© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   13.11.2018

Kamieniarstwo bruśnieńskie – genius loci ziemi lubaczowskiej

Brusno Stare to nieistniejąca już wieś położona w powiecie lubaczowskim na Roztoczu, niedaleko granicy polsko-ukraińskiej. Przez prawie pół tysiąca lat na jej terenie funkcjonował ośrodek kamieniarski, który przyczynił się do powstania niepowtarzalnego oblicza kulturowego ziemi lubaczowskiej.

Wytworzone przez stulecia swoiste kamienne dziedzictwo obejmuje wszystkie dziedziny wytwórczości, począwszy od architektury i budownictwa kamiennego po wyroby użytkowe, głównie kamienie młyńskie i żarnowe, a skończywszy na twórczości artystycznej, przede wszystkim sepulkralnej. Ta ostatnia dziedzina zdominowała obraz kamieniarstwa bruśnieńskiego, stając się niemal jego znakiem rozpoznawczym.

W sztuce bruśnieńskiej mieszały się przy tym różne wpływy kulturowe, które były odbiciem złożonej pod względem etnicznym i wyznaniowym sytuacji społecznej pogranicza polsko-ukraińskiego. Powstałe w Bruśnie Starym dzieła rzeźby sakralnej związane są głównie z Kościołem katolickim obrządku greckokatolickiego i rzymskokatolickiego, a tym samym z narodowością rusko-ukraińską i polską. Obok nich występują także przykłady plastyki nagrobnej zamieszkującej tu niegdyś społeczności żydowskiej oraz niemieckiej, przede wszystkim wyznania ewangelickiego. Kamienne dziedzictwo okolic Lubaczowa jest więc również jednym z najbardziej czytelnych znaków wielokulturowości Kresów dawnej i współczesnej Rzeczypospolitej.

Początki eksploatacji kamienia bruśnieńskiego sięgają późnego średniowiecza. W połowie XV wieku, kiedy to po raz pierwszy wzmiankowane było Brusno (1444 r.), na Roztoczu zaczął się intensywny rozwój kolonizacji na prawie wołoskim. Przemianom osadniczym towarzyszył rozwój gospodarczy oparty na wykorzystywaniu zasobów naturalnych. Można przypuszczać, że w tym okresie zaczęto również eksploatować lokalny kamień. Świadczy o tym sama nazwa wsi, która jednoznacznie wskazuje na rzemiosło kamieniarskie („brus” – kamień do ostrzenia).

Nie można również wykluczyć, iż wydobycie i obróbka kamienia inspirowane były z zewnątrz. Kamieniem roztoczańskim mogli być zainteresowani rzemieślnicy włoscy licznie przybywający do Polski w okresie renesansu. Niezależnie od tych przypuszczeń, na podstawie lustracji z połowy XVI wieku wiadomo, że kamieniołomy w Bruśnie były już w tym czasie od dawna czynne. Początkowo bruśnieńscy „górnicy”, jak nazywano dawnych kamieniarzy, wydobywali i obrabiali twardy wapień z górnych pokładów, z którego wykuwano duże kamienie młyńskie i małe żarnowe. W późniejszym okresie najbardziej popularnym surowcem był miękki trzeciorzędowy wapień piaskowcowy z dolnych warstw, nadający się do rzeźbienia.

„Górnikami” byli sami gospodarze, którzy posiadali kamieniołomy na swoich polach wydzielonych w roztoczańskich „górach”. Wydobywanie i obróbka kamienia były dla rolników tylko dodatkowym źródłem dochodu, a nie niezależnym zajęciem. Taka praktyka w dużej mierze utrzymała się do końca istnienia ośrodka, przyczyniając się do wyraźnie ludowego charakteru twórczości kamieniarzy bruśnieńskich. Obok Brusna, zwanego później „Starym”, eksploatacja kamienia obejmowała również sąsiednie osady (Werchrata, Lubycza, Radruż, Smolin, Płazów, Huta Różaniecka). Wszystkie te miejscowości stworzyły razem tzw. bruśnieński ośrodek kamieniarski.

