© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Chocim, 1621

Rzeczpospolita, wstrząśnięta klęską pod Cecorą z września 1620 roku, przypominała wielki obóz wojenny. Sejm walny uchwalił podatki na zaciąg wojska i zdecydował się na mobilizację Kozaków. Zwołano pospolite ruszenie, cały kraj szykował się do wojny. Na wiosnę 1621 roku sułtan Osman II ruszył na Rzeczpospolitą, osobiście prowadząc wojsko. We wrześniu Turcy stanęli pod Chocimiem. Polakom przyszło się zmierzyć z nie lada przeciwnikiem ­– armia sułtańska liczyła niemal 100 tys. żołnierzy. Wojskiem polskim dowodził hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz, okryty chwałą zwycięzcy spod Kircholmu. Hetman miał do dyspozycji około 50 tys. ludzi. Obrońcy byli mniej liczni, ale lepiej wyszkoleni i posiadali większe doświadczenie niż Turcy. Ponadto, prowadzono działania o charakterze pozycyjnym. O wyniku walki miała rozstrzygnąć piechota­ (­tu przewagę miały wojska polsko-­kozackie) i artyleria. Szybko okazało się, że sułtańscy puszkarze strzelali niecelnie i nie poczynili większych szkód wśród wojsk Rzeczypospolitej. Przez ponad tydzień Turcy próbowali bezskutecznie zdobyć obóz polski. Każdy szturm był odpierany przez obrońców. Wówczas sułtan zdecydował się na zmianę taktyki. Przecięto komunikację Polaków z zapleczem, zaczęła się walka na wyczerpanie. W szeregach obrońców wybuchła epidemia, której ofiarą padł sam hetman Chodkiewicz. Jednak i to nie pomogło oblegającym. Szturmujący Turcy ponieśli kolejną klęskę i sułtan zdecydował się na rokowania. Na mocy zawartego rozejmu Turcja uznawała istniejące granice i zrezygnowała z haraczu. Zwycięstwo chocimskie ocaliło Rzeczpospolitą przed osmańską agresją.