© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   27.07.2023

Jądro ciemności? Mazowieccy elektorzy Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego

„Doznane klęski bezkrólewiów, periodycznie rząd wywracających, powinność ubezpieczenia losu każdego mieszkańca ziemi polskiej, i zamknięcie na zawsze drogi wpływom mocarstw zagranicznych, pamięć świetności i szczęścia Ojczyzny naszej za czasów familii ciągle panujących, potrzeba odwrócenia od ambicji tronu obcych, i możnych Polaków, zwrócenia do jednomyślnego wolności narodowej pielęgnowania, wskazały roztropności naszej oddanie tronu Polskiego prawem następstwa” – głosi artykuł VII Konstytucji 3 Maja[1]. Opinia twórców Konstytucji i pamięć o niegodziwościach mających miejsce podczas XVIII-wiecznych wolnych elekcji zdeterminowały zarówno poglądy historyków, jak i opinię społeczną kształtowaną przez szkolne i akademickie podręczniki. Najczęściej powtarzany zarzut, że wolne elekcje viritim były przyczyną wewnętrznych sporów i ingerencji państw ościennych, wywodzi się nie tylko z tekstu Konstytucji 3 Maja, ale także z krytycznych głosów niektórych staropolskich statystów, takich jak Sebastian Petrycy czy Piotr Skarga[2]. Negatywne konsekwencje periodycznych wolnych elekcji były związane z zasadą viritim, powodującą jakoby masowy napływ na pole elekcyjne tłumów szlachty, która nie tyle decydowała o obiorze nowego monarchy, ile przyglądała się procedurze wyborczej i od czasu do czasu wywierała wpływ na przebieg wypadków, poduszczona przez magnackie frakcje.

Najczęściej zwraca się w tym kontekście uwagę na obecność szlachty mazowieckiej. To ona właśnie miała w znaczący sposób przyczyniać się do chaosu i niskiego poziomu dyskursu politycznego podczas elekcji[3]. Zauważyli to już współcześni, a relacja Marcina Bielskiego z pierwszego bezkrólewia o tym, jak Mazurzy „najwięcej głosami swymi na książę andegaweńskie zagęścili; acz go i wymówić dobrze nie umieli i zwali Gaweńskim książęciem, a Ernest inaczej u nich nie był jedno Rdest”, bywa traktowana nie tylko jako opis konkretnej sytuacji z roku 1573, lecz także jako znamienny dla Mazowszan sposób uczestnictwa w elekcjach władców Rzeczypospolitej[4]. W tej optyce Mazowsze staje się symbolicznym jądrem ciemności, a jego mieszkańcy są tak samo nieracjonalni jak murzyńscy wyznawcy kultu Conradowskiego Kurtza.

Niewiele zmieniły w ocenach wolnej elekcji monografie poświęcone poszczególnym bezkrólewiom. Najlepiej zbadane są dzieje pierwszych elekcji, na których ukształtował się podstawowy zrąb elekcyjnych procedur[5]. O ustabilizowaniu się zasad postępowania można jednak mówić dopiero od elekcji Władysława IV Wazy w 1632 roku. To spokojne z punktu widzenia politycznego bezkrólewie opisał Włodzimierz Kaczorowski[6]. Brak ostrych kontrowersji politycznych podczas bezkrólewia spowodował, że autor wiele miejsca mógł poświęcić sprawom logistycznym i organizacyjnym, pomijanym zazwyczaj w rozprawach omawiających elekcje bardziej burzliwe. Kaczorowski uwypuklił między innymi zmiany proceduralne, w tym decyzję o wyborze nowego monarchy w ostatnim dniu sejmu trwającego nie dłużej niż sześć tygodni oraz zainicjowany wówczas obyczaj sporządzania suffragiów – imiennych list uczestników elekcji według województw i ziem[7].

Pewną zmianę tonu, w jakim zwykło się pisać o wolnej elekcji, zapoczątkowała podjęta w latach 90. XX wieku społeczna inicjatywa budowy obelisku Electio Viritim, upamiętniającego pole elekcyjne na warszawskiej Woli. Jego odsłonięciu w 1997 roku towarzyszyło wydanie tomu poświęconego wolskim elekcjom[8]. Późniejsza o kilka lat wystawa w Muzeum Woli oraz konferencja naukowa zorganizowana w 2007 roku stały się zaczynem ponownej dyskusji na temat 5wolnych elekcji[9]. Obok tradycyjnego stanowiska, upatrującego w elekcji viritim jedną z przyczyn upadku państwa, dano wyraz również innym sądom. W duchu obiektywnym wypowiedział się Henryk Wisner, podkreślając, że zło nie leżało w samej instytucji, lecz w sposobie jej wykorzystywania[10]. Jednoznacznie pozytywnie oceniał natomiast wolną elekcję Jan Dzięgielewski, widząc w niej wyraz politycznej dojrzałości szlachty Rzeczypospolitej[11]. Sąd ten Jan Dzięgielewski podtrzymał w syntetycznej pracy Sejmy elekcyjne, elektorzy, elekcje, 1573–1674[12]. Na tę zmianę opinii historyków wpłynął wyrażany niekiedy prezentystyczny pogląd, że elekcje viritim były daleką zapowiedzią współczesnej demokratycznej formy wyboru władz[13].

Jak zauważa w monografii sejmów elekcyjnych Jan Dzięgielewski, aby ocenić tę instytucję, należy odpowiedzieć na pytania o liczebność i skład uczestniczącej w elekcjach szlachty. Pozwoli to bowiem określić, czy zjazdy elekcyjne były formą w miarę uporządkowanego wyrażenia woli politycznej przez część szlachty aktywnej obywatelsko, czy stanowiły one tylko anarchiczne zgromadzenie niedojrzałego politycznie tłumu[14]. Zagadnienie to przez wiele dziesięcioleci nie było badane, mimo że listy elektorów (suffragia) wydano ponownie w XIX i na początku XX wieku[15]. Zniechęcała do takich badań negatywna ocena elekcji w historiografii, a także trudności z identyfikacją osób zapisanych w suffragiach[16]. Jak dotąd scharakteryzowano zbiorowość elektorów Władysława IV i Jana Kazimierza pod względem jej liczebności i pozycji społecznej, rozumianej jako posiadanie lub nieposiadanie tytułów urzędowych[17]. Włodzimierz Kaczorowski i Paweł Dydyński obliczyli, że udział elektorów z tytułami wśród szlachty zapisanej w suffragiach wynosił odpowiednio 17 i 20%. Ograniczenie się do analizy suffragiów pod tym kątem nie wyczerpuje jednak potencjału informacyjnego źródła, gdyż odsetki utytułowanych w różnych województwach i prowincjach są podczas kolejnych elekcji zbliżone.

