© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   04.11.2016

Jan III Sobieski i Maria Kazimiera na ikonach

Na przełomie XVII i XVIII stulecia w dziełach malarstwa ikonowego powstałych na Rusi w granicach Rzeczypospolitej częstokroć pojawiali się bohaterów z historii najnowszej. Ten fenomen dotyczył zasadniczo ikon w typie Matki Boskiej Opieki (gr. Σκέπη τῆς Υπεραγιας Θεοτόκου, cs. Покровъ Пресвятой Богородицы). Ikony Matki Boskiej Pokrowy znajdowały się niemal w każdej świątyni, w różnych wariantach przedstawieniowych (Gębarowicz 1986; Chrzanowski, Kornecki 1982, s. 449-450; Пуцко 2003; Aлександрович 2010): od Matki Boskiej Płaszcza Opiekuńczego (łac. Mater Misericordiae), bardziej zależnej od ikonografii zachodniej, po właściwą, ortodoksyjną wizję Matki Boskiej unoszącej się we wnętrzu świątyni i rozpościerającej welon ponad zgromadzonym tłumem wiernych. Odpowiadała ona legendzie, zgodnie z którą Andrzej Szaleniec Boży doświadczył opisanego widzenia wewnątrz sanktuarium w Blachernach, jednym z ważniejszych w Konstantynopolu. Mimo że wizja miała miejsce w stolicy Bizancjum, to jej popularność i różnorodność wariantów przedstawieniowych związane są przede wszystkim z Rusią. Jak przypomniał Mieczysław Gębarowicz, święto i kult Matki Boskiej Pokrow ustanowione zostały w XII stuleciu przez księcia suzdalskiego Andrzeja Bogolubskiego dla podkreślenia roli Matki Bożej jako opiekunki Rusi (Gębarowicz 1986, s. 98). Zdaniem niektórych badaczy ikony ilustrujące ową wizję obrazowały tym samym święto Opieki Matki Boskiej, inaczej Welonu Matki Boskiej (Kłosińska 1973, s. 186-191; Styrna, [1993], s. 2).

Kompozycja tych ikon jest z reguły dwustrefowa. Na dole przedstawia się zgromadzenie wiernych, na które składają się reprezentanci stanu duchownego (tj. mnisi na czele z patriarchą lub biskupem) oraz świeckiego (z dworem cesarskim). Św. Andrzej Szaleniec Boży (cs. Jurodiwyj) umieszczany jest zwykle po stronie prawej (od widza), podczas gdy w centrum widnieje postań Romana Melodosa, słynnego pieśniopiewcy bizantyńskiego, trzymającego zwój z wersami hymnu maryjnego. Roman ujęty jest zawsze w pełnej postaci, frontalnie, z reguły na tle apsydy wewnątrz świątyni. Postać wskazuje na unoszącą się powyżej Matkę Boską, rozpościerającą ponad wiernymi welon, w asyście aniołów unoszących się ponad zgromadzeniem apostołów i proroków.

Na ziemiach ruskich w granicach dawnej Rzeczypospolitej miała miejsce osobliwa ewolucja tego typu przedstawieniowego, będąca z jednej strony wynikiem rosnącej presji ikonografii zachodniej, nasilonej po zawarciu Unii Brzeskiej w 1596, zwłaszcza za pośrednictwem rycin, z drugiej – skutkiem wprowadzania elementów aktualizacyjnych, włączając w to obecność władców czy współczesnych dowódców wojskowych. Do najciekawszych przykładów tej tendencji należą te, w których można rozpoznać parę królewską Jana III Sobieskiego i jego małżonkę Marię Kazimierę. Należy też od razu zaznaczyć, że podobna identyfikacja jest możliwa jedynie dzięki cechom fizjonomicznym obu figur, jako że w żadnej znanej mi ikonie nie zostały one podpisane. Niemniej zarówno suma cech fizjonomicznych, jak i atrybuty postaci nie pozostawia wątpliwości, że te ustalenia są poprawne.

Jan III Sobieski i Maria Kazimiera są rozpoznawani w grupie ikon datowanych na koniec XVII i początek XVIII wieku. Wiele z nich znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie (Kruk 2004; Kruk 2015), m. in. Ikona Matki Boskiej Opieki „Pokrowa” (ikona, drewno, tempera, k. XVII – pocz. XVIII w., 100x60,7 cm, nr inw. MNK XVIII-56). Mieczysław Gębarowicz (1986, s. 160), opisując tę ikonę, ostrożnie wzmiankował o „szlacheckiej parze małżeńskiej z koronami na głowie”: on „z berłem w prawej ręce i z lewą na rękojeści szabli, ona w modnej, dość głęboko wyciętej sukni, z bogatym naszyjnikiem i kolczykami”. Autor przypomniał, że w starszych ikonach parę cesarską utożsamiano z Leonem Mądrym, wspomnianym w Żywocie Andrzeja Szalonego, i Zoe, by później widzieć w nich Konstantyna i Helenę. Biskup brany najczęściej za św. Ananiasza mógł też być utożsamiany – z powodu braku nimbu – z patriarchami współczesnymi, np. z patriarchą moskiewskim (Gębarowicz 1986, s. 149).

Janina Kłosińska (1973, poz. kat. 34, s. 188), dokonując interpretacji osób obecnych we wspomnianej ikonie, rozpoznała w niej parę królewską: Jana III Sobieskiego (1629-1696, koronowanego 2 lutego 1676) i jego żonę Marię Kazimierę (1641-1716), natomiast biskupa identyfikowała z Ananiaszem, którego święto przypadało 1 października. Tego dnia obchodzono zarazem święto Welonu przechowywanego w Blachernach, łączonego z ideą Opiekuństwa (Pokrow) Matki Bożej oraz święto Romana Melodosa (Słodkopiewcy), zwyczajowo zajmującego centrum dolnego rzędu całej kompozycji ikony. Tekst na jego zwoju przytaczał wers kontakionu, tonu 3, śpiewanego w cerkwi na święto Matki Boskiej Opieki:

ДВ҇АѦ ДНЕСЬ

ПРЕДСТОИТЪ

ВЪ ЦР҇КВИ

„Panna dziś stoi przed nami w cerkwi

[i z rzeszą świętych niewidzialnie modli się za nas do Boga]”.

Śpiewany jest też tego dnia troparion, tonu 4:

„Uroczyście świętujmy dzisiaj, pobożni ludzie, olśnieni Twoim, Bogurodzico, przyjściem, i spoglądając na Twój przeczysty obraz, z miłością wołajmy: osłoń nas czcigodnym swoim płaszczem, i wybaw nas od wszelkiego zła, prosząc Syna swojego o zbawienie dusz naszych”.

Po lewej stronie Marii znalazł się Andrzej Szaleniec Boży z uczniem Epifaniosem. Wizja Andrzeja, której doświadczył w świątyni blacherneńskiej, miała być właściwym źródłem typu Matki Boskiej Pokrowy, szczególnie związanego z Rusią. Janina Kłosińska wskazała, że z czasem zaczęto u dołu ikony dodawać pary cesarskie, królewskie i metropolitów. W wizerunku pary królewskiej dopatrywano się Jana III z małżonką na podstawie rysów twarzy i stroju. Kłosińska rozpoznała również biskupa Ananiasza w innej prowincjonalnej ikonie w zbiorach MNK (XVIII-237). Jej niewielkie rozmiary oraz redukcja elementów kompozycji wskazują, że w przeciwieństwie do innych, większych ikon w tym typie, jej przeznaczeniem w ikonostasie był tym razem nie dolny rząd ikon królewskich (cs. Namiestnych), lecz rząd świąteczny.