Po okresie zastoju, spowodowanego licznymi wojnami w XVII wieku, działalność ośrodka zaczęła się stopniowo rozwijać. W XVIII wieku zaznaczyła się praktyka wydzierżawiania bruśnieńskich kamieniołomów. Trafiały one przeważnie w ręce żydowskich przedsiębiorców, co też mogło mieć wpływ na wytwarzanie kamiennych stel nagrobnych dla wyznawców judaizmu.

W XIX wieku, przy wciąż dominującej produkcji użytkowej, coraz większą pozycję zdobywała twórczość artystyczna. Tendencja ta była odpowiedzią na zwiększone zapotrzebowanie na nagrobki, co z kolei wiązało się z rozwojem nowo zakładanych cmentarzy. Wykształciła się również swoista moda na krzyże i figury przydrożne.

Nasilenie fundacji nagrobnych i przydrożnych nastąpiło na przełomie XIX i XX wieku. W tym okresie kamieniarstwo bruśnieńskie weszło w apogeum swego rozwoju. Poprzez handel obwoźny wyroby bruśnieńskie docierały w okolice Rzeszowa, Przemyśla i Lwowa.

Gdy mogło się wydawać, że istnienie bruśnieńskiego ośrodka kamieniarskiego nie jest niczym zagrożone, nastąpił jego gwałtowny upadek. Spowodowało go wysiedlenie ludności ukraińskiej po II wojnie światowej. W 2. połowie lat 40. XX wieku Brusno Stare przestało istnieć, przerwana została wielowiekowa ciągłość osadnicza i kulturowa.

Przyjrzyjmy się nieco bliżej twórczości artystycznej bruśnieńskich kamieniarzy. Początków ich działalności należy szukać zapewne już w XVI wieku, a z pewnością w następnym stuleciu. Świadczą o tym najstarsze zachowane zabytki i relacje źródłowe mówiące o kamiennych krzyżach upamiętniających mogiły z czasów siedemnastowiecznych najazdów tatarskich, które określane były jako tzw. „turecczyzny” – stąd też zapewne miejscowa ludność jeszcze do dziś nazywa je „turkami”. Kilka z tych krzyży istnieje na lubaczowskim odcinku słynnej wyprawy wojsk polskich na czambuły tatarskie, którą prowadził Jan Sobieski, ówczesny hetman wielki koronny, jesienią 1672 roku.

Te najstarsze krzyże, wykute z twardego piaskowca, wyróżniają się archaiczną, a zarazem monumentalną formą nawet przy stosunkowo niewielkich rozmiarach. Charakterystycznym rozwiązaniem jest krzyż z powiększonym ramieniem pionowym i niewielkimi ramionami bocznymi, co upodabnia go do prymitywnie ujętej postaci ludzkiej.

W XVIII wieku produkcja artystyczna w ośrodku bruśnieńskim stopniowo nabrała rozmachu. Z tego czasu zachowało się w okolicach Lubaczowa już kilkadziesiąt krzyży. Zabytki te, obok wspomnianej wcześniej archaicznej formy, często posiadają starannie obrobione i regularnie wykute ramiona o końcach rozszerzonych na wzór krzyża maltańskiego. Kilka krzyży zaopatrzonych jest w wykute napisy i daty zapisane w języku staro-cerkiewno-słowiańskim. Pionowy krzyż osadzony jest też na wydłużonej, prostokątnej lub owalnej płycie.

Krzyże te wieńczą już nie groby zbiorowe, a indywidualne mogiły osób przeważnie zajmujących ważne miejsce w hierarchii społecznej. Znajdują się też w grupach po kilka obiektów na cmentarzach przy najstarszych lubaczowskich cerkwiach i kościołach.