Inną strategię badawczą przyjął Jan Dzięgielewski. Rezygnując z analizy całości suffragiów, obliczył on tylko odsetek szlachty mazowieckiej uczestniczącej w wolnych elekcjach w latach 1632–1674. Z jego badań wynika, że w tych elekcjach odsetek terrigenów mazowieckich, rawskich i płockich wahał się od 26 do 36%[18]. Ujmując rzecz w liczbach względnych, szlachta mazowiecka stanowiła największą część elektorów w roku 1648, do czego z jednej strony przyczyniła się niepełna reprezentacja ziem południowo-wschodnich, ogarniętych powstaniem Chmielnickiego, z drugiej zaś strony mobilizacja Mazowszan przez stronników Karola Ferdynanda Wazy[19]. W liczbach bezwzględnych najwięcej elektorów mazowieckich znalazło się na polu elekcyjnym podczas elekcji Michała Korybuta Wiśniowieckiego, co badacz powiązał z faktem wydania przez kilka sejmików uchwał wzywających do gromadnego stawienia się na wolskim polu. W konkluzji Dzięgielewski postawił hipotezę, że udział szlachty mazowieckiej w elekcji wcale nie był tak masowy, jak dotąd sądzono, a na wolskie pola zjeżdżali głównie ci, którzy aktywnie uczestniczyli w życiu politycznym swych ziem. Mniejsza liczebność i ograniczenie do lepiej wyrobionej politycznie części szlacheckiej braci mogły, zdaniem historyka, wpływać na „jakość” wyborców, którzy prawdopodobnie nie tylko lepiej orientowali się w polityce, ale byli bardziej wykształceni niż ogół mazowieckiej szlachty. Ta ostatnia część rozumowania jest spekulacją, ponieważ badacz nie podjął próby bliższej identyfikacji mazowieckich elektorów[20].

Omówione powyżej badania były oparte na analizie samych suffragiów. Nie próbowano natomiast konfrontować suffragiów z innymi źródłami, na przykład podatkowymi, lub ze spisami urzędników, posłów na sejm czy osób wymienionych w laudach sejmików. Próbę taką dla elektorów z Podlasia podjął Łukasz Rusiniak w pracy magisterskiej napisanej w 2012 roku pod kierownictwem Michała Kopczyńskiego w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego[21]. Jak wynika z rachunków Rusiniaka, wśród 432 podlaskich elektorów Michała Korybuta Wiśniowieckiego było 76 urzędników różnych szczebli oraz 18 osób, które urzędy otrzymały w latach późniejszych. Ogółem więc utytułowanych lub mających polityczne ambicje elektorów było 22%. Kolejnych 156 podlaskich wyborców króla autor pracy zidentyfikował w rejestrach pogłównego generalnego jako szlachtę płacącą stawkę właściwą dla posesjonatów. Oznacza to, że wśród Podlasian obecnych na Woli w 1669 roku co najmniej 58% było posesjonatami. O pozostałych 42% nic nie wiadomo, znane są tylko ich nazwiska. Odsetek osób zidentyfikowanych jest znacznie wyższy dla uczestników elekcji Jana III Sobieskiego, co nie powinno dziwić, ponieważ wykorzystany rejestr pogłównego spisano w 1673 roku. Spośród 298 elektorów Rusiniak zidentyfikował 224 (75%), w tym 74 (25%) podpisało się wraz z tytułem urzędowym, 23 (8%) uzyskało urzędy w późniejszych latach, a 127 (42%) wniosło w podatku pogłównym opłatę przewidzianą dla posesjonatów. Nawet jeśli założymy, że osoby niezidentyfikowane to szlachta drobna, i tak dysproporcja w stosunku do struktury majątkowej podatników pogłównego jest ogromna. W 1673 roku stawkę przypisaną posesjonatom na Podlasiu zapłaciło tylko 6% podatników, podczas gdy na elekcjach Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego posesjonaci stanowili odpowiednio 58 i 75% reprezentantów województwa[22].

Praca Łukasza Rusiniaka stanowiła test wykonalności badania nad uczestnikami elekcji z lat 1669 i 1674, polegającego na konfrontacji suffragiów ze źródłami podatkowymi. Jej rozwinięciem było nasze studium poświęcone reprezentacji województwa mazowieckiego, opublikowane w „Przeglądzie Historycznym” w 2015 roku. Do konkluzji tego studium będziemy się poniżej odwoływać[23]. Celem niniejszej analizy jest przebadanie reprezentacji województw mazowieckiego, płockiego i rawskiego na elekcjach Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego. Ponieważ udział w procedurze elekcyjnej – niekoniecznie w całym sejmie – nie wiązał się dla szlachty tych województw z kosztami niemożliwymi do poniesienia przez ubogą nawet szlachtę, można oczekiwać, że odsetek drobnej szlachty będzie w tej grupie wyborców wyższy niż w przypadku elektorów z innych części Rzeczypospolitej[24]. Wybór województw mazowieckich jest podyktowany również tym, że zachowały się szczegółowe rejestry podatku pogłównego z lat 1662–1674 dla tych ziem[25].


Źródło

Ponieważ nie dysponujemy spisem urzędników województw mazowieckich, w niniejszym badaniu opieramy się na dwóch źródłach – suffragiach i rejestrach podatku pogłównego generalnego z lat 1662–1674.

Listy elektorów, ogłaszane po elekcji drukiem, sporządzano bezpośrednio po dokonaniu wyboru nowego władcy. Liczono się z tym, że mogą one być niepełne, co usprawiedliwiano formułą zaproponowaną przez Jakuba Sobieskiego w 1632 roku, a potem każdorazowo powtarzaną. Mówiła ona, że podpisy złożone zostały także w imieniu obywateli, „których wielka liczba, zaraz po szczęśliwej Pana naszego obranego nominacji, nie mogąc dla prętkiego odjazdu na podpisy swoje czekać, rozjechała się i inszych w domach pozostałych braci naszej imieniem, modo quod supra, podpisaliśmy się”[26]. Formuła ta stosowana była za każdym razem, toteż z faktu jej użycia w konkretnej elekcji nie można wyciągać daleko idących wniosków.

Suffragia województwa mazowieckiego spisywano według kolejności poszczególnych ziem. Wyjątek od tej zasady stanowiło pominięcie wśród elektorów Augusta II Sasa obywateli ziemi różańskiej, a także nieuwzględnienie w 1697 roku ziemi wyszogrodzkiej. Prawdopodobnie dla wymienionych ziem suffragiów w ogóle nie spisano, o czym może świadczyć fakt, że w 1697 roku znajdujemy w innych powiatach jedynie trzech urzędników ziemskich różańskich i jednego wyszogrodzkiego. Są to przypadki jednostkowego zapisania się w innej ziemi. W pozostałych elekcjach wśród głosujących na polu elekcyjnym było po kilkunastu urzędników z tych ziem. Być może mamy tu do czynienia z nieobecnością przedstawicieli tej części Mazowsza, ale trudno wyciągać definitywne wnioski, jeśli źródło na ten temat milczy. Równie prawdziwy wydaje się domysł, że znaną nam z suffragiów liczbę elektorów należałoby podwyższyć przynajmniej o kilkadziesiąt osób. W suffragiach z 1733 roku województwo mazowieckie nie zostało podzielone na poszczególne ziemie. Wnioskując z liczby urzędników, tym razem wśród głosujących nie zabrakło reprezentacji ziemi różańskiej. Brakuje natomiast urzędników ziem warszawskiej i wyszogrodzkiej wśród elektorów utytułowanych, a z ciechanowskiej i czerskiej wymienione są tylko pojedyncze osoby, co może oznaczać albo nieobecność mieszkańców tych ziem na elekcji, albo niedokładność w sporządzaniu wykazu głosujących[27]. Podobnie można traktować brak szlachty z województwa rawskiego w spisie z 1697 roku. Kontrolę utrudnia jednak fakt, że elektorzy z tego województwa występują w suffragiach bądź jako jedna całość, bądź są porozdzielani i przypisani do poszczególnych ziem.