Opisaną grupę uzupełniają dwie ikony pochodzące z cerkwi w Gorajcu, namalowane prawdopodobnie w końcu XVII wieku. Jedna z nich umieszczona była w królewskim rzędzie ikonostasu, podczas gdy druga, prawdopodobnie przeznaczona do kultu osobnego, miała być eksponowana wewnątrz świątyni oddzielnie, w tzw. kiocie (gr. kibotion). Oba dzieła poddane zostały konserwacji przez p. Jadwigę Styrnę w Pracowni Konserwacji Fundacji św. Włodzimierza w Krakowie [Styrna 1993].

W pierwszej z wymienionych ikon para królewska klęczy w pobliżu Andrzeja Szalonego. Dzieło jest godne uwagi ze względu na wyjątkowo obszerny i praktycznie kompletny tekst hymnu na zwoju Romana Melodosa, który z reguły bywał skracany:

ДВ҇АѦ ДНЕСЬ

ПРЕДСТОИТЪ

ВЪ ЦР҇КВИ

И СЪ ЛИКИ

С҇ТЫХЪ НЕ

ВИДИМѠ

ЗАНЫ МОЛ҇И

СѦ Б҇ГУ: АГ҇Г

ЛИ СЪ С҇ТИ

ТЕЛИ ПОК

ЛАНѦЮТСѦ

АП҇ОСТѠЛИ ЖЕ

СЪ ПР҇РКИ

ЛИКОВСТВУ

ЮТ

„Panna dziś stoi

przed nami w cerkwi,

i z rzeszą świętych

modli się za nas

niewidzialnie do Boga;

aniołowie z arcypasterzami

składają pokłony,

apostołowie zaś z prorokami się radują,

[bo za nas Bogurodzica prosi odwiecznego Boga.]”

W drugiej z wymienionych ikon Roman Melodos demonstruje tekst z następującą inskrypcją:

ПОДЬ Т

ВОЮ М

ИЛОСТЪ

ПРИБ…

ГАЕМЬ

Б҇ОГОРО

ДИЦЕ

Д҇ВО

МОЛИ

Т҇О НА

ШУ ВО

…КЕРЬ

…ХЬ

W tym przypadku jest to najwyraźniej parafraza słynnego hymnu wczesnochrześcijańskiego (łac. Sub Tuum Praesidium), zakorzenionego także w polskiej kulturze religijnej, rozpoczynającego się słowami: 
„Pod Twoją obronę
uciekamy się,
święta Boża
Rodzicielko,
naszymi prośbami
racz nie gardzić
w potrzebach
naszych”.

Powracając do ikon w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie, charakterystyczne cechy fizjonomiczne króla i królowej odnaleźć można również w temacie Matki Boskiej Pokrow w XVII-wiecznym ołtarzu (XVIII-47), a także w zwieńczeniu feretronu (XVIII-115). W tym przypadku mimo niewielkich rozmiarów poszczególne elementy kompozycji opracowane są szczególnie wyraziście. Inną, późną, prowincjonalną ikonę o tym temacie (XVIII-46) charakteryzuje ujęcie monumentalne o bardziej wyrazistych cechach zdradzających silny wpływ ikonografii zachodniej. Maria trzyma welon, ale jego wielkość przywołuje obraz płaszcza opiekuńczego i typ „Mater Misericordiae”, której związki z ikonografią „Pokrow” szeroko zostały omówione przez Mieczysława Gębarowicza (1986). Taką ikonografię przedstawia XVII-wieczna ikona w MNK (XVIII-182). To kolejna z wielkich ikon, w której Matka Boska kryje pod płaszczem opiekuńczym reprezentantów różnych stanów, wraz z biskupem, królem i opatem. Podobny przykład, datowany na 2. połowę XVII wieku, pochodzi z Orawy, a znajduje się w zbiorach prywatnych we Lwowie (Grelik 2002, il. 34: Typ ikony określony został przez Autora jako Pokrov Bohorodičky. Mater Misericordia). Ciekawe w tym wypadku jest określenie tematu wyrażone w inskrypcji:

„ВΣѣМЪ ΣКОРБѦЩИМ [РАДОСТЪ]”

„Wszystkim utrapionym [Radość]”.

Nastąpiło tu więc odwołanie do typu Matki Boskiej Pocieszycielki Strapionych, szczególnie czczonego w Rosji, a powstałego w wyniku przenikania wzorów zachodnich, które utrwaliły ideę Opiekuńczości Marii. Wzorem tego typu wizerunku miała być ikona czczona bądź w Petersburgu, bądź w Moskwie od połowy w. XVII, należąca do najczęściej kopiowanych ikon w Rosji w XVIII-XIX stuleciu w różnych wariantach, których wspólną cechą było ukazywanie u dołu ikony „strapionych”: ludzi nagich, kalekich i ubogich (Kobrzeniecka-Sikorska 2000, s. 110-112).

Do rozpoznania w ikonach Matki Boskiej Pokrow pary królewskiej dochodziło w literaturze już wcześniej. Płaton Biłećkyj (1981) dopatrzył się króla Sobieskiego w ikonie Podwyższenia Krzyża Świętego z Sytychowa (ukr. Сытыхов) k. Lwowa (Muzeum Narodowe we Lwowie), stojącą zaś obok królową identyfikował jako Marię Kazimierę. Jak wskazał badacz, niezwykłe było zastąpienie Konstantyna przez Sobieskiego, rozpoznawalnego dzięki charakterystycznej fizjonomii. Według autora król, pod którego przywództwem Kozacy zwyciężali wielokrotnie Turków, imponował zapewne i jego prawosławnym poddanym, a przynajmniej był jedynym królem, którego wizerunki portretowe spotykane są w ikonach zachodnioukraińskich. Jadwiga Styrna [1993] rozpoznała Jana III Sobieskiego i Marię Kazimierę w niepublikowanym raporcie z prac konserwatorskich nad ikoną z rzędu namiestnego (królewskiego) z cerkwi Gorajcu w ziemi przemyskiej. Ryszard Brykowski (1998) identyfikował parę królewską w ikonie z Wojkowej w zbiorach Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Teresa Maszczak (2000), wieloletni kurator zbiorów sądeckich, wskazała, że data zapisana w owej ikonie „1703” mogła mieć charakter intencjonalny, związany z chęcią uczczenia dwudziestej rocznicy wiktorii wiedeńskiej.

Nie zawsze jednakże wspomniana para była tak jednoznacznie rozpoznawana. P. Biłećkyj (1963) początkowo rozpoznał w ikonie z Sytychowa księcia Ostrogskiego i hetmana Samojłowicza (1637-1672), nieco później (1969) interpretował zebrane u dołu ikony postaci z reprezentantami kozaków i wojewodów moskiewskich, co miało mieć związek z przyłączeniem Ukrainy lewobrzeżnej do Rosji w 1686 roku. Pawło Żołtowskyj (1978) powtórzył propozycję utożsamienia zgromadzonych z hetmanami ukraińskimi i carami moskiewskimi, powołując się na publikację w piśmie „Стара Україна” z 1925 roku („Стара Україна”, 1925, s. 154-157), rozpoznając wśród nich cara Iwana V Aleksejewicza, carównę Zofię oraz hetmana Iwana Samojłowicza i metropolitę Gedeona Światopełka Czetwertyńskiego.