Początek XIX wieku przyniósł przełom w sztuce sepulkralnej. Cmentarze zostały przeniesione poza obręb świątyń, zwiększyła się ich powierzchnia, pojawiły się większe niż poprzednio możliwości na trwałe upamiętnienie zmarłego członka rodziny. W ciągu niespełna kilkunastu lat w okolicach Lubaczowa powstało kilkadziesiąt cmentarzy, które stopniowo zaczęły być zapełniane kamiennymi nagrobkami wykuwanymi przez kamieniarzy bruśnieńskich z łatwiejszego w obróbce miękkiego wapienia.

Jeszcze wcześniej zakładane były żydowskie kirkuty, lokowane na „okopiskach” poza centrami miast. Z XVIII wieku pochodzą najstarsze lubaczowskie macewy z kamienia brusnieńskiego. Posiadają one uniwersalną formę steli – płaskiej płyty wypełnionej po jednej stronie symbolicznymi motywami i obszernym tekstem epitafijnym. Po prawie dwustu latach rozwoju żydowskiej sztuki nagrobnej mimo zniszczeń dokonanych w czasie II wojny światowej do dziś zachowało się w okolicach Lubaczowa jeszcze kilka tysięcy kamiennych macew o niekiedy wyjątkowych walorach plastycznych.

Nagrobki chrześcijańskie w 1. połowie XIX wieku nawiązywały do wypracowanych wcześniej form krzyży w typie „maltańskim”. Bliżej połowy wieku ich powierzchnia zapełnia się rozbudowanymi napisami w języku starocerkiewnym, polskim lub mieszanym oraz symbolicznymi motywami. Kolejną ważną innowacją było wprowadzenie w drugiej połowie wieku nagrobka w typie trójdzielnym, złożonym ze stopniowanej podstawy, prostopadłościennego cokołu i zwieńczenia w postaci krzyża. Rozbudowana została część cokołowa zaopatrzona w profilowane wnęki na inskrypcje czy nisze z płaskorzeźbami, zwieńczona gzymsami i szczytami, które wyraźnie nawiązywały do stylów historycznych.

Już na początku XIX wieku pojawiają się pierwsze płaskorzeźby wyraźnie wzorowane na twórczości warsztatów lwowskich. Z czasem popularna stała się tzw. „figura”, czyli krzyż z płaskorzeźbioną sylwetką Chrystusa ukrzyżowanego. Jego postać mogła występować samodzielnie lub towarzyszyły jej u dołu analogicznie ukształtowane postacie tzw. „dwóch Marii”, które identyfikuje się z osobami Matki Boskiej i św. Marii Magdaleny. Wariant ten, wzbogacony o trójlistne zakończenie ramion, stał się wyróżnikiem dojrzałej fazy kamieniarstwa bruśnieńskiego.

Obok rzymskokatolickich i greckokatolickich krzyży oraz żydowskich macew swoistą „wielokulturowość” kamieniarstwa bruśnieńskiego dopełniły nagrobki katolickich i protestanckich osadników niemieckich przybyłych w okolice Lubaczowa w końcu XVIII wieku w ramach tzw. kolonizacji józefińskiej. Najstarsze z zachowanych nagrobków niemieckich pochodzą z lat 20. i 40. XIX wieku. Obok typowych krzyży występują wśród nich oryginalne na tym gruncie kulturowym nagrobki w formie stel z szerszym, trójkątnym lub półkolistym zwieńczeniem, które nawiązuje do symboliki Ducha Świętego.

Równolegle z rzeźbą sepulkralną kamieniarze bruśnieńscy wykonywali krzyże i figury przydrożne. Proces fundacji tego typu wotów uległ przyśpieszeniu po ważnym wydarzeniu, jakim było zniesienie pańszczyzny na terenie Galicji w 1848 roku. W celu upamiętnienia tego faktu w wielu wsiach wystawiano tzw. krzyże gromadzkie, którym nadawano monumentalny charakter. W następnych kilkunastu latach dołączyły do nich krzyże, które miały chronić mieszkańców przed epidemiami chorób zakaźnych.

