© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   08.12.2013

Chiromancja medyczna

W Nowych Atenach Benedykt Chmielowski napisał, że istnieją dwa rodzaje wróżenia z ręki: chiromancja astralna, którą uprawiają wróże i astrologowie, oraz chiromancja naturalna, właściwa lekarzom.

WIESZCZBIARSTWO z Ręki, albo CHIROMANTIA do Astrologii judiciarnej zda się należy, alias formowanie Konjektur, Prognostyków z dłoni ludzkiej, konsyderując na niej linie, albo kryski, załamania, Pagórki. CHIROMANTIA jest dwojaka, Jedna NATURALNA z chropowatości, nierówności, albo też z gładkości, długości, albo krótkości, grubości, z krysek subtelnych na ręce wyrażonych, wewnętrzną człeka penetruje Konstytucję [czyli budowę], a z niej umysłu skłonności, życia krótkość lub długość, wnosi sobie, i ta zda się być Licita [dozwolona], bo Naturze conformis [odpowiada]. Druga CHIROMANTIA PLANETARIA, ASTROLOGICO-JUDICIARIA, która Palcom, górkom, guzom na palcach znajdującym się i liniom na ręce będącym pewne przypisuje Planety, Konstelacje, i z takowej kombinacji formuje Prognostyk szczęścia, albo nieszczęścia ludzkiego. Ta powtórna, że nie jest naturalna, ani connexa [nie łączy się] z Ludzkiej natury Konstytucją, nie może być bez grzechu człeka wierzącego temu.

W krajach niemieckich chiromancję naturalną, czyli medyczną, uprawiano począwszy od XVI stulecia. Najważniejszymi przedstawicielami tego kierunku diagnostycznego byli Rudolph Goclencius, Ludwig Lutz i Phillip Meyens. Ich rozprawy, których motto stanowiły słowa z Księgi Hioba (37,7): [Bóg] pieczętuje rękę każdego człowieka, aby wszyscy ludzie znali jego dzieło, opierały się przede wszystkim na naukach Paracelsusa o sygnaturach oraz odwoływały się do ustaleń starożytnych i średniowiecznych lekarzy, między innymi Galena, Arystotelesa i Awicenny. Niemieccy doktorzy wierzyli bowiem, że na podstawie oglądu dłoni danej osoby można powiedzieć, na co choruje, a także jakie niebezpieczeństwa zdrowotne grożą jej w przyszłości... i w jaki sposób będzie można im zaradzić.

Zafascynowany chiromancją medyczną, jeden z najwybitniejszych filozofów XVII w. Gottfried Wilhelm Leibniz w tekście zatytułowanym Zalecenia dotyczące medycyny (1671/1672) proponował wszystkim przedstawicielom zawodów medycznych, aby regularnie sprawdzali, czy znaki na dłoniach kurowanych przez nich chorych rzeczywiście mogą powiedzieć coś o stanie ich zdrowia albo charakterze męczącej ich morbi. Stąd też uczony proponował lekarzom i aptekarzom przeprowadzanie specjalnych badań polegających na odwzorowywaniu na papierze dłoni osób, którym pomagali, a następnie wymienianiu się z innymi lekarzami i aptekarzami obserwacjami, jakie poczynili.

Jak należało prowadzić badania? Leibniz twierdził, że grzbiet i wnętrze obu dłoni chorego człowieka powinno się pociągnąć najpierw atramentem, a potem odbić ich wizerunki na dużych kartkach białego papieru. Następnie kartki należało opisać zgodnie z wytycznymi podręcznika wspomnianego wcześniej Philipa Meyensa, a później porównać sporządzone opisy ze swoimi dotychczasowymi obserwacjami i ustaleniami.

Z przymrużeniem oka można stwierdzić, ze chiromancja medyczna istnieje i dzisiaj. Niekiedy bowiem współcześni lekarze, patrząc na dłonie pacjentów, mają do czynienia z tak zwanymi pałeczkami dobosza. Pałeczkowatość palców jest objawem chorobowym, wiążącym się z pogrubieniem paliczków dystalnych i zwiotczeniem łożyska paznokcia, a więc mówi sporo o stanie zdrowia cierpiącego na tę przypadłość człowieka.