Wiele do życzenia pozostawia dokładność identyfikacji osób w suffragiach. Nierzadko, zwłaszcza na elekcjach z liczną reprezentacją wyborców, podawano tylko nazwisko elektora[28]. Nagminne są przeinaczenia nazwisk zawinione tyleż przez pisarzy, co drukarzy, a zapewne i wydawców. W literaturze sygnalizowano już kilkakrotne wpisywanie się elektorów w różnych województwach czy ziemiach, ale przypadki takie prawdopodobnie zdarzały się nawet w obrębie jednej ziemi, czego jednak nie sposób zweryfikować. Cechą dystynktywną suffragiów mazowieckich jest bowiem wielokrotne powtarzanie się identycznych imion i nazwisk. O ile w przypadku osób utytułowanych można łatwo wychwycić powtórzenia, o tyle w przypadku jedenastu Janów Godlewskich z ziemi nurskiej w roku 1697 trudno orzec, czy było ich rzeczywiście jedenastu, czy na przykład ośmiu, a pozostali znaleźli się w rejestrze przez pomyłkę pracującego w pośpiechu pisarza. W 1632 roku elektorów z województwa mazowieckiego o identycznych imionach i nazwiskach było 28, w 1648 – 34, w 1669 – 113, w 1674 tylko czterech, ale za to w 1697 aż 946! Nie ulega wątpliwości, że jakaś część tych zapisów to powtórzenia, jednak przy braku bliższych danych trudno określić, jak powszechne to było zjawisko.

Spis elektorów zaczerpnięty z suffragiów z lat 1669 i 1674 konfrontować będziemy z rejestrami pogłównego generalnego. Zgodnie z taryfą tego podatku nieutytułowany szlachcic osiadły miał uiścić od swojej osoby 3 złote, a od małżonki i dzieci po 1 złoty i 15 groszy. Dwa złote płacić mieli szlachcice nieposiadający poddanych, złotówkę pobierano od tych, „którzy sami wołami orzą”, a 15 groszy od osób, „które nie sieją, tylko ogrody kopią”. Członkowie rodzin tych podatników obciążeni byli podatkiem w wysokości 15 groszy[29]. Praktyka poboru podatku bywała różna w różnych ziemiach. W niektórych powiatach – na przykład w ziemi różańskiej i ciechanowskiej – poborcy ściągali od większości osób nieposiadających poddanych po złotówce, w innych zaś ziemiach starano się odróżniać podatników, którzy powinni płacić 2 złote, od tych, którzy winni byli fiskusowi tylko złotówkę. W zasadzie trzymano się reguły, że szlachta posiadająca choćby jednego poddanego powinna uiszczać podatek w wysokości 3 złotych, ale i od tego zdarzały się – nieliczne na szczęście – wyjątki. Ponieważ kryteria stosowane przez poborców nie były jednakowe, na potrzeby niniejszej analizy zastosujemy proste rozróżnienie na szlachtę posesorów, płacących pełną stawkę podatku, i szlachtę drobną, uiszczającą niższe kwoty. Takie uproszczenie pozwoli uniknąć wątpliwych kwalifikacji w przypadkach, gdy w jednym domu zamieszkuje dwóch podatników, a suma podana jest zbiorczo, oraz w przypadku dość licznych gospodarstw domowych, na których czele stoją kobiety uiszczające opłatę w wysokości 15 groszy. Dodatkowe ułatwienie w odróżnianiu szlachty osiadłej od drobnej stanowią używane w źródle określenia „generosus” i „nobilis” (w rejestrach pisanych po polsku odpowiednio: „urodzony” i „szlachetny”), stosowane konsekwentnie przez większość poborców pogłównego przed imieniem i nazwiskiem podatników płacących bądź po 3 złote, bądź stawki obniżone[30]. Ponieważ naszym celem jest ustalenie proporcji szlachty ziemiańskiej wśród elektorów, podział szlachty drobnej na mniej lub bardziej ubogą nie ma znaczenia.

W rejestrach pogłównego generalnego województw mazowieckich podatnicy wymieniani są z imienia i nazwiska. Do wyjątków należała ziemia czerska, gdzie szlachta drobna stanowiła jedynie 25% wszystkich podatników. Wystarczyły nazwisko płatnika i nazwa miejscowości, z której pochodził, aby poborca mógł go zidentyfikować. Inaczej wyglądało to w pozostałych ziemiach, zamieszkanych przez większą liczbę drobnej szlachty, gdzie nazwiska często się powtarzały. Oprócz nazwiska zapisywano imię, ale nie zawsze były to dane wystarczające. We wsiach drobnoszlacheckich, w których znaczna część mieszkańców nosiła te same nazwiska, poborcy stosowali dodatkowe sposoby identyfikacji, takie jak przydomek lub imię ojca.

Stan zachowania rejestrów pogłównego generalnego nie pozwala na pełne przebadanie elektorów z województw mazowieckich. Rejestry z ziemi liwskiej województwa mazowieckiego nie mają charakteru nominatywnego, lecz zawierają tylko liczbę gospodarstw domowych, liczbę szlachty i plebejuszy oraz zbiorczą sumę podatku. Najprawdopodobniej poborca przed złożeniem rejestru do skarbu sporządził dodatkową, skróconą wersję spisu podatników i tylko ta wersja przetrwała do dziś. Dlatego ziemia liwska musi pozostać poza obrębem naszej analizy. Z kolei dla województwa rawskiego zachował się jedynie rejestr pogłównego z 1673 roku dotyczący ziemi sochaczewskiej, więc tylko ta ziemia zostanie w analizie uwzględniona.

Identyfikacja na podstawie zgodności imion i nazwisk jest obciążona pewnym ryzykiem. Ponieważ identyczne personalia często się na Mazowszu powtarzają, trudno mieć pewność, że to ten właśnie Godlewski czy Gołębiowski z rejestru pojawił się na polu elekcyjnym. Jeżeli każdy z wymienionych w rejestrze Janów Wolińskich płaci tę samą stawkę, można założyć, że chodzi o tego samego szlachcica. Czasem jednak zdarzają się przypadki, gdy osoby o identycznych personaliach płacą różne stawki podatku. Aby wątpliwe identyfikacje nie odbiły się negatywnie na wynikach badań, przyjęto zasadę, że takie osoby uznaje się za niezidentyfikowane. Nie budzi natomiast kontrowersji zasada, że wszyscy urzędnicy ziemscy i centralni, o ile nie zostali znalezieni w rejestrze pogłównego, klasyfikowani są jako posesjonaci.

Poszukując uczestników elekcji, autorzy niniejszej analizy przejrzeli wszystkie zachowane rejestry, a więc zarówno te z lat 1673–1674, jak i te z roku 1662. Za takim modus operandi przemawiał fakt, że rejestrów kolejnych poborów pogłównego nie przepisywano z lat poprzednich, lecz tworzono je za każdym razem od nowa. Wprawdzie większość podatników można odnaleźć we wszystkich przekrojach chronologicznych, ale niektórzy wymienieni są tylko w jednym lub dwóch rejestrach. Zjawisko to można tłumaczyć zgonami, zmianami miejsca zamieszkania, retentami lub – w mniejszym zapewne stopniu – unikaniem opodatkowania[31]. Obliczając z kolei strukturę płatników podatku pogłównego w poszczególnych ziemiach, opieraliśmy się na jednym spośród zachowanych rejestrów. Mimo że liczba podatników zmieniała się z rejestru na rejestr, różnice nie są wielkie, a struktura podatkowa płatników pozostała niemal taka sama.

Podczas prób identyfikowania elektorów w rejestrach pogłównego generalnego trzeba mieć świadomość, że odnalezienie wszystkich obecnych na polu elekcyjnym w 1669 i 1674 roku nie będzie możliwe. Poza wspomnianymi już przypadkami zgonów lub zmiany miejsca zamieszkania nie znajdziemy w rejestrach synów ani krewnych podatników, z reguły bowiem wymieniano ich w rejestrach podatkowych bez podawania imion. Nie znajdziemy, również odnotowywanej zbiorczo, służby szlacheckiej. Zresztą jej obecność w szeregach elektorów wydaje się wątpliwa. W kilku przypadkach odnaleźliśmy w rejestrach imiona i nazwiska służących, ale żadna z tych osób nie figuruje w suffragiach.