Przy tej okazji należy wspomnieć, że inni polscy królowie również bywali wprowadzani do ikon. We wspomnianym już wizerunku z Wojkowej, Mieczysław Gębarowicz widział zestaw świętych męczenników wileńskich z dającym się rozpoznać pośród nich królem Kazimierzem (Gębarowicz 1986, s. 108). Ryszard Brykowski identyfikował na podstawie inskrypcji innego polskiego króla, Bolesława Chrobrego, w ikonie z Perespy (Brykowski 1998, s. 349-360, il. 4). Aktualizacyjne wątki znajdują ciekawą kontynuację w detalu ikony Pokrow w zbiorach muzeum w białoruskim Mińsku z 1751 (Высоцкая 1992, fig. 109-111). Autorzy katalogu tamtejszej kolekcji zauważyli, że jedna z postaci męskich jest przewiązana szarfą z orderem Orła Białego, ustanowionego przez Augusta II Mocnego w 1705 roku. W tym wypadku koronowanym głowom brak wyraźniejszych cech pozwalających na ich identyfikację, aczkolwiek postać na pierwszym planie tuż przy Romanie nosi niepowtarzalnie pyszną szatę, na którą składa się ceremonialna zbroja i płaszcz purpurowy, podbity zapewne futrem gronostajowym, a na głowie męża spoczywa korona zamknięta. Z kolei podczas wizytacji archidiecezji połockiej w 1789 roku, na najdalszych północnych rubieżach II Rzeczypospolitej, wspomniano o portrecie króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, zawieszonym w cerkwi w Czeressie, dekanatu brasławskiego (informacja P. Sygowskiego).

Kontrowersje budzi też postać biskupa, który towarzyszy parze królewskiej. Mieczysław Gębarowicz był skłonny utożsamiać tę postać z Ananiaszem (podobnie jak Janina Kłosińska) albo z patriarchą jak w ikonie z Wojkowej, w której postać wyróżnia wschodni strój pontyfikalny (Gębarowicz 1986, s. 159). Badacz sugerował, że brak nimbu mógł sugerować np. osobę ówczesnego patriarchę moskiewskiego (Gębarowicz 1986, s. 149). Według opinii Ryszarda Brykowskiego był to raczej ktoś ze ścisłego kręgu króla Sobieskiego, być może jeden z metropolitów grecko-katolickich, np. Cyprian Żochowski (1674-1693) lub Leon Załęski (1693-1708), jednak podobne ustalenia – jak stwierdził – wymagają dalszych studiów (Brykowski 1998, s. 287-288). Wołodymir Ałeksandrowycz w monografii typu Matki Boskiej Pokrowy odrzucił utożsamienie duchownego z Ananiaszem, rozpoznając w nim patriarchę, w odniesieniu do ikony z końca XVII wieku, pochodzącej z Ostroga (pol. Ostróg, ukr. Острог) na Wołyniu (Aлександрович 2010, s. 146, przyp. 276). Ivan Bentchev [2004] w ekspertyzie dołączonej do ikony Pokrowy Matki Boskiej (XVIII-868), którą zakupiło Muzeum Narodowe w Krakowie, proponował zwyczajową identyfikację osób królewskich, tj. Jana III i Marię Kazimierę, z tą różnicą, że biskupa utożsamiał nie z Ananiaszem, lecz „metropolitą lwowskim”, Józefem Szumlańskim (nieco błędnie zapisanym jako „Smulański”: pol. Józef Szumlański, ukr. Йoсиф Шумлянський, 1643-1708), w istocie biskupa Lwowa. Rozpoznanie to było oparte na nocie zawartej w katalogu wystawy Polska-Czechosłowacja. Wieki sąsiedztwa i przyjaźni, Kraków-Warszawa-Bratysława-Praga 1977-1978, do ikony Pokrow Matki Boskiej z cerkwi św. Michała w Šemetkowcach k. Świdnika w północnej Słowacji (koniec XVII – początek XVIII wieku). Obecny w ikonie król ubrany w gronostaje o dość rustykalnie opracowanej fizjonomii, rozpoznany został jako Sobieski, a w komentarzu do tej ikony wskazano, że obok króla w koronie i z buławą w ręce znajduje się „Józef Smulański, towarzyszący królowi na Słowacji i w wyprawie wiedeńskiej” (Polska-Czechosłowacja 1977-1978 poz. kat. 290).

Co prawda podobnej identyfikacji dokonano tylko dwukrotnie, ale za tak oryginalną interpretacją przemawiałyby fakty historyczne. Jak się wydaje, króla Sobieskiego z biskupem Szumlańskim łączyła nie tylko wspólna wyprawa pod Wiedeń, ale i pewna zażyłość. Biskup uczestniczył w wiktorii wiedeńskiej 12 września 1683 roku, zagrzewając chrześcijan do walki. Raniony w ramię po powrocie z wyprawy miał zamówić wotum o następującej treści: „Ta kula, w walnej bitwie króla Imci Polskiego Jana III pod Wiedniem z wyzyrem y Turkami, postrzeliła Imci X. Josepha Szumlanskiego w lewe ramię, Episkopa Lwowskiego, Administratora Metropoliey Kijowskiey, który był praesens w tey bitwie przy boku króla Jegomości, w niedzielę w południe, to jest, dnia dwunastego Septembra Anno Domini 1683, a dla wiecz­ney pamięci, na obraz najświętszey Panny Trembowelskiej Lwow­skiey Świętego Jura katedrze dnia 28 Octobris anni ejusdem zawieszona” (www.ordynariat.republika.pl/a1.htm odsłona z 2004). Biskup ofiarował swoje wotum do obrazu Matki Boskiej Trembowelskiej, który miał przenieść do katedry św. Jura we Lwowie. Miała ona odegrać wielką rolę w obronie miasta w 1675, podobnie jak inny obraz Matki Boskiej, który uwiecznił Anonim w drzeworycie kolorowym ilustrującym oblężenie w tymże roku Monasteru Poczajowskiego (Chowaniec 1933, poz. kat. 81, s. 40).

Niedługo potem biskup wsławił się obroną cerkwi św. Jura, gdy w krytycznym momencie ataku Tatarów na Lwów w 1695, mimo żarliwej obrony miasta przez oddziały hetmana Stanisława Jabłonowskiego, Tatarzy wdarli się niemal do miasta i wypadało na przedmieściach bronić każdego domu i każdej ulicy: „biskup ruski, Józef Szumlański, słynny niegdyś rotmistrz, opatrzył się wcześniej w armatę i strzelbę i choć dziesięciu tylko miał ludzi przy sobie, bo chorągiew brała udział w boju, tak celnemi strzałami powitał zbliżających się, że zmusił ich do odwrotu. Kilku tylko ochotników podsunęło się bliżej i wtedy biskup z rusznicą w ręku zeszedł na schodki cerkwie i ” (Czołowski 1902, s. 41).

***

Przedstawione wątki uwypuklają znaczenie dwóch zjawisk tego czasu, różnych gatunkowo. Pierwszym pozostaje skala zagrożenia tureckiego, które w zestawieniu wieloma podobnymi zdarzeniami jawi się jako zagrożenie nieustannie budzące grozę na niespotykaną wcześniej skalę. Wielkość armii tureckiej była nieporównywalna z żadną inną potęgą europejską. Możliwość wystawienia jednorazowo ponad 100-tysięcznej armii przekraczała wszelkie wyobrażenia ówczesnych ludzi zwyczajowo przecież zwielokrotniających liczebność armii wroga w potocznych przekazach (List króla do Marii Kazimiery, datowany we Lwowie dn. 1 sierpnia 1675; http://monika.univ.gda.pl/~literat/listys/084.htm – dostęp 2004). Romeyn de Hooghe w sztychu ilustrującym oblężenie Trembowli wymienił liczbę 200.000 Tatarów i Turków (Czołowski 1894, il. na wkładce).