Pod koniec XIX wieku zapoczątkowana została masowa fundacja mniejszych krzyży przydrożnych i trwała przez kolejne pół wieku, do końca istnienia ośrodka bruśnieńskiego. Kamienne krzyże lub figury przydrożne były przeważnie odwzorowaniem najważniejszych odmian bruśnieńskich nagrobków. Niekiedy kamieniarze świadomie nadawali im większą smukłość. W efekcie uzyskiwano dzieło, które doskonale wpisywało się w lokalny krajobraz. Mała architektura sakralna z ośrodka bruśnieńskiego rozwinęła się na taką skalę, że jeszcze dziś liczba przydrożnych wotów sięga kilku tysięcy obiektów.

W końcowej fazie rozwoju kamieniarstwa bruśnieńskiego silnie uwidocznił się jego podział na twórczość ludową i rzemieślniczą. Nagrobki o charakterze ludowym przeważały w całokształcie produkcji artystycznej. Nurt rzemieślniczy realizowany był przez zdolniejszych, ale również niewykształconych rzeźbiarzy. Był on, na ile to było możliwe, odbiciem najnowszych trendów w ówczesnej sztuce sepulkralnej zgodnych z oczekiwaniami nieco bardziej wyrobionego odbiorcy, przeważnie z kręgów urzędników, duchowieństwa, a nawet drobniejszych właścicieli ziemskich.

Czołową postacią w dziejach bruśnieńskiego kamieniarstwa artystycznego był Grzegorz Kuźniewicz (Hryhorij Kuznewycz) zwany „Artystą” (1871–1948). Dzięki wykształceniu zdobytemu we Lwowie i Rzymie wykroczył daleko poza swe własne środowisko, stając się profesjonalnym artystą rzeźbiarzem. W dojrzałym okresie swego życia powrócił do rodzinnego Brusna Starego. W latach 20. i 30. XX wieku wyrzeźbił kilka nagrobków i figur na cmentarzach w Bruśnie Starym, Starym Siole i Szczutkowie, a także pomnik niepodległości w Horyńcu Zdroju. Przebywając w Bruśnie Starym, w znaczący sposób wpłynął na rozwój tamtejszych warsztatów, zaszczepiając ludowym rzeźbiarzom wiele nowych motywów i podnosząc poziom techniczny ich prac.

Interesującym artystą tworzącym w Sieniawce pod Lubaczowem był Wasyl Gudz (1863–1936). Jest on autorem kilku pomników nagrobnych i rzeźb zachowanych w okolicach Lubaczowa. Do kręgu profesjonalnych rzeźbiarzy pracujących w kamieniu bruśnieńskim należał też Michał Pudełko (1908–1991) z Chlewisk, który studia artystyczne odbył we Lwowie. Z lat 30. i 40. XX wieku pochodzą jego wczesne realizacje w kamieniu bruśnieńskim istniejące w Lipsku pod Narolem.

W 2. połowie XX wieku tradycje kamieniarstwa bruśnieńskiego podtrzymywał Henryk Janczura z Lubaczowa (1948–2005), twórca kilku pomników i figur na terenie swego rodzinnego miasta i okolicznych miejscowości. Obecnie kamień bruśnieński wykorzystują w swej twórczości artyści rzeźbiarze pochodzący z regionu lubaczowskiego: Krzysztof Pudełko, Grzegorz Wajs i Jan Janczura.

Fenomen kamieniarstwa bruśnieńskiego w ogólnym wymiarze jest już zamkniętym rozdziałem. Każdego roku kurczy się stan posiadania kamiennych dzieł z Brusna Starego. W ostatnich latach podejmowane są liczne inicjatywy w zakresie inwentaryzacji i konserwacji zabytkowych rzeźb, co daje nadzieję na uratowanie przynajmniej części tego ważnego elementu kresowego krajobrazu kulturowego.