Reprezentacja Mazowsza na elekcjach 1632–1764

Analizę elektorów mazowieckich rozpoczniemy od rzeczy najprostszej, czyli od określenia ich udziału wśród ogółu uczestników elekcji z lat 1632–1764 (tablica 1).

Tablica 1. Reprezentanci województw mazowieckiego, płockiego i rawskiego na elekcjach monarszych 1632–1764

Rok

Liczba

Ogółem elektorów

Odsetek szlachty mazowieckiej na polu elekcyjnym

1632

982

3543*

28%

1648

1559

4244*

37%

1669

2984

11271

26%

1674

911

3450

26%

1697

5396a

13633

40%

1733

1958

11622

17%

1764

1235

5320

23%

* Liczba ogólna elektorów za: W. Kaczorowski, Pole elekcyjne na Woli miejscem obrad sejmowych oraz wyboru nowego króla [w:] Wolne elekcje królów Polski na warszawskiej Woli 430 lat później, s. 152 po weryfikacji wpisów podwójnych. W pozostałych przypadkach ogół elektorów za: Elektorowie królów Władysława IV, Michała Korybuta, Stanisława Leszczyńskiego i spis stronników Augusta III. Red. J. Dunin-Borkowski, M. Dunin-Wąsowicz, „Rocznik Towarzystwa Heraldycznego”, t. 1 1908/1909, s. VI. Elektorzy mazowieccy 1632–1674 za J. Dzięgielewski, Sejmy elekcyjne, elektorzy, elekcje 1573–1674, Pułtusk 2003, s. 74, lata 1697–1764 obliczenia własne.

a bez województwa rawskiego.


Nie wiemy, jak wielu elektorów zebrało się na polu elekcyjnym w latach 1573, 1575 i 1588. Opinie współczesnych mówiące o 40–50 tysiącach w 1573 roku oraz 12 i 20 tysiącach obecnych na dwóch następnych elekcjach trudno traktować jako miarodajne[32]. To samo odnosi się do barwnych opisów nieprzebranych jakoby tłumów szlachty mazowieckiej. Prawdziwe w tych relacjach wydaje się tylko stwierdzenie, że liczba Mazowszan była niewspółmiernie duża do ich politycznej rangi i być może znacznie przewyższała liczbę elektorów z pozostałych regionów Rzeczypospolitej. Potwierdzają to dane począwszy od elekcji Władysława IV. W elekcji tej odsetek szlachty z trzech województw mazowieckich wyniósł 28%[33]. Niski, zaledwie 17-procentowy odsetek mazowieckich elektorów Stanisława Leszczyńskiego uznać trzeba za efekt wspomnianego już nieodnotowania obecności na polu elekcyjnym terrigenów kilku ważnych ziem. Absolutnie rekordowa okazuje się natomiast frekwencja Mazowszan na elekcji Augusta II.



Źródła: zob. tablica 1.

Wykres 1 obrazuje stopień mobilizacji elektoratu z Mazowsza i pozostałych ziem Rzeczypospolitej. Za punkt odniesienia przyjęto liczbę 100, ponieważ tylu elektorów było obecnych na wolskim polu w 1632 roku. Lata 1648 i 1697 wskazują na ponadprzeciętną mobilizację Mazowszan. Uderza natomiast fakt, że zarówno w 1669 roku, jak i w elekcjach XVIII wieku mobilizacja szlachty Mazowsza była mniejsza niż terrigenów z innych części państwa polsko-litewskiego, co podważa tradycyjny sąd na temat dominacji szlachty mazowieckiej podczas elekcji.


Tablica 1 i wykres 1 zostały sporządzone po przeliczeniu elektorów odnotowanych w suffragiach. Nie dają one wyobrażenia o tym, jak duży procent szlachty mazowieckiej mobilizował się do wyjazdu na pole elekcyjne. Żeby odpowiedzieć na tak postawione pytanie, należałoby porównać spisy elektorów z liczbami podatników figurujących w rejestrach pogłównego generalnego. Zanim do tego przejdziemy, powinniśmy sobie uświadomić, co właściwie będzie zestawiane z liczbą elektorów Po pierwsze, w rejestrach pogłównego zliczaliśmy podatników, a nie ogół szlachty płci męskiej. Tej ostatniej było zapewne dwa lub trzy razy więcej niż podatników, elektorem zaś mógł zostać każdy dorosły mężczyzna należący do stanu szlacheckiego i wcale nie musiał być on głową gospodarstwa domowego. Po wtóre, obliczenie podatników wykonaliśmy dla jednego tylko rejestru – tego, który wydawał się najpełniejszy. Tymczasem z racji zwolnień od podatku (np. wojskowi), retent czy oszustw liczba potencjalnych podatników była z pewnością wyższa niż liczba odnotowanych. I wreszcie po trzecie, liczba podatników stale ulegała zmianom w związku z podziałami i łączeniem majątków, tymczasem rejestr pogłównego wychwytuje ją tylko w jednym momencie, w dodatku – jak już powiedziano – w sposób niepełny. Ponieważ brak nam ściślejszych danych, musimy poprzestać na orientacyjnym opisie zjawiska, a liczba podatników posłuży nam za punkt odniesienia, wprawdzie niedoskonały, ale pozwalający wyjść poza określenia jakościowe w rodzaju: „mało”, „dużo” czy „bardzo dużo”.

W tablicy 2 zestawiono informacje dotyczące województw mazowieckiego i płockiego. Rawskie zostało pominięte, gdyż nie zachowały się tutaj pełne rejestry pogłównego i nie sposób obliczyć liczby podatników. W przypadku województwa mazowieckiego zdecydowaliśmy się dokonać podziału na ziemie, który pozwala dostrzec korelację pomiędzy strukturą majątkową podatników, odległością od stolicy ziemi do pola elekcyjnego i stopniem mobilizacji w okresie elekcji. W kolumnie drugiej podaliśmy liczbę podatników wedle rejestru pogłównego generalnego. W kolumnie trzeciej znalazł się odsetek nieposesjonatów wśród podatników. Na pierwszym miejscu umieściliśmy ziemie o najwyższym odsetku szlachty płacącej mniej niż 3 złote. W kolejnych kolumnach podaliśmy liczbę uczestników poszczególnych elekcji wyrażoną jako odsetek podatników znanych z rejestrów pogłównego.


Tablica 2. Mobilizacja szlachty województw mazowieckiego i płockiego podczas elekcji 1632–1764.

Kolejność ziem woj. mazowieckiego wedle odsetka drobnej szlachty wśród podatników pogłównegoa.