Drugim zjawiskiem był silny kult Matki Bożej, jednoczący wiernych różnych obrządków. Charakterystyczne, że niemal każda z cudownych ikon Matki Boskiej przypisywanych św. Łukaszowi, doświadczała agresji ze strony niewiernych, zwłaszcza Turków i Tatarów. Można tu przypomnieć dzieje ikony Matki Boskiej Rudeckiej. Znaleziona w zgliszczach cerkwi na Podolu po najeździe tatarskim w 1612 roku, przeniesiona do Rudek pod Lwowem, cieszyła się kultem ze strony wiernych różnych obrządków, a zgodnie z kroniką parafialną miał ją nawiedzić król Jan Sobieski, ofiarowując zegar z ilustracją bitwy pod Parkanami oraz kapę, utkaną ze zdobytych tureckich namiotów (Historia cudownego obrazu 1921, s. 57) czy też proporców (Potocki 1990, s. 5). Ten przekaz wydaje się wiarygodny w związku z inną informacją, że „król po odsieczy wiedeńskiej przybył do Lwowa, a stamtąd udał się do swoich dóbr w Jaworowie. Po drodze zajeżdżał do dworów szlachty i odwiedzał kościoły, składając wszędzie hojne ofiary w podzięce za odniesione zwycięstwo. Po drodze witano króla chlebem i solą” (Śliziński 1979, s. 226). Wkrótce powstały liczne panegiryki i pieśni pochwalne, także ruskie, a król stał się „postacią popularną wśród ludu ukraińskiego, a to głównie z racji współdziałania z nim w walkach z Tatarami i Turkami w okresie poprzedzającym wyprawę wiedeńską” (Śliziński 1979, s. 219). W dumie z 1690, znalezionej przez Mirosława z Horodenki, wzywano: „Nechaj twoja sława słyne; Turećkaja nechaj hyne; Nech posmerty twoi kosty, Poświatjat’ sia z wysokosty” (Pieśni ludu ruskiego 1839, 1, s. 152).

Sobieski z rewerencją odnosił się do cudownych wizerunków Matki Bożej, kontynuując niejako tradycję zawierzenia kraju Matce Bożej w ślubach lwowskich Jana Kazimierza, o czym sam pisał: „Jest tu obraz w Kamieńcu Najśw. Panny Tynieckiej bardzo cudowny i wsławiony, do którego dzisiaj ofiaruję serce, duszę i dobrodziejkę moją” (List do Marii Kazimiery datowany w Kamieńcu dn. 21 września 1667; http://monika.univ.gda.pl/literat/listys/032.htm – dostęp 2004), a innym razem: „Lampę srebrną ofiarowałem do Częstochowy za zdrowie Wci serca mego, która kosztuje trzy tysiące dobrych pieniędzy; niesłychanie piękna i wielka, i której równej tam nie masz. Będzie zawsza gorzała przed obrazem Najśw. Panny, na co się uczyni fundacja. Napisano wszędy imiona Wci serca mego i moje, także i herby” (List do Marii Kazimiery datowany w Piasecznie dn. 1 marca 1668; http://monika.univ.gda.pl/literat/listys/043.htm – dostęp 2004).

Jak relacjonował Mariusz Kątski (1636–1710) generał kawalerii konnej, Sobieski miał otrzymać dn. 25 czerwca 1683 na Jasnej Górze od paulinów w darze oręż swego macierzystego pradziada hetmana, kanclerza wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego, tj. szablę (raczej pałasz), perskiej chyba roboty (Kątski 2003, s. 21). Podkreśla się, że z rozwojem kultu maryjnego wzrastało znaczenie i aktywność bractw religijnych w końcu XVI oraz w XVII i XVIII wieku, powstających niekiedy w związku z aktualnymi wydarzeniami politycznymi, a do nich należało niewątpliwie zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 roku, które miało być impulsem w rozwoju bractwa Imienia Maryi (Szymanek 2002, s. 188).

Można domniemywać, że potrzeba pokrzepienia serc mogła z kolei znaleźć się u podstaw późnej legendy o otrzymaniu ikony Matki Boskiej w typie Hodegetrii Tychwińskiej przez króla Jana III Sobieskiego z rąk papieża Innocentego XI po zwycięstwie wiedeńskim, która zachowała się w kościele seminaryjnym (d. kościele karmelitów bosych) pw. NMP i św. Józefa Oblubieńca w Warszawie (Kruk 2011, poz. kat. 9). Legenda prawdopodobnie narodziła się w okresie zaboru rosyjskiego (Ośko 2010, s. 51), być może z racji potrzeby wyjaśnienia, skąd ikona o moskiewskim charakterze znalazła się w kulcie w jednym z warszawskich kościołów. Inna ikona Matki Boskiej, tym razem w typie Kazańskiej, o rodowodzie moskiewskim, zachowana do dziś w ołtarzu głównym w kościele parafialnym pw. Matki Boskiej Pocieszenia i św. Stanisława Biskupa w Szamotułach (Kruk 2011, poz. kat. 12), miała się znajdować w obozowym ołtarzu króla Sobieskiego, a sam ołtarz miał być ofiarowany po tryumfie wiedeńskim do kościoła farnego (Łukaszewicz 1858, s. 301).

Typowa ikona zachodnioruska Matki Boskiej w typie Hodegetrii znajduje się w ołtarzu głównym kościoła parafialnego pw. Nawiedzenia NMP w Kolembrodach k. Radzynia Podlaskiego (Kruk 2011, poz. kat. 30). Zarówno z ikoną, jak i z kościołem związana jest legenda założycielska odwołująca się do inicjatywy Jana III Sobieskiego, który po wizji miał ufundować na miejscu kościół i przekazać do niego obraz, przedstawiający Matkę Boską, wykonany na desce „palisandrowej” (obraz Matki Bożej z dzieckiem na rękach, ikona bizantyjska średniej wielkości, malowana temperą na drewnie). Król Jan Sobieski w istocie nadał grunt parafii (Słownik Geograficzny IV, 1883, s. 262).

Monarcha miał zabierać ze sobą na wyprawy wojenne ikonę Matki Boskiej Chełmskiej, za wyjątkową zaś manifestację jego związków z ikonografią maryjną można uznać osobliwe wykorzystanie toposu ocalenia miasta, który powracał niczym klamra spinająca dzieje chrześcijaństwa. Jak Konstantynowi, któremu przed bitwą przy Moście Mulwijskim miał objawić się znak krzyża z wieszczą zapowiedzią, że w tym znaku pokona wroga Maksencjusza, którego późniejsza tradycja widziała wbrew prawdzie jako nieprzychylnego chrześcijanom, tak też król Jan III Sobieski miał widzenie opisane przez jego syna Jakuba, lecz zmodyfikowane w kierunku kultu maryjnego, jako że 17. dnia wyprawy pod Fischamend „znaleziono obraz podobny do Częstochowskiego z napisem: «pod tym znakiem Maryi Jan będzie zwycięzcą», a z drugiej strony: «pod tym znakiem Maryi Janie zwyciężysz»; napis ten był malowany biało, jakby wycięty z papieru i każdy z nich był trzymany przez anioła” (Sobieski 1883, s. 15). W zmienionej wersji legendy odnosiła się ona do obrazu Matki Boskiej Loretańskiej, na którym przepowiednie zapisane były po łacinie: In hac imagine vinces Joannes, z drugiej: In hac imagine victor ero Joannes (Fridrich 1911, 4 [2008], s. 35-36, il. na s. 37). Obraz miała wywieźć do Rzymu Maria Kazimiera, następnie przejął go królewicz Jakub, a potem trafił do Nieświeża, gdzie książę Michał Radziwiłł zbudował dla obrazu kaplicę, przykazując, by sukcesorzy nieświescy „w wielkim szacunku ten obraz mieli i nad skarby szanowali”.

