i tatarskich).

„Czyżewski” z osobliwym wdziękiem przytacza co wie na temat islamu, dzieląc się z czytelnikami przemyśleniami o tym „Jako Mahomet jeździł na kobyle do nieba po Alfurkan” czy „O cudach Mahometowych”.  Przy okazji daje nam jednak cenne tłumaczenia fragmentów Koranu na język polski dokonywane przez litewsko-polskich Tatarów, noszących nazwę tefsirów (interpretacji). W innych miejscach rozwodzi się o czarach, krzywoprzysięstwach i zbrodniach. Te, wraz z zagadnieniami praw stanowych, budzą jego najżywsze zainteresowanie.  Zapewne trafił tym w upodobani Panów Braci, lecz mimo kilku wydań i sporej popularności dzieła, nie przyniosło ono oczekiwanych przez autora zmian w prawodawstwie. J.I. Kraszewski pisał w swej klasycznej pracy o historii Wilna: Paszkwil ten Tatarzy starannie wykupywali, i palili, a jednak nie można zaprzeczyć, aby nie wpływał w swoim czasie, na upowszechnienie nieprzyjaznych im wyobrażeń. Ogłosili nawet nań odpowiedź - dziełko Azulewicza Apologia Tatarów [1630], niestety zaginione. Kraszewski, analizując „Alfurkan” pisał o autorze bez miłosierdzia: cytując więcej tych dziwadeł które zemsta i złość autorowi dyktowały, a nierozum pisał, przyznajmy że jeśli Tatarowie nawet, mieli co w zwyczajach i obyczajach w postępowaniu z ludźmi, dziwnego, złego było to winą czasu wspólną im z innemi. Zresztą odznaczyli się wiernością swoją i przywiązaniem do kraju, a szczególną uczciwością w pożyciu z ludźmi i wszelkich sprawach. My winniśmy wykazać więcej zrozumienia, gdyż wśród tysiącznych bredni znajdujemy wiele ciekawych szczegółów z życia tatarskiej społeczności.