Ziemia/

województwo

Liczba podatników w rejestrach pogłównego

Odsetek drobnej szlachty

Liczba elektorów jako odsetek liczby podatników w rejestrach pogłównego

1632*

1648*

1669*

1674*

1697*

1764*

Łomżyńska

2941

95%

1,8%

1,7%

3,1%

1,0%

10,3%

6,8%

Różańska

927

95%

7,0%

8,3%

63,9%

2,0%

-

6,3%

Nurska

1571

92%

5,8%

8,5%

10.9%

2,4%

127,1%

1,3%

Wiska

900

91%

7,7%

4,1%

10,3%

9,9%

45,3%

1,7%

Zakroczymska

466

89%

8,6%

13,9%

15,9%

7,7%

73,8%

13,9%

Ciechanowska

2010

87%

5,7%

5,5%

7,4%

0,5%

56,7%

4,3%

Wyszogrodzka

283

58%

11,0%

11,0%

51,9%

30,0%

-

7,4%

Warszawska

318

46%

24,8%

32,7%

90,9%

35,8%

107,9%

20,4%

 Czerska

481

26%

16,4%

42,8%

57,0%

8,1%

76,5%

32,6%

woj. mazowieckie

9897

86%

6,3%

8,2%

19,0%

4,6%

49,5%

6,4%

woj. płockie

2064

75%

5,4%

8,0%

6,7%

7,8%

22,2%

18,7%

* Dla każdej elekcji podkreślono po trzy ziemie, których mieszkańcy stawili się najliczniej.

Dla elekcji 1733 roku brak podziału na ziemie w województwie mazowieckim. Z województwa jako całości stawiło się 1233 elektorów (12,5% podatników), z województwa płockiego – 437elektorów (21,1% podatników).

Źródło: elektorzy jak w tablicy 1. Podatnicy: AGAD ASK/I 66, 70, 72.


Przyjrzyjmy się najpierw dwóm ostatnim wierszom wyrażającym aktywność szlachty w skali województw. Okazuje się, że aż do elekcji Augusta II na pole elekcyjne ściągało mniej niż 10% szlachty-podatników. Wyjątek stanowiła elekcja Michała Korybuta Wiśniowieckiego, na którą z województwa mazowieckiego przybyło aż 19%. Wprawdzie wszystkie ziemie wykazały się wówczas większą aktywnością niż zwykle, ale rzuca się w oczy przykład ziemi różańskiej, z której przybywało dotąd na elekcję kilka procent szlachty, a w 1669 roku wskaźnik ten wzrósł do 64%. Dodajmy, że takiej mobilizacji jak wówczas ziemia ta już nigdy potem nie doświadczyła. Wyraźnym momentem zwrotnym w dziejach elekcyjnej aktywności szlachty mazowieckiej okazuje się rok 1697, gdy wskaźnik dla województwa mazowieckiego sięgnął blisko 50%, a dla województwa płockiego przekroczył 20%. Nie był to jednak skok jednorazowy, gdyż elekcje XVIII-wieczne ściągały na wolskie pola więcej szlachty niż w wieku XVII. Widać to wyraźnie w przypadku województwa płockiego. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w XVIII stuleciu ogólna liczba szlachty rosła, to nie wydaje się, by ten wzrost był równie dynamiczny jak zmiana wskaźnika aktywności politycznej.

Do ciekawych wniosków prowadzi przyjrzenie się elektorom z województwa mazowieckiego przyporządkowanym do poszczególnych ziem. Już na pierwszy rzut oka widać silną korelację między odsetkiem drobnej szlachty wśród podatników a odległością ich miejsca zamieszkania od pola elekcyjnego. Im dalej, tym większy odsetek drobnej szlachty. Ściągnięcie jej na elekcję wymagało, z racji kosztów podróży, specjalnych starań ze strony organizatorów tego przedsięwzięcia. Szlachta z ziem oddalonych o ponad 100 km – łomżyńskiej, nurskiej i wiskiej – stawiała się stosunkowo nielicznie. Jeśli uszeregujemy ziemie wedle mobilizacji elektoratów podczas poszczególnych elekcji, to okaże się, że na wszystkich zjazdach przodowali terrigeni ziemi warszawskiej, następnie czerskiej, zakroczymskiej i wyszogrodzkiej, czyli mieszkający najbliżej pola elekcyjnego. Reguła ta została zakłócona jedynie w 1669 roku na skutek licznego przybycia szlachty ziemi różańskiej oraz w 1697 roku z powodu wielkiej mobilizacji elektoratu z ziemi nurskiej. Wygląda więc na to, że poza przypadkami szczególnej mobilizacji o obecności decydowała przede wszystkim odległość, co z kolei może nasuwać wnioski, że w elekcjach brała udział szlachta lepiej sytuowana.


Profil społeczny elektorów mazowieckich w latach 1669 i 1674

Po przeanalizowaniu list elektorów wypada scharakteryzować profil społeczny uczestników elekcji. O ile dotąd nasze dociekania polegały na zbieraniu poszlak wynikających z liczby uczestników zjazdów elekcyjnych, a także z odległości, jaka dzieliła ich miejsce zamieszkania od wolskiego pola, o tyle w przypadku elekcji z lat 1669 i 1674 mamy możliwość zidentyfikowania konkretnych osób. Zanim jednak spróbujemy wyciągnąć z tego wnioski, spójrzmy na liczebność elektorów z województw mazowieckiego, płockiego i ziemi sochaczewskiej, biorących udział w obu elekcjach, oraz na liczbę osób, które udało się zidentyfikować (tablica 3).


Tablica 3. Elektorzy z województw mazowieckiego, płockiego i ziemi sochaczewskiej na elekcjach w latach 1669 i 1674.


Województwo

1669

1674

Ogół

Zidentyfikowani

%

Ogół

Zidentyfikowani

%

woj. mazowieckie*

1875

1294

69%

490

361

74%

woj. płockie

139

101

73%

161

113

70%

ziemia sochaczewska

70

53

76%

89

68

76%

* Bez ziemi liwskiej.

Źródło: Elektorowie królów Władysława IV, Michała Korybuta, Stanisława Leszczyńskiego i spis stronników Augusta III, VL V, 309–315, AGAD ASK I/66, 70, 72.


Poszukiwanie elektorów w rejestrach pogłównego generalnego pozwoliło na hipotetyczne zidentyfikowanie 69–76% uczestników elekcji Michała Korybuta Wiśniowieckiego i ponad 70% elektorów mazowieckich Jana III Sobieskiego. Wyniki z podziałem na elektorów płacących stawkę posesorską (w tym utytułowanych), nieposesorską oraz niezidentyfikowanych ilustruje tablica 4.


Tablica 4. Elektorzy z województwa mazowieckiego w roku1669 i 1674 wedle ich statusu społecznego

Województwo

1669

1674

Posesorzy

Inni

Nieokreśleni

Posesorzy

Inni

Nieokreśleni

woj. mazowieckie*

33%

36%

31%

65%

10%

26%

woj. płockie

63%

10%

27%

63%

7%

30%

ziemia sochaczewska**

67%

9%

24%

63%

13%

24%

* Bez ziemi liwskiej.

** Szlachta posesjonacka stanowiła 36% ogólnej liczby podatników w ziemi sochaczewskiej w 1673 roku.

Źródło: jak w tablicy 3.


Pobieżnie przejrzawszy podsumowania tabeli, odnosimy wrażenie, że elekcja Michała Korybuta Wiśniowieckiego ściągnęła na pole elekcyjne przede wszystkim drobną szlachtę z województwa mazowieckiego, natomiast w elekcji Sobieskiego uczestniczyła głównie szlachta ziemiańska. Wniosek ten wydaje się jednak fałszywy z uwagi na nadzwyczajną liczebność szlachty różańskiej w 1669 roku. Jej reprezentanci – łącznie 592 osoby – stanowili aż 31% ogółu szlachty z województwa mazowieckiego obecnej na wolskim polu, 52% wszystkich nieposesjonatów i 34% elektorów niezidentyfikowanych. Faktyczne znaczenie tej grupy uczestników elekcji nie było zresztą decydujące, ponieważ województwo mazowieckie wotowało ziemiami. Po przeciwnej stronie skali plasuje się z kolei ziemia warszawska reprezentowana przez 287 osób, czyli 15% wszystkich obecnych na elekcji, w tym 19% szlachty posesjonatów. Województwo płockie i ziemię sochaczewską na elekcji Michała Korybuta reprezentowali głównie posesjonaci.