***

Rolę obrazów kultowych z wizerunkiem Matki Boskiej w typie Hodegetrii obrazują przypadki opisane przez Franciszka Kotulę na Rzeszowszczyźnie. Jak wskazał Autor, w czasie powtarzających się najazdów tatarskich w ciągu XVII wieku wielokrotnie wynoszono na wały ziemne, otaczające wiejskie cerkwie, czczone w nich obrazy Matki Boskiej z Jezusem. Wówczas zdarzało się, że atakujące zagony tatarskie odstępowały, a ludność przypisywała wybawienie cudownej interwencji świętym wizerunkom. Kotula był skłonny widzieć ocalenie w fakcie, że Tatarzy ustępowali przy najsłabszej choćby manifestacji obrony ze strony atakowanych oraz obecności wspomnianych obwarowań (Kotula 1962, s. 101 i nast.).

Opieka Matki Boskiej w sposób wręcz dosłowny odnoszona była do dramatycznego oblężenia Częstochowy przez wojska szwedzkie w 1655, kiedy to: „Jakoż tak się stało, bo od ludzi wiary godnych słychać było, że to wojsko pod Częstochową zostające wśród dnia Pannę Najświętszą płaszczem swym klasztór okrywającą widzieli, czem przestraszeni, a znać od katolików w temże wojsku będących napomnieni, od szturmu supersedowali [starop.: odstąpili – M.P.K.] i coś tam od xięży wytargowawszy srebra, do Krakowa powrócili” (Jemiołowski 2000, s. 72).

W podobny sposób, nawiązujący jeszcze do czasów Bizancjum, traktowano czczone wizerunki na Rusi Moskiewskiej, w której Matka Boska Kazańska chroniła Rusinów przed Tatarami, a Matka Boska Smoleńska miała brać udział w obronie miasta obleganego przez wojska litewsko-polskie. Z kolei oblężony przez Kozaków Lublin bronił się relikwiami Krzyża Świętego obnoszonymi po murach i im przypisano ocalenie miasta, czego dowodzi komentarz pod ilustrującą to zdarzenie sceną w obrazie z początku XVIII wieku, wiszącym w bazylice św. Trójcy w Lublinie. Przykłady interwencji acheiropitów, czyli wizerunków „nie ludzką ręką uczynionych” można mnożyć w odniesieniu do Bizancjum, a ich ciekawą aktualizację obserwujemy we freskach mołdawskich w Arbore czy Mołdawicy ilustrujących oblężenie Kostantynopola. Różni badacze, w tym André Grabar czy Elizabeth Piltz, rozpatrywali zobrazowane na nich historyczne ataki na miasto ze strony Awarów czy Arabów w wieku VII w odniesieniu do ataku i zdobycia miasta przez Turków w roku 1453 (Piltz 2001, s. 278). Sceny te miały ilustrować zagrożenie samej Mołdawii, która od tego roku musiała płacić stały trybut Turkom i wkrótce sama stała się celem agresji.

Zagrożenie tureckie było powszechnie odczuwane w całej Europie, zwłaszcza w miarę postępowania kolejnych podbojów i wzrostu zagrożenia monarchii habsburskiej. Nieprzypadkowo zatem nawet w dalekim Augsburgu na zainteresowanie mogły liczyć takie tematy, jak potyczka Polaków z Turkami w roku 1675, zilustrowana w akwareli pod dzieło złotnicze Abrahama Drentweeta Starszego w zbiorach Muzeum Historycznego we Lwowie (nr inw. Г-4151, dawniej Muzeum Jana III Sobieskiego: Gębarowicz 1933, s. 399). Temat wiktorii wiedeńskiej stał się tematem ogólnoeuropejskim, a jednym z jego głosicieli został słynny Martino Altomonte, którego wielkie płótno zdobi zamek w Olesku.

Jak się okazuje, umieszczanie w ikonach Opieki Matki Boskiej pod koniec XVII wieku króla Sobieskiego nie było związane jedynie z czasem jego panowania. Jan III Sobieski był nadzieją na ratunek od Turków nie tylko dla mieszkańców Podola i nie tylko dla Polaków. Jego umiejętności strategiczne i mężność zdobyły takie uznanie w Europie, że zaproponowano mu dowodzenie zjednoczonymi siłami w czasie odsieczy wiedeńskiej. Swych umiejętności dowiódł w czasie licznych zwycięskich potyczek z niepokonanymi – jak się dotąd wydawało – wojskami tureckimi. Turcy demonstrowali z reguły zarówno większą liczebność armii, jak i nowocześniejsze sposoby walki z wykorzystaniem wschodnich forteli. Wielką umiejętnością wykazał się Sobieski zwłaszcza w bitwie pod Chocimiem w 1673 roku. Potężna forteca strzegąca ówczesnego pogranicza dwóch cywilizacji była broniona przed znacznie liczniejszymi wojskami tureckimi. Sobieski, kierując ponad trzydziestotysięczną armią polsko-litewską, wykorzystując przejście na jego stronę jazdy mołdawskiej i wołoskiej, przechwycił twierdzę, bijąc równie liczną armię turecką, której w odwodzie było jeszcze tyle samo (Gierowski 2003, s. 140-141). Uciekający z zamku w panice pogrążali się w nurtach Dniestru: Sobieski mścił klęskę buczacką i śmierć swojego pradziada, hetmana Stanisława Żołkiewskiego, choć mszę na polach Cecory za jego duszę mógł odprawić dopiero w 1686 roku.

Podole stanowiło klucz do wnętrza kraju. To podnosiło rangę ufortyfikowanych miast, jedynych punktów oporu w tym kraju, przetrzebionym przez ciągłe rajdy tatarskie. Może stąd właśnie tak wielkie znaczenie obrony Trembowli i uhonorowanie przez biskupa Szumlańskiego obrazu trembowelskiego. Utrata Podola mogła oznaczać klęskę całego kraju i konieczność uznania upokarzającej zwierzchności tureckiej, której potwierdzeniem był natychmiast ustanawiany trybut. Rzeczpospolita stanęła raz jeden wobec takiego dyktatu Porty, lecz sejm żądanie płacenia trybutu odrzucił i zobowiązał Sobieskiego do obrony wschodnich rubieży i odbicia Kamieńca z rąk tureckich. Stuletni okres wojen z Turcją, do których wbrew woli Rzeczypospolita została wciągnięta, zakończył się powrotem do status quo i do ponownego oparcia granicy na Dniestrze już po śmierci króla Sobieskiego po pokoju karłowickim z 1699 roku.

***

Jedną z cech ewolucji ikonografii Matki Boskiej Pokrowy jest zatem wysuwanie na plan pierwszy idei Opiekuńczości Marii w miejsce wizji Andrzeja Szaleńca Bożego, tak w przypadku ziem ukrainnych, jak i dalekiej Moskwy. Charakterystyczne, że na ziemiach ruskich Rzeczpospolitej wyraźnie zaznacza się w tle zagrożenie tatarsko-tureckie, a w tzw. ikonach „kozackich” – swoista manifestacja integracji narodowościowo-religijnej, gdy w moskiewskich akcentowano ideę opiekuńczości skierowanej do niższych, ubogich warstw społecznych. Można zauważyć w 2. połowie XVII wieku nasilenie aktualizacji idącej w parze z formowaniem się w sztuce wschodniej portretu, nie tylko królów, ale i innych postaci historycznych, w tym hetmana Bohdana Chmielnickiego, rozpoznawalnego w znanej XVII-wiecznej ikonie Pokrow z Motyżyna (Gębarowicz 1986, il. 137). Pod koniec XVII i na początku XVIII wieku wyjątkowo często przedstawiano parę królewską Jana III Sobieskiego i Marię Kazimierę, w związku – jak się wydaje – z sukcesami w zmaganiach z Turcją i oswobodzeniem Podola.

