© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   05.02.2018

Grand Tour trzech braci Zamoyskich z przełomu XVII i XVIII w.

W napiętej atmosferze rozdwojonej elekcji po śmierci króla Jana III, zakończonej ostatecznie zwycięstwem Augusta II Mocnego w walce o tron polski, rozpoczynała się podróż typu Grand Tour, w jej polskiej odmianie, trzech braci Zamoyskich. Pod koniec lata 1697 r. synowie nieżyjącego już wówczas podskarbiego wielkiego koronnego Marcina Zamoyskiego (ok. 1637–1689) oraz Anny Franciszki z Gnińskich (zm. 1704) wyjeżdżali z kraju, kierując się z Warszawy na południowy zachód, do Czech. Wśród wyjeżdżających byli wszyscy żyjący męscy potomkowie tej pary magnackiej (najstarszy syn Jan Franciszek zmarł dużo wcześniej, w 1690 r.): dwaj przyszli ordynaci zamojscy, czyli najstarszy z trójki rodzeństwa Tomasz Józef (1678–1725) oraz Michał Zdzisław (1679–1735), a także najmłodszy z nich, późniejszy starosta bolimowski Marcin Leopold (1681–1718). Największą karierę w dorosłym życiu zrobił później wojewoda smoleński Michał Zdzisław, który wszedł w skład senatu.

Na opiekunów młodych Zamoyskich podczas podróży wybrano przedstawicieli stanu świeckiego i duchownego, co wcale nie było rzadką praktyką w organizacji staropolskich podróży edukacyjnych. Zostali nimi jezuita Jan Krukowiecki (zmarł w 1701 r., jeszcze w trakcie trwania podróży swoich podopiecznych) oraz szlachcic Jan Kamocki, niezwykle doświadczony dzięki kilkukrotnemu obejmowaniu stanowiska guwernera podróżnego. O zaangażowaniu dwóch preceptorów zdecydowały pewnie względy praktyczne, czyli wspólna peregrynacja aż trzech braci. Wybór jezuity został zapewne podyktowany bliskimi związkami z członkami tego zakonu pełniącymi urzędy kapelanów dworskich Zamoyskich. Można tutaj dopatrywać się również troski Anny Franciszki z Gnińskich o dochowanie wierności religii katolickiej, gdyż trasa podróży miała przebiegać przez tereny niejednolite pod względem wyznaniowym, a nawet z wyraźną przewagą konfesji protestanckich. Jezuita, reprezentujący typowo kontrreformacyjnie nastawiony zakon, gwarantował dużą dozę bezpieczeństwa i pewności w tej dziedzinie.

Celem wojażu było modne wówczas w Rzeczypospolitej połączenie edukacji stacjonarnej (w zagranicznych akademiach, uniwersytetach bądź kolegiach zakonnych) lub prywatnej z poznawaniem czołowych europejskich potęg politycznych, gospodarczych i kulturalnych. W związku z takim założeniem na trasie przejazdu Zamoyskich znalazły się następujące terytoria: Czechy, Austria, Włochy, Francja, Niderlandy (wówczas jeszcze Niderlandy Hiszpańskie oraz Holandia), a także Anglia i Niemcy. Zamiarem podróżników było również udanie się do Hiszpanii, lecz jego realizację uniemożliwiła niepewna sytuacja polityczna związana z wyborem Filipa V, króla z nowej dynastii Burbonów (dotychczas Hiszpanią, od początku XVI w., rządzili Habsburgowie).

Wyjazd trwał od 1697 do przełomu 1701 i 1702 r., co daje w sumie okres około czterech i pół roku. Nie była to zatem najdłuższa spośród znanych nam bliżej staropolskich podróży edukacyjnych, ale z pewnością jedna z najlepiej udokumentowanych. Istnieje skrupulatnie prowadzony przez Michała Zdzisława Zamoyskiego dziennik podróżny, dysponujemy też dokładnym diariuszem, z zapisem drogi z Polski przez Czechy do Niemiec, a później Francji. Z czasów pobytu w Paryżu zachował się notatnik uczniowski, napisany także przez Michała Zdzisława, co łącznie daje nam trzy dość szczegółowe dokumenty rękopiśmienne, przechowywane obecnie w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Oprócz tego istnieje bardzo duży zbiór listów pisanych z zagranicy przez wszystkich trzech braci do matki oraz listy guwernerów skierowane do tej samej adresatki. Ważnym źródłem do poznania realiów życia w podróży i oczekiwań rodzicielskich była z kolei korespondencja Anny Franciszki Zamoyskiej z Gnińskich do synów. W tym wypadku przebieg podróży dobitnie świadczy również o tym, iż traktowano ją jako kontynuację nauki podjętej w kraju. Bracia uczyli się bowiem wcześniej w Krakowie, w szkołach nowodworskich, w Akademii Zamojskiej oraz w kolegium jezuickim w Braniewie.