Drugie zastrzeżenie dotyczy elektorów niezidentyfikowanych, których nie można automatycznie utożsamiać z drobną szlachtą nieposesjonacką. Nawet z pobieżnego przeglądu list elektorów widać, że znaczną część osób niezidentyfikowanych można by zakwalifikować jako szlachtę ziemiańską. Przykładowo, z ziemi nurskiej na polu elekcyjnym w 1669 roku zjawiło się trzech Arciechowskich: Jan na Wielucinie, pisarz ziemski nurski płacący stawkę posesjonacką i tytułowany w rejestrze per jegomość pan, pisarz skarbu koronnego Kasper Szczęsny z Wielucina, również płacący jak posesor, oraz niezidentyfikowany Samuel. Ten ostatni był zapewne spokrewniony z którymś z dwóch wymienionych, a w rejestrze pogłównego nie wystąpił z imienia, gdyż pełne personalia przypisywano jedynie podatnikom. Przykładów tego rodzaju jest znacznie więcej. W województwie mazowieckim dotyczą one dobrze znanych rodzin tworzących elitę: Czosnowskich z Obor, Opackich z ziemi warszawskiej, Biejkowskich z Biejkowa w ziemi czerskiej, Duczymińskich i Łagunów z Łagun w ziemi ciechanowskiej, Lasockich i Gumowskich w ziemi zakroczymskiej. Aby się przekonać, że skala zjawiska jest znaczna, wystarczy ograniczyć się do rodów, których członkowie byli posłami na sejm wybranymi w latach 1659–1668[34]. W ziemi czerskiej do posesjonatów należałoby doliczyć Samuela Rudzińskiego, który w 1674 występuje bez tytułu urzędowego, i utożsamić go z Samuelem wymienionym w suffragiach Michała Korybuta jako chorąży czerski, posłujący na sejmy w latach 1659, 1662, 1666 i 1668. Jeśli nawet nie jest to ta sama osoba, z pewnością pochodzi z tej samej posesorskiej rodziny. Podobnie należałoby postąpić z Michałowskimi – w 1669 roku było ich na polu elekcyjnym trzech: Mikołaj Melchior, stolnik różański, figurujący w rejestrze podatku jako generosus płacący 3 złote w Michałowie, Wojciech uiszczający tę samą stawkę w Bończy Wielkiej i niezidentyfikowany Piotr. W ziemi warszawskiej w suffragiach z 1669 i 1674 roku występuje pięciu Petrykowskich, z których trzech to urzędnicy lub posesorzy, dwaj pozostali zaś są niezidentyfikowani: Kazimierz uczestniczący w obu elekcjach i Stanisław, wyborca Michała Korybuta. W ziemi wyszogrodzkiej z 33 Lasockich udało się zidentyfikować 16 jako płatników stawki posesorskiej, reszta pozostaje niezidentyfikowana. Podobna sytuacja dotyczy ziemi zakroczymskiej, gdzie z siedmiu przedstawicieli rodu Gumowskich pięciu rozpoznano jako posesorów i urzędników zarazem, a dwóch nie rozpoznano. Mnóstwo takich przykładów znajdziemy także w województwie płockim i w ziemi sochaczewskiej. Zakwalifikowanie tych osób jako szlachty posesorskiej byłoby pewnie uzasadnione, jednak nie chcąc grzeszyć subiektywnością, nie zdecydowaliśmy się na taki zabieg.

W związku z powyższymi wątpliwościami przedstawiony w kolumnach drugiej i piątej tablicy 4 odsetek posesorów wśród uczestników elekcji należy traktować jako wartość minimalną. Za wartość maksymalną i zapewne przeszacowaną można natomiast uznać proporcję szlachty ziemiańskiej obliczoną jako odsetek elektorów zidentyfikowanych.

W tablicy 5 zestawiliśmy odsetek szlachty posesorskiej w poszczególnych ziemiach województwa z odsetkiem posesorów wśród wyborców zgromadzonych na wolskich polach w latach 1669 i 1674. W kolumnie trzeciej podajemy wartość minimalną, obliczoną w stosunku do ogółu elektorów, oraz wartość maksymalną, czyli proporcję szlachty ziemiańskiej wśród elektorów zidentyfikowanych.


Tablica 5. Podatnicy i elektorzy w województwie mazowieckim, płockim i ziemi sochaczewskiej w latach 1669 i 1674

Ziemia i rok

Posesorzy wśród podatników

Posesorzy wśród elektorów

minimum – maksimum

woj. mazowieckie 1669

14%

33–48%

woj. mazowieckie 1674

64–87%

woj. płockie 1668

25%

63–87%

woj. płockie 1674

63–90%

ziemia sochaczewska 1669

36%

67–89%

ziemia sochaczewska 1674

63–82%

Źródło: jak w tablicy 3.


Podobnie jak w tablicy 4, tu także odsetki charakteryzujące reprezentację województwa mazowieckiego w roku 1669 są mylące z uwagi na szlachtę różańską. Jednak nawet bez tego zastrzeżenia widać, że elektorzy nie stanowili reprezentatywnej próby szlachty województwa mazowieckiego, a proporcja posesjonatów wśród elektorów Michała Korybuta Wiśniowieckiego była co najmniej dwa i pół raza większa niż wśród podatników. To samo można z całym przekonaniem powiedzieć o województwie płockim i ziemi sochaczewskiej.

Powyższe obserwacje dają spójny obraz uczestnictwa szlachty mazowieckiej w elekcjach z 1669 i 1674 roku. Tę ostatnią zdominowali posesorzy, co mogło być spowodowane jakimiś zakłóceniami przy sporządzaniu wykazu głosujących[35]. Jednak nawet podczas elekcji Michała Korybuta Wiśniowieckiego nie było pełnej mobilizacji wyborców z Mazowsza. Poza ziemiami położonymi najbliżej pola elekcyjnego szlachta posesorska miała liczebną przewagę nad szlachtą drobną. Trudno się temu dziwić, skoro mobilizacja elektoratu zdefiniowana jako liczba elektorów w stosunku do liczby podatników nie była większa niż 19%. Wartość średnią przekroczono jedynie w ziemiach warszawskiej, czerskiej i wyszogrodzkiej, czyli tych najmniej oddalonych od wolskich pól, oraz we wspomnianej ziemi różańskiej.


Podsumowanie

Próba identyfikacji uczestników elekcji wywodzących się z Mazowsza prowadzi do trzech podstawowych konkluzji.

Po pierwsze, szlachta mazowiecka reprezentowana była na Woli licznie – liczniej, niż wynikałoby to z jej politycznego znaczenia w państwie polsko-litewskim. Owa duża liczebność nie oznaczała jednak pełnej mobilizacji uprawnionych do udziału w elekcjach. W przypadkach szczególnej mobilizacji odsetek obecnych sięgał kilkudziesięciu procent podatników. Norma wynosiła jednak od kilku do dziesięciu procent, co odpowiada z grubsza proporcji szlachty zaangażowanej w życie sejmikowe[36].

Po wtóre, przynajmniej do elekcji Jana III Sobieskiego włącznie, na pole elekcyjne nawet z pobliskiego Mazowsza ściągali głównie posesjonaci. Udział szlachty nieposesjonackiej był mniejszy, niż wynikałoby to ze struktury majątkowej regionu. Nie oznacza to, że uczestników elekcji należy traktować jako świadomych obywateli, podejmujących decyzje polityczne w sposób samodzielny. Nadreprezentacja szlachty liwskiej podczas elekcji Jana Kazimierza w 1648 roku czy liczna obecność terrigenów różańskich w roku 1669 pokazują, że interes polityczny walczących ze sobą stronnictw magnackich przyczyniał się do nadzwyczajnego poruszenia szlachty.