Pawło Żołtowśkyj był skłonny łączyć wzrost popularności tematu „Pokrow” w wariancie „kozackim” ze wzrostem właśnie zagrożenia tatarsko-tureckiego pod koniec XVII i na początku XVIII wieku (Жoлтoвський 1978, s. 93, 231). Mieczysław Gębarowicz przestrzegał z kolei przed jednostronnym tłumaczeniem zapożyczeń ikonografii zachodniej, zwracając przy tym uwagę na ciekawe sformułowanie dotyczące pochodów tzw. „Tatarów pokrownych”: „Scythis tum [1575] Russiam prope Leopolim populantibus qui Pokrowni vulgo a Russis dicuntur” (Gębarowicz 1986, s. 170). To określenie miało mieć genezę w nasileniu najazdów tatarskich w XVI wieku następujących zwykle na jesieni, w okolicach święta Matki Bożej Pokrowy. Jarosław Giemza (1999) w monografii poświęconej świątyni gorajeckiej podkreślił, jak niezwykła jest monumentalna kompozycja wewnątrz XVII-wiecznej drewnianej cerkwi, w której wielka postać Matki Boskiej kryła pod swym płaszczem wszystkie stany, unosząc się nad osadą niczym tarcza ochronna lokalnej społeczności.

***

Trudno jednoznacznie stwierdzić, skąd twórcy ikon czerpali bezpośredni wzór dla wizerunków króla Jana III Sobieskiego, choć należy on niewątpliwie do monarchów posiadających szczególnie bogatą ikonografię. Zgodnie ze zwyczajem znanym z dworu Wazów zatrudniał on na swoim dworze rytownika holenderskiego. Był nim Romeyn de Hooghe (1645-1708), który w latach 1674-1675 cyklem akwafort zilustrował słynne triumfy króla, między innymi zwycięstwo pod Trembowlą, za co zyskał miano serwitora królewskiego. Zachowane są liczne portrety króla, nie tylko malowane, lecz także rytowane na najwyższym europejskim poziomie, wskazujące na szczególną pozycję króla także wśród innych monarchów europejskich. Podobizny króla w ikonach podobne są choćby do rycin Jana Triciusa z 1676 czy Jerzego Eleutera Siemiginowskiego po 1693 roku. Ciekawy zestaw różnorodnej ikonografii władcy zaprezentowano na wspomnianej międzynarodowej wystawie w latach 70. ubiegłego wieku (Polska-Czechosłowacja, 1977-1978). Obok portretów olejnych, rytów Abrahama Hogenberga, medalu koronacyjnego z wizerunkami Jana III i Marii Kazimiery autorstwa Jana Höhna Młodszego na wystawie znalazła się ikona Pokrow Matki Boskiej z klęczącym u Jej stóp królem w gronostajowym płaszczu, pochodząca z cerkwi Jedlinka k. Bardiowa z 1744 (!).

Jak wspomniał Władysław Tomkowicz, Jan III sam też „dbał o swą reklamę wojenną za pomocą słowa, rylca i pędzla” (Tomkowicz 1971, s. 276). I w istocie prócz powiadomienia o zwycięstwie papieża Innocentego XI, król słał podobne wiadomości także do cesarza Chin i szacha Persji. Cesarz Chin przyjął podobiznę króla i udzielił uprzejmej odpowiedzi, która jednakże się nie zachowała. W wymianie korespondencji pośredniczył o. Ferdynand Verbiest, wiceprowincjał misji jezuickiej, a zarazem wybitny matematyk i astronom cesarski przy dworze cesarza Kang-xi z dynastii tatarskiej. Zachował się list z 16 listopada 1688 roku, w którym Sobieski dziękował za przychylność cesarza – wysłany do o. Verbiesta, został odesłany do Europy i przetrwał w centralnym archiwum jezuickim w Rzymie, jako że jego adresat nie żył już od wielu miesięcy (zm. 27 stycznia 1688): „Porro quod tantus Sinico-Tartaricus Monarcha, cui maxima pars orbis obtemperat, lubenti animo et effigiem nostram suspexerit et ottomanicam superbiam potentiamque, superis propitiis, multiplicibus attritam esse victoris curiosus intellexent, aeque nobis honorificum ac iucundum esse non inficiamur, immo satisfactionem, quam inde cepimus et grati animi contestationem a Devot. Vestra Eidem Monarchae vicissim exhiberi impense desideramus” (Bednarski 1933, s. 531-532; Włodarski, Gang 2014, s. 25-26). Król wysłał list z Jaworowa, w którym osiadł niedługo po wiktorii wiedeńskiej, przyjmując w międzyczasie francuskiego jezuitę oraz posła moskiewskiego i objaśniając im, jaką drogę obrać w drodze do Chin, gdyż cieszył się sławą znawcy tego tematu, a Gabinet Chiński w pałacu wilanowskim uchodził za najstarszy tego typu w Europie (Migoń 1969, s. 62).

Król słał listy również do szacha Persji, licząc na jego udział w koalicji antytureckiej i kontynuując tym samym zabiegi poprzedników. I tam więc dotarło echo zwycięstwa pod Wiedniem i wizerunki Jana III. Interesujące, że konny portret króla umieszczono na frontonie kaplicy misjonarzy katolickich w Dżulfie, przedmieściu Isfahanu, którym zainteresował się młodociany syn szacha, Mirza Sefi, w 1706 roku (Załęski 1882, s. 74; Śliziński 1979, s. 416; Zajączkowicz 1966, s. 30). Historię o wizerunku Sobieskiego podał drukiem misjonarz karmelicki Tadeusz Kęsiński: „supra propylaeum oratorii prostabat effigies cataphracti Herois, arridere videbatur […] Joannis III (qui apud Persas communi nomine; Ghazy, seu victoriic, ac gloriosi Triumphatoris hactenus vocitatur)” (Kęsiński 1733, s. 138). Legenda ta najwyraźniej uczyniła wrażenie na władcach Persji, którzy, jak szach Abbas, mogli intepretować ją w duchu aktualnych relacji bliskowschodnich. Prosząc o komentarz do otrzymanego obrazu św. Michała Archanioła zabijającego smoka, szach wyznał, iż myślał, że ów potwór szkaradny to „sprośny Turczyn”. Otrzymawszy objaśnienie, że na portrecie przedstawiony jest El Ghazi („Zwycięski”, „Mąż święty”) Sobieski, który pobił Turków, wyraził życzenie, by mógł i on w przyszłości odznaczyć się takim męstwem. Po otrzymaniu obrazu polecił oprawić go w ramy „z zwierciadła” i zawiesić w swej komnacie, „a nawet swoje modlitwy przed nim odprawiał” (Załeski 1882, s. 75). Polecił też wykonać kopie obrazu i rozdać przedniejszym panom dworu.

