© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Artificium naviumstructorum, czyli o cechu szkutniczym w Kazimierzu nad Wisłą w XVII i XVIII w.

W pierwszej połowie XVII w. Kazimierz nad Wisłą odgrywał znaczącą rolę w spławie wiślanym. Po zniszczeniach połowy XVII i początku XVIII w. oraz ówczesnym upadku miasta, nastąpiło ponowne ożywienie żeglugi na Wiśle. Jednak rola mieszczan kazimierskich w ówczesnym spławie była już dużo mniejsza. Przy obsłudze spławu pracowali szyprowie, retmani, sternicy, flisowie i szkutnicy zrzeszeni we wspólnym cechu zwanym najczęściej flisowskim, szkutniczym lub (z łaciny) tytułowym artificium naviumstructorum.

Organizacja ta powstała na przełomie XVI i XVII w. a działała zapewne do potopu szwedzkiego. Odrodziła się w 1742 r. jako „Cech nowy wodny panów sterników, rotmanów, flisów etc.”, określany też m. in. mianem konfraterni wodnej lub „Bractwa wodnego świętej Barbary i świętego Kajetana”. Podobne organizacje istniały w XVI w. w Bydgoszczy i Toruniu, we Włocławku i Nowem nad Wisłą, w XVII w. – w Kazimierzu pod Krakowem, w Krakowie i w Jarosławiu, a w połowie XVIII stulecia – w Ulanowie.

W XVII i XVIII w. organizacji rzemiosł szkutniczych w Kazimierzu nad Wisłą przewodziło kilku cechmistrzów (2-4), wśród nich rotman, szkutnik, rzadziej też cieśla. Wybierano ich w tydzień po święcie Trzech Króli. Wtedy też obierano 5 innych członków władz cechowych – podskarbiego, pisarza, „ojca gospodniego” i 2 braci głównie „do usług kościelnych”. Po elekcji nowi cechmistrze zobowiązani byli złożyć przysięgę władzom miejskim. Szkutnicy należący do organizacji mieli monopol na budowę i naprawy statków. Odbywało się to w specjalnych „warsztatach” i „rolach”, położonych zapewne nad rzeką. Szkutnicy byli też właścicielami statków, które wynajmowali w celach zarobkowych. Na zwiększenie liczby rzemieślników cechowych zgodę wydawały władze miasta. Dochody cechu gromadzone w „skrzynce” (kasie), pochodziły z opłat wnoszonych przez członków i z kar pieniężnych, nakładanych na nich przez cechmistrza. Część tych ostatnich miała być przekazywana na rzecz szpitala św. Ducha, lecz nie zawsze dopełniano tego obowiązku. Osoby odpowiedzialne za fundusze (cechmistrz lub podskarbi) niekiedy dopuszczały się defraudacji. Do bractwa należały też nieruchomości – ogród „za ulicą zatylną Łazienną”, kupiony w 1745 r. i być może gospoda. Nie znana jest ogólna liczba rzemieślników zrzeszonych w cechu. Źródła wzmiankują działających w Kazimierzu np. Piotra Szkutnika, Stanisława Szkutnika, Bartosza Gralińskiego, Wojciecha Gomółkę, Andrzeja Przepiórkę, rodzinę Synowców, braci Kowalskich.