Sformułowane powyżej konkluzje mają oparcie w materiale empirycznym. Trzeci zaś wniosek traktować należy jako hipotezę, której weryfikacja będzie możliwa dopiero po przeanalizowaniu całego materiału. Już teraz jednak widać, że realia elekcji Augusta II i drugiej elekcji Stanisława Leszczyńskiego odbiegają od obrazu znanego z wieku XVII. Poziom mobilizacji elektoratu, nie tylko mazowieckiego, podczas tych elekcji był znacznie wyższy. Pozwala to wysunąć przypuszczenie, że również w przypadku elekcji monarszych daje się zaobserwować zmiana funkcjonowania systemu klientalnego Rzeczypospolitej. O ile w wieku XVII jego społeczny zasięg był mniejszy, ograniczał się głównie do szlachty posesorskiej, a szlachtę drobną uruchamiano okazjonalnie, o tyle w epoce saskiej jej ściąganie stało się częstsze[37]. Wydaje się, że w przebiegu elekcji z lat 1697 i 1733 można zauważyć pewne cechy opisanego przez Zofię Zielińską mechanizmu organizowania sejmików powiatowych[38].

I wreszcie wniosek ostatni. Skoro z Mazowsza na elekcje przybywała w większości szlachta posesjonacka, to reprezentacja położonych dalej od Warszawy regionów państwa polsko-litewskiego była zapewne jeszcze bardziej zdominowana przez posesjonatów. Wskazują na to zresztą badania sondażowe reprezentacji województw podlaskiego, sandomierskiego i poznańskiego. Warto więc zadać sobie retoryczne pytanie, czy rzeczywiście wolscy elektorzy byli gorsi od dzisiejszych uczestników wyborów. Niech rzuci w nich kamieniem ten, kto idąc dziś głosować, orientuje się w zawiłościach regulacji podatkowych, instytucji europejskich i polityki walutowej. Czyż nie głosujemy na tego kandydata, który ładniej się prezentuje na niebieskim tle i sprawniej wykonuje gesty świadczące o pewności co do głoszonych racji?

Zmarły w 1955 roku hiszpański filozof José Ortega y Gasset utyskiwał na dominację we współczesnym świecie „człowieka masowego”. Wykształcony w jednej dziedzinie specjalista „wobec polityki, sztuki, obyczajów społecznych i towarzyskich, a także wobec innych nauk przyjmuje postawę najgłupszego prymitywa; ale robi to z przekonaniem i pewnością siebie […]. Cywilizacja, czyniąc go specjalistą, spowodowała zarazem to, że w pełni z siebie zadowolony zamknął się hermetycznie we własnej ograniczoności, a z kolei wewnętrzne poczucie zadufania i własnej wartości prowadzi go do tego, iż pragnie dominować w dziedzinach niemających nic wspólnego z jego wąską dziedziną”[39]. Jeśli tak zachowują się dzisiejsi wyborcy, czy mamy prawo potępiać elektorów sprzed czterystu lat? Czy nie grzeszymy zadufaniem?

Autorzy pragną podziękować Robertowi Kostro, dyrektorowi Muzeum Historii Polski, który zdecydował o włączeniu badań nad elektorami władców Rzeczypospolitej do projektów realizowanych przez Muzeum.


Artykuł pochodzi z książki Król Jan III Sobieski i Rzeczpospolita w latach 1674-1683, red. Dariusz Milewski, Warszawa 2016, seria Silva Rerum. Książka jest dostępna w sprzedaży w księgarni muzealnej i w e-sklepie.


[1] VL, t. 9, s. 222.

[2] J. Tazbir, Geneza i skutki wolnych elekcji, [w:] Elekcje królów Polski w Warszawie na Woli 1575–1764, red. M. Tarczyński, Warszawa 1997, s. 11–26.

[3] W. Smoleński, Udział szlachty mazowieckiej w elekcjach królów, PH, 1905, t. 1, s. 52–66, 209–221. W sposób bardziej umiarkowany ocenia elekcyjną aktywność szlachty mazowieckiej J. Gierowski, Sejmik generalny księstwa mazowieckiego na tle ustroju sejmikowego Mazowsza, Wrocław 1948, s. 64–75, jednak patrzy na nią wyłącznie przez pryzmat źródeł sejmikowych, bez ich skonfrontowania z listami elektorów.

[4] J.  Bielski, Kronika Polska Marcina Bielskiego, Kraków 1597, s. 697; BBC.bj.uj.edu.pl/dlibra/documentdata?id=230623 (dostęp 5.08.2015).

[5] S. Płaza, Próby reform ustrojowych w czasie pierwszego bezkrólewia (1572–1574), Kraków 1969; S. Gruszecki, Walka o władzę w Rzeczypospolitej Polskiej po wygaśnięciu władzy Jagiellonów (1572–1573), Warszawa 1969; E. Dubas-Urwanowicz, Koronne zjazdy szlacheckie w dwóch pierwszych bezkrólewiach po śmierci Zygmunta Augusta, Białystok 1998; A. Pieńkowska, Zjazdy i sejmy z okresu bezkrólewia po śmierci Stefana Batorego, Pułtusk 2010; P. Skwarczyński, Pierwsze trzy wolne elekcje (Zagadnienia wybrane), „Teki Historyczne”, 1959, t. 10. O elekcji Michała Korybuta Wiśniowieckiego zob. M. Chmielewska, Sejm elekcyjny Michała Korybuta Wiśniowieckiego 1669 roku, Warszawa 2006.

[6] W. Kaczorowski, Sejm konwokacyjny i elekcyjny w okresie bezkrólewia 1632, Opole 1986.

[7] W. Kaczorowski, Sejm konwokacyjny…, s. 300 za diariuszem elekcji 1632 podaje, że suffragia spisywano na polu elekcyjnym bezpośrednio po głosowaniu w kołach wojewódzkich i ziemskich.

[8] Elekcje królów Polski w Warszawie na Woli 1575–1764, red. M. Tarczyński, Warszawa 1997.

[9] Pupilla libertatis. Wolne elekcje królów Polski 1573–1764: wystawa w Muzeum Woli, styczeń–maj 2009, wstęp J. Dzięgielewski, dobór obiektów, teksty J. Niklewska, Warszawa 2009; Wolne elekcje królów Polski na warszawskiej Woli 430 lat później, red. B. Komorowski, Warszawa 2010.

[10] H. Wisner, Wolna elekcja w dziejach Rzeczypospolitej, [w:] Elekcje królów Polski w Warszawie na Woli, s. 37–38.

[11]  J. Dzięgielewski, Sejm elekcyjny i wolna elekcja – instytucje dla dobra Rzeczypospolitej i jej obywateli, [w:] Wolne elekcje królów Polski na warszawskiej Woli 430 lat później, s. 41–50.

[12] Idem, Sejmy elekcyjne, elektorzy, elekcje 1573–1674, Pułtusk 2003.

[13] B. Komorowski, Sens przypominania opinii publicznej istoty i znaczenia wolnych elekcji, [w:] Wolne elekcje królów Polski na warszawskiej Woli 430 lat później, s. 72–81.

[14] J. Dzięgielewski, Sejmy elekcyjne…, s. 67–69.