Kult dokonań króla wykraczający poza zwyczajowo przyjęte ramy nie musiał przynależeć jedynie do sfery wschodnich wyobrażeń na temat charakteru godności królewskiej. Oto Jan Michał Borch (1753-1810), ex-wojewoda bełzki, w swej wizji parku sentymentalnego w Warklanach (Warklandzie) w Inflantach (dzisiejsza Łotwa) widział przed świątynią poświęconą „Najwyższemu” miejsce dla świątyni mniejszej, tworzącej jakby przejście do większej, w którym na ołtarzach miały być posadowione dwa popiersia: Jana III Sobieskiego i Stanisława Augusta (Borch Nadpisy). Jan Borch, z zamiłowania przyrodnik i geolog, kierując do „Naylepszego z Krolow, co miała kiedy Polska” liczne prośby o nominacje, godności i ordery, przedstawił mu również wizję swego parku projektowanego przez Włocha Vincenza Mazottiego oraz tłumaczenie dzieła angielskiego ogrodnika Gwilhelma Forsytha. W ten oto sposób po czasach saskich przypominano zasługi wielkiego króla: Borch zalecał, by „bustum Jana III” było podpisane jako: „Heroi Polonorum Liberatori Vindobonae ad Exemplum Decessoris” z zapisanym wierszem: „Z pomiędzy równych na Tron wyniesiony/ Augurem Koroną został ozdobiony/ Polityk biegły y Bohatyr w boju: Cnotę Oyczyzny umocnił w pokoiu/ Szczery w przymierzu: pod swoim puklerzem/ Zlęknionych Niemcow staiąc się rycerzem/ Zgromił Turczyna Leopolda bronił/ Ratował Wiedeń, y Xiężyc nakłonił.” Tym „bustom” miało towarzyszyć dziesięć popiersi mężów-rycerzy („Sic Patriae tuetur”) oraz dziesięciu sławnych umysłem („Sic itur ad astra”), jakby wskazując na dwie możliwe drogi w życiu, podkreślone epigramem: „Jeden lubym rozkazom poswięca swe Życie: drugi w ciszu samotnym szuka oddalenia”. Przed tymi świątyniami rozległe Pola Elizejskie przecięte kanałami i wodami, porobionymi dla przechadzki dla oddania hołdu tym „Bohatyrom Polskim”, przed którymi należało klęknąć i przysiąc, że będzie się ich często nawiedzać. O owe „busta” J. M. Borch upraszał króla Stanisława Augusta w latach 90. XVIII wieku, ofiarowując za ich wykonanie w marmurze przez artystów królewskich dwa miedzioryty: Antonia da Corregia („Obraz świętej familii”) i Petera van der Nessa („Rys wewnętrzny katedry antwerpskiej”): „L’un est une Sainte familie du Corrége, sur cuivre, et l’autre la Cathedrale d’ouvers, aussi sur cuivre par Peter Neus” (Borch Nadpisy, s. 903).

Fizjonomia i postura króla Sobieskiego, ulubionego może właśnie przez fakt licznych tryumfów nad wojskami turecko-tatarskimi, stały się zatem powszechnie rozpoznawalne, zwłaszcza na Rusi Czerwonej i Podolu, albowiem król zadbał, by zwycięstwa jego utrwalili artyści obcy: Ferdynand van Kessel (1648-96), wnuk Jana Breughla Starszego (Gutowska-Dudek 2004, s. 27) i Martino Altomonte, na wielkich płótnach, rozwieszonych następnie w kolegiacie żółkiewskiej. Podobnych rozmiarów dzieła, „battalie” i „victorie”, wisiały w zarówno w rezydencjach szlacheckich, jak również w katedrze ormiańskiej, gdzie do 1870 roku znajdował się olbrzymi obraz, przedstawiający oblężenie Kamieńca Podolskiego w 1672 roku (Czołowski 1930, s. 4). Rzeczpospolita określana jako przedmurze chrześcijaństwa realizowała tę ideę w pełni świadomie, czego świadectwem są bastiony wzniesione pod okiem hetmana wielkiego koronnego Stanisława Jabłonowskiego w celu obrony pogranicza, z których jeden nosił miano „Okopów św. Trójcy” (1692, u ujścia Zbrucza do Dniestru), inny – „Szańca Panny Maryi” (1690, u ujścia Seretu do Dniestru).

Ikonografię królewską ugruntowywały zatem nie tylko licznie do dziś zachowane portrety malarzy i rytowników nadwornych, lecz także wielkie panoramy batalistyczne. Na tym mogło zasadzać się przekonanie malarzy cerkiewnych, że wprowadzona do ikon para królewska będzie rozpoznawana przez wiernych.

Literatura:

Aлександрович 2010 – В. Aлександрович, Покров Богородицi, Львiв 2010.

Bednarski 1933 – S. Bednarski ks., Chiński list króla Jana III, „Przegląd Powszechny” nr 200 (1933).

Bentchev [2004] I. Bentchev, Ikone, Mariae Schutz und Fürbitte (Pokrov) … (Ekspertyza), [2004], mps.

Білецький 1963 – П. Білецький, Українське мистецтво XVII-XVIII ст., Київ 1963.

Білецький 1969 – П. Білецький, Український портретний живопис XVII-XVIII ст., Київ 1969.

Білецький 1981 – П. Білецький, Українське мистецтво другой половини XVII-XVIII ст., Київ 1981.

Borch Nadpisy – Kraków, Biblioteka Czartoryskich, rkps 722, s. 939-953: Nadpisy Do Ogrodu Sentymentalnego Warklańskiego Zamku.

Borkowska 1985 – U. Borkowska, Królowie polscy a Jasna Góra od czasów Jana Kazimierza do końca Rzeczypospolitej Obojga Narodów, „Studia Claromontana” nr 6 (1985).

Brykowski 1998 – R. Brykowski, Bolesław Chrobry na ikonie św. Michała Archanioła z Perespy, [w:] Między Wschodem a Zachodem, III, Kultura artystyczna, red. T. Chrzanowski (= Dzieje Lubelszczyzny 6, red. J. Kłoczowski et al.), Lublin 1998.

Brykowski 1998 – R. Brykowski, Jan III Sobieski (i nie tylko) w ruskim malarstwie ikonowym. Rozważania wstępne, [w:] Artes atque humaniora. Studia Stanislao Mossakowski sexagenario dicata, ed. H. Samsonowicz, Warszawa 1998.

Chowaniec 1933 – Cz. Chowaniec, Sobieski, roi de Pologne d`après les estampes de l`époque. Exposition organisée par la Bibliothèque Polonaise a Paris a l`occasion du 250e anniversaire de 1683 la bataille de Vienne, Paris1933.

Chrzanowski, Kornecki 1982 – T. Chrzanowski, M. Kornecki, Sztuka Ziemi Krakowskiej, Kraków 1982.

Czepielowa 2004 – E. Czepielowa, Romeyn de Hooghe, [w:] Skarby Niderlandów. Rysunki i wybrane ryciny artystów niderlandzkich XVI-XVII wieku ze zbiorów Fundacji Książąt Czartoryskich. Katalog wystawy w Arsenale Muzeum Książąt Czartoryskich 20 kwietnia – 30 maja 2004, red. E. Czepielowa, Kraków 2004.

Czołowski 1894 – A. Czołowski, Wojna polsko-turecka 1675 r., Lwów 1894.

Czołowski 1902 – A. Czołowski, Najazd Tatarów na Lwów w 1695 r., Lwów 1902.

Czołowski 1930 – A. Czołowski, Ikonografja wojenna Jana III, Warszawa 1930.

Czołowski 1937 – A. Czołowski, Urządzenie Pałacu Wilanowskiego za Jana III, Lwów 1937.

Fridrich 1911, t. 1-4 [2008] – ks. Alojzy Fridrich, Historye cudownych obrazów Najświętszej Maryi Panny w Polsce, Kraków 1903-1911, reprint 2008.

Gębarowicz 1973 – M. Gębarowicz, Materiały źródłowe do dziejów kultury i sztuki XVI-XVII w., Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1973.

Gębarowicz 1986 – M. Gębarowicz, Mater Misericordiae, Pokrow, Pokrowa w sztuce i legendzie środkowo-wschodniej Europy, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk-Łódź 1986.

Giemza 1999 – J. Giemza, Malowidła ścienne jako element wystroju drewnianych cerkwi w XVII wieku, [w:] Sztuka cerkiewna w diecezji przemyskiej, red. Ibidem, Łańcut 1999.