Etapy nauk i podróży zagranicznych wyglądały następująco. Najpierw bracia przebywali w Pradze, ucząc się tam pod kierunkiem wynajętych metrów, czyli nauczycieli poszczególnych przedmiotów i specjalności. Początkowo najmłodszy z nich, Marcin Leopold, odprowadził starszych braci do granicy kraju i powrócił do matki, gdzie u jej boku przyjmował jesienią 1697 r. posła rosyjskiego w Zamościu. Ostatecznie dołączył do braci w końcu roku. Niemal siedmiomiesięczny pobyt w stolicy cesarskich Czech pozwolił Zamoyskim dokładnie poznać miasto i okolice. Pod koniec zimy w 1698 r. udali się w dalszą drogę, której kresem, znowu tylko na pewien czas, okazała się jezuicka akademia w Ingolstadt. Spory zasób informacji przynosi wpis w metryce tej uczelni (dokonany wczesną wiosną tego roku), dokładnie wyszczególniający uczestników podróży. Można się z niego dowiedzieć, iż oprócz znanych nam już członków orszaku podróżnego młodych magnatów w jego skład wchodzili także służący: Franciszek Luberski, Kazimierz Winckler i Włoch Tomasz Vagni. Czas młodych Zamoyskich wypełniały wykłady, ćwiczenia i lektury z zakresu historii, polityki i ekonomii. Odbyli również wycieczkę krajoznawczą do Wiednia i Bawarii. Latem 1698 r. orszak podróżny ponownie wyruszył w drogę, kierując się w stronę Francji. Droga prowadziła m.in. przez Augsburg oraz silnie sprotestantyzowane tereny Badenii-Wirtembergii, gdzie podróżnicy doświadczyli w praktyce całkowitego zakazu publicznego kultu katolickiego, a w Badenii-Durlach kontemplowali ze smutkiem ruiny stolicy doszczętnie zniszczonej przez francuskie wojska Ludwika XIV.

Następnie okrężną drogą podążano do Paryża, zwiedzając po drodze tereny Pikardii i Szampanii oraz wkraczając na terytorium Niderlandów Hiszpańskich, żywy poligon ówczesnych działań wojennych, co miało oczywiście niebagatelne znaczenie dla praktycznej edukacji militarnej młodych podróżników. Ten etap rozszerzono jeszcze o krótki przystanek w Holandii dający wyobrażenie o tamtejszej sztuce fortyfikacji. Pobyt w Amsterdamie okazał się również dobrą okazją do planowania zakupów książek do rodzinnej biblioteki w Zamościu, nie wiemy jednak, czy ostatecznie zrealizowanych. Nauki paryskie urozmaicały wizyty w Wersalu, pozwalające naocznie poznać różnorodność i bogactwo obyczajów i etykiety dworu francuskiego, oraz wypady do podparyskich rezydencji arystokratycznych. Cieniem na paryskim okresie podróży położył się głęboki konflikt pomiędzy preceptorem, jezuitą Krukowieckim, a jego wychowankami, który powracał często w listach obydwu stron tej waśni do matki Zamoyskich.

Z pewnością wielkim urozmaiceniem o charakterze stricte turystycznym był wyjazd do Anglii. Bracia podróżowali do tego kraju dwukrotnie w krótkim odstępie czasu, lecz nie pojechali tam razem. Najpierw kanał La Manche pokonał samotnie Tomasz, który w Londynie spędził cały maj 1699 r. Michał i jego młodszy brat zawitali tam dopiero późnym latem 1699 r. Rozdzielenie wizyt braci było spowodowane chorobą jednego z nich oraz planowanym wcześniejszym powrotem do kraju Tomasza w związku ze sprawami majątkowymi ordynacji zamojskiej. Podczas pobytu w Londynie bracia realizowali klasyczny program zwiedzania, obejmujący najważniejsze obiekty sakralne, królewskie i publiczne, m.in. Tower Bridge i słynną menażerię. Kupowali też książki i zegarki mechaniczne, które w tym czasie cieszyły się wielkim powodzeniem. W drodze powrotnej zatrzymali się w Holandii, a następnie dotarli do Paryża, gdzie kontynuowali naukę i mieli okazję spotkać rodaków, m.in. trzech braci Radziwiłłów.

Następnie bracia ponownie rozdzielili się, Tomasz Józef udał się do Wrocławia, a później do Włoch, gdzie uczył się w Turynie u prywatnych nauczycieli lub w miejscowej Akademii Rycerskiej. W połowie 1700 r. wszyscy trzej bracia spotkali się z matką w Ołoboku, po czym znów wyjechali za granicę. Ostatnim znaczącym etapem ich podróży edukacyjnej były Włochy, a w zasadzie Rzym, odwiedzany głównie w związku z przypadającymi właśnie uroczystymi obchodami wielkiego jubileuszu. Zamoyscy dostąpili zaszczytu audiencji u nowo wybranego papieża Klemensa XI i blisko zaprzyjaźnili się z królewiczami Sobieskimi. Starano się również o pozyskanie relikwii do kolegiaty zamojskiej.

W 1701 r. zwiedzano jeszcze Neapol i okolice, a później przez miasta północnych Włoch orszak Zamoyskich podążył do Pragi. Po dość krótkim pobycie i spotkaniu z kawalerem maltańskim Samuelem Proskim bracia powrócili do rodzinnego Zamościa na przełomie 1701 i 1702 r.

Więcej:

Adam Kucharski, Grand Tour Tomasza, Michała i Marcina Zamoyskich z przełomu XVII i XVIII wieku, [w:] „Klio. Czasopismo poświęcone dziejom Polski i powszechnym”, t. 33 (2)/2015, s. 73–101.