[15] Część z nich zebrano i opublikowano w VL (bez elekcji z lat 1632, 1669 i 1733), całość – spisaną w kolejności alfabetycznej – opublikowano w dwóch tomach: O. Pietruski, Elektorów poczet, którzy niegdyś głosowali na elektów Jana Kazimierza, Jana III Augusta II w 1697 r. i Stanisława Augusta r. 1764 najjaśniejszych królów polskich, wielkich książąt litewskich itd. itd., Lwów 1845 oraz Elektorowie królów Władysława IV, Michała Korybuta, Stanisława Leszczyńskiego i spis stronników Augusta III, red. J. Dunin-Borkowski, M. Dunin-Wąsowicz, „Rocznik Towarzystwa Heraldycznego”, 1908/1909, t. 1.

[16] Z suffragiów korzystał Władysław Smoleński (Udział szlachty…), ale nie zwrócił uwagi na dysproporcje między podawanymi przez siebie liczbami uczestników elekcji pochodzącymi ze źródeł opisowych a danymi z suffragiów. Smoleński zawierzał bardziej opisom, co widać szczególnie przy opisie elekcji Augusta II. Miało w niej wziąć udział 100 tys. jazdy, a z województwa mazowieckiego 5 tys. szlachty (faktycznie 4,3 tys. – zob. w tekście). W. Smoleński, Udział szlachty…, s. 219.

[17] W. Kaczorowski, Wielkopolanie wśród elektorów Władysława IV, „Czasopismo Prawno-Historyczne”, 1984, t. 36; idem, Małopolanie wśród elektorów Władysława IV, SH, 1984, t. 27; idem, Litwini wśród elektorów Władysława IV, „Rocznik Białostocki”, 1991, t. 17; idem, Reprezentacja Prus Królewskich wśród elektorów Władysława IV w 1632 roku, „Zapiski Historyczne”, 1985, t. 50; idem, Elektorzy utytułowani Władysława IV Wazy w 1632 roku, [w:] Elity dawne i nowe, red. M. Kosman, t. 5, Poznań 2005; idem, P. Dydyński, Reprezentacja Mazowsza i Podlasia wśród elektorów Władysława IV Wazy, „Studia z Dziejów Państwa i Prawa Polskiego”, 2006, t. 9; P. Dydyński, W. Kaczorowski, Utytułowani elektorzy Jana Kazimierza w 1648 roku na tle utytułowanych wyborców Władysława IV w 1632 roku, „Opolskie Studia Administracyjno-Prawne”, 2007, t. 4.

[18] J. Dzięgielewski, Sejmy elekcyjne…, s. 73–76.

[19] O licznej obecności szlachty mazowieckiej ściągniętej do Warszawy i karmionej na koszt Karola Ferdynanda Wazy, który miał na to wydać jakoby 1,2 mln złotych, wspomina Albrycht Stanisław Radziwiłł, Pamiętnik o dziejach w Polsce, t. 3: 1647–1656, red. A. Przyboś, R. Żelewski, Warszawa 1980, s. 131. Zachowane w sztokholmskim Riksarkivet, Skokloster Samlingen fragmenty korespondencji Marcjana Wituskiego z Karolem Ferdynandem rzucają nieco światła na stronę logistyczną tego przedsięwzięcia.

[20] J. Dzięgielewski, Sejmy elekcyjne…, s. 76.

[21] Ł. Rusiniak, Podlascy elektorowie królów, praca magisterska napisana w Instytucie Historycznym UW pod kierunkiem M. Kopczyńskiego, Warszawa 2012. https://apd.uw.edu.pl/pl/diplomas/attachments/file/download/91114/.

[22] Ibidem. Liczebność szlachty podlaskiej i jej strukturę wedle stawek podatku pogłównego podaje A. Laszuk, Zaścianki i królewszczyzny. Struktura własności ziemskiej w województwie podlaskim w drugiej połowie XVII wieku, Warszawa 1998 oraz eadem, Ludność województwa podlaskiego w drugiej połowie XVII wieku, Warszawa 1999.

[23] M. Kopczyński, J. Brodacki, Obywatele czy tłum? Elektorzy władców Rzeczypospolitej z województwa mazowieckiego w latach 1632–1764, PH, 2015, t. 106, s. 119–137.

[24] Pisze o tym m.in. J.  Bielski, Kronika Polska…, s. 697: „A między nimi Mazurowie mazowieccy, którzy się pospolitym ruszeniem ruszyli byli pod Warszawę na tę elekcję, którym (zwłaszcza uboższym, co to z kijem tylko przyszli) aż z kuchien biskupich i pańskich jeść dawano, co się żywić czym nie mieli, mieszkając tam tak długi czas, a przedsie odejść od elektiej nie chceli, i wojewodzie swemu, gdy ich jednego czasu w tym żałował i wolnemi uczynić chciał, aby szli do domu nałajali”.

[25] Zachowały się one w AGAD ASK/I 66 – większa część województwa mazowieckiego, 70 – ziemia sochaczewska i 72 – województwo płockie oraz ziemie czerska i warszawska z województwa mazowieckiego.

[26] Zob. np. VL, t. IV, s. 255 (suffragia elektorów Jana Kazimierza). Formuła ta brzmi zawsze identycznie.

[27] Ziemie łomżyńska, różańska, wiska i nurska mają po kilkunastu utytułowanych reprezentantów, zakroczymska dziesięciu, podczas gdy ciechanowska i czerska odpowiednio trzech i czterech.

[28] Ograniczając się jedynie do litery B, można wymienić: Bratnickiego z ziemi warszawskiej w 1669 r., Biskupskiego z ziemi warszawskiej, Błeszyńskiego z ziemi nurskiej, Boguszewskiego z czerskiej i Buńkowskiego z ciechanowskiej w 1697. Nie jest przypadkiem, że najwięcej takich sytuacji zdarzyło się podczas tłumnej elekcji Augusta II.

[29] Subsidium Reipublicae generalis contributionis od stanów koronych na sejmie walnym warszawskim in anno 1673 uchwalone, VL, t. V, s. 167–183, stawki od szlachty nieutytułowanej – s. 173.

[30] Formuły jmp używano w odniesieniu do urzędników, w tym także ziemskich.

[31] Na temat techniki poboru podatku pogłównego i sposobów unikania opodatkowania zob. M. Kopczyński, Subsidium charitativum 1662. Uchwała i wykonanie. „Miscellanea Historico-Archivistica”, 2000, t. XI, s. 253–265.

[32] J. Dzięgielewski, Sejmy elekcyjne…, s. 69–71.

[33] W. Kaczorowski, P. Dydyński, Reprezentacja Mazowsza…, s. 281.

[34] Spis posłów podaje J. Choińska-Mika, Sejmiki mazowieckie w dobie Wazów, Warszawa 1998, s. 174–177.

[35] Na ten temat zob. M. Kopczyński, J. Brodacki, Obywatele czy tłum?, s. 132.

[36] J. Choińska-Mika, Sejmiki mazowieckie…, s. 48–51, W. Kriegseisen, Sejmiki Rzeczypospolitej szlacheckiej w XVII i XVIII wieku, Warszawa 1991, s. 132–135.

[37] Powątpiewa w to W. Kriegseisen, Sejmiki Rzeczypospolitej…, s. 125–127, powołując się na przypadki mobilizacji mas szlacheckich do uczestnictwa w sejmiku w sytuacjach wyjątkowych konfliktów również w wieku XVII.

[38] Z. Zielińska, Mechanizm sejmikowy i klientela radziwiłłowska za Sasów, PH, 1971, t. 62.

[39] J. Ortega y Gasset, Bunt mas, Warszawa 2002, s. 119–120.