Gierowski 2003 – J. A. Gierowski, Rzeczpospolita w dobie złotej wolności (1648-1763), [w:] Wielka historia Polski 3, red. S. Grodziski, J. Wyrozumski, M. Zgórniak, Warszawa 2003.

Grelik 2002 – V. Grelik, Ikony 17.storočia na východnom Slovensku, Prešov 2002.

Gutowska-Dudek 2004 – K. Gutowska-Dudek, The Dutch and Flemish paintings from the collection of John III Sobieski housed in Wilanow Palace Museum, „Courant” 8 (June 2004).

Historia cudownego obrazu 1921 – Historia cudownego obrazu N.M.P. Rudeckiej i zapowiedzi koronacji tego w dniu 3 lipca 1921 r. (wyjątek dosłowny z broszury ks. Michała Wojtasia, proboszcza rudeckiego pt. Cudowny obraz Najśw. Maryi Panny w Rudkach, Przemyśl 1919), „Kronika Diecezji Przemyskiej” nr 21, z. 4-6.

Januszajtis 1989 – A. Januszajtis, Kościół Świętej Katarzyny w Gdańsku, Gdańsk 1989.

Jemiołowski 2000 – M. Jemiołowski, Pamiętnik dzieje Polski zawierający (1648-1678), ed. J. Dzięgielewski, Warszawa 2000.

Kątski 2003 – Mariusz Kątski, Diariusz wyprawy wiedeńskiej króla Jana III, Lublin 2003.

Kęsiński 1733 – Tadeusz Kęsiński: Idem, Prodromus Ad Historiam Revolutionis Persicae Seu Legationis Fulgidae Portae Ad Persarum Regem Szach Sofi Hussein Anno D. 1720, Leopoli 1733.

Kłosińska 1973 – J. Kłosińska, Ikony, Kraków 1973.

Kobrzeniecka-Sikorska 2000 – G. Kobrzeniecka-Sikorska, Ikona, kult, polityka. Rosyjskie ikony maryjne od drugiej połowy XVII wieku, Olsztyn 2000.

Kotula 1962 – F. Kotula, Warownie chłopskie XVII w. w ziemi przemyskiej i sanockiej, „Studia i materiały do historii wojskowości” nr VIII, 1 (1962).

Kruk 2004 – M. P. Kruk, Ikony Matki Boskiej Opieki (Pokrow) w zbiorach krakowskich a problem aktualizacji historycznej, [w:] Zachodnioukraińska sztuka cerkiewna, II, ed. J. Giemza, Łańcut 2004.

Kruk 2011 – M. P. Kruk, Ikony-obrazy w świątyniach rzymsko-katolickich dawnej Rzeczypospolitej, Kraków 2011.

Kruk 2014 – M. P. Kruk, Biserica Ortodoxă din Lujeni, [w:] Schola. Ars. Historia. In honorem Tereza Sinigalia la 45 de ani de activitate ştiinţifică, red. Pr. G. Herea et al., Pătrăuţi 2014.

Łukaszewicz 1858 – J. Łukaszewicz, Krótki opis historycznych kościołów parochialnych, kościółków, kaplic, klasztorów, szkółek parochialnych, szpitali i innych zakładów dobroczynnych w dawnej dyecezyi poznańskiej, t. 1, Poznań 1858.

Maszczak 2000 – M. T. Maszczak, Dom Gotycki w Nowym Sączu, Nowy Sącz 2000.

Migoń 1969 – K. Migoń, Sląscy orientaliści i zbieracze orientaliów do XIX wieku, [w:] Szkice z dziejów polskiej orientalistyki, ed. J. Reychman, Warszawa 1969.

Nowak, Turdza 2000 - J. T. Nowak, W. Turdza, Skarby krakowskich klasztorów, Kraków 2000.

Ośko 2010 – M. Ośko ks., Kościół seminaryjny Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca, pokarmelicki, Warszawa 2010.

Pieśni ludu ruskiego 1839 – Pieśni ludu ruskiego w Galicyi, zebrał Ż. Pauli, Lwów 1839.

Piltz 2001 – E. Piltz, Le siège de Constantinople – topos postbyzantin de peinture historique, “Δελτιον τες χριστιανικες Αρχαιολογικες Εταιρειας” κβ͑ (2001).

Polska-Czechosłowacja 1977-1978 – Polska-Czechosłowacja. Wieki sąsiedztwa i przyjaźni, Kraków-Warszawa-Bratysława-Praga 1977-1978.

Portrety 1987 – Portrety osobistości polskich znajdujące się w pokojach i w galerii Pałacu w Wilanowie, katalog, ed. S. Kozakiewicz, A. Ryszkiewicz, K. Sroczyńska, Warszawa 1987.

Potocki 1990 – S. Potocki, Bieszczadzkie Sanktuarium Maryjne w Jasieniu, Lesko 1990.

Пуцко 2003 – В. Г. Пуцко, Украинские и белорусские иконы Покрова ХVII-ХVIII вв.: истоки иконографической схемы, „Belorusskij Sbornik” 2003, 2: http://kamunikat.net.iig.pl/www/czasopisy/sbornik/02/04_lucko.htm.

Skarby Niderlandów 2004 - Skarby Niderlandów. Rysunki i wybrane ryciny artystów nider-landzkich XVI-XVII wieku ze zbiorów Fundacji Książąt Czartoryskich. Katalog wystawy w Arsenale Muzeum Książąt Czartoryskich 20 kwietnia – 30 maja 2004, ed. E. Czepielowa, Kraków 2004.

Słownik Geograficzny Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich I-XV, red. F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, Warszawa 1880-1902.

Śliziński 1979 – J. Śliziński, Jan III Sobieski w literaturze narodów Europy, Warszawa 1979.

Sobieski 1883 – Jakub Sobieski królewicz, Dyariusz wyprawy wiedeńskiej w 1683 r. [W 200 jej rocznicę wydał w przekładzie i objaśnił Teodor Wierzbowski], Warszawa 1883.

Styrna [1993] – J. Styrna, Gorajec. Pokrow, [dokumentacja konserwatorska], Kraków, [1993].

Swiryda 1993 – I. Swiryda, W poszukiwaniu ukrytych znaczeń. Park naturalny XVIII stulecia a wolnomularstwo, „Ars Regia” nr 1 (1993).

Szymanek 2002 – A. Szymanek, Parafia w Janowcu nad Wisłą. Karty z przeszłości (XIV-XVIII w.), „Janowieckie Spotkania Historyczne” 4 (2002).

Śliziński 1979 – J. Śliziński, John III Sobieski w literaturze narodów Europy, Warszawa 1979.

Tomkowicz 1971 – W. Tomkowicz, Piękno wielorakie. Sztuka baroku, Warszawa 1971.

Włodarski, Gang 2014 – J. Włodarski, Z. Gang, Kontakty z Chinami od XIII do końca XVIII wieku – próba nowego spojrzenia, „Gdańskie Studia Azji Wschodniej” 5 (2014), s. 14-32.

Высоцкая 1992 – Iканапіс Беларусi XV–XVIII сtагоддзяў, ed. Н. Ф. Высоцкая, Мінск 1992

Вояковський 1998 – H. Вояковський, Шляхами наших прочан. Проповиди про чудотворни икони Божой Матери, Львив 1998.

Zajączkowicz 1966 - A. Zajączkowicz, Orientalistyka polska a Bliski Wschód, [w:] Szkice z dziejów polskiej orientalistyki, red. J. Reychman, Warszawa 1966.

Załęski 1882 - S. Załęski ks., Missye w Persyi w XVII i XVIII wieku pod protektoratem Polski. Szkic historyczny, Kraków 1882.

Жoлтoвський 1978 – П. M. Жoлтoвський, Український живопис XVII-XVIII ст., Київ 1978.