© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   07.05.2018

Kim była słynna „La belle Gabrielle”?

„La belle Gabrielle” – tak podobno Izabela Czartoryska nazywała Katarzynę Joannę z Jaworskich Starzeńską (1782–1862) po drugim mężu Pawlikowską[1]. Niezwykłą urodę pięknej damy utrwalił François Gérard, dzięki temu możemy dzisiaj podziwiać i odtworzyć jej wizerunek. Opis jej urody odnajdujemy także w relacji głuchoniemego rysownika Franciszka Ksawerego Preka (1801–1863), który pisał, że Starzeńska była wzrostu dobrego, postaci pięknej, nadobnej, ciała białego, twarzy owalnej, oczów czarnych, dużych, wspaniałych, zachwycających, brwi trochę okrągłych, ust równych, zębów nadzwyczaj białych, włosów ciemnych.

Portret Katarzyny Starzeńskiej pędzla Gérarda z ok. 1804 r. znajduje się w Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki. Podobno wzbudzał niezwykły podziw, uważano obraz za arcydzieło, nawet sam malarz był z niego bardzo zadowolony, dlatego postanowiono wykonać dobrą kopię portretu, która w 1910 r. znajdowała się w majątku Tarnowskich, w Górze Ropczyckiej. Portret Starzeńskiej przedstawia piękną kobietę w całej postaci i okazałości, w czarnej aksamitnej sukni, ozdobionej białym koronkowym kołnierzem i mankietami, siedzącą na czerwonym, kaszmirowym szalu narzuconym na kamień, na tle budowli gotyckiej wzniesionej na wysokim brzegu morza. U stóp portretowanej, wśród polnych kwiatów i traw, przepływa niewielki potok. Zdjęty z głowy słomiany kapelusz charakteryzuje portretowaną jako osobę wypoczywającą po trudach sentymentalnej podróży. Prawą ręką modelka podpiera lirę. Dama wyobrażona z palcami na strunach liry, w pozie dumania poniżej gmachu przeszłości to wizerunek poetki, mającej z zachmurzonego nieba i nastroju chwili skomponować pieśń. Starzeńska przypomina tu bohaterki powieści grozy, których akcja rozgrywała się w starych zamczyskach. Zwraca uwagę typowa dla warsztatu Gérarda atencja dla oddania połysku rozmaitych materii oraz delikatności i drobiazgowości wzorów koronek. Niezwykłe wręcz są dokładność i artyzm w odtworzeniu porowatości kamienia, delikatności kwiatów i traw, gładkości karnacji, przejrzystości wody czy zachmurzonego nieba.

Starzeńska, upamiętniła się jednak w życiu towarzyskim Galicji, Paryża i Wiednia nie tylko urodą, ale też swobodą obyczajów. Skandal gonił skandal, przysparzając jej sławę lwicy salonowej i pogromczyni serc. Plotki głosiły, że była matką czworga nieślubnych dzieci i podbiła serca ponad 60 ofiar jej naiwnej miłości.

Urodziła się 30 kwietnia 1782 r. w Przemyślu jako córka Michała Gabriela Jaworskiego oraz jego drugiej żony, Tekli z Batowskich. Do Jaworskiego należały dobra zwane kluczem ropczyckim i klucz Orzechowce niedaleko Przemyśla. Ojciec, hrabia austriacki (od 1782) i szambelan Stanisława Augusta (1788), członek Stanów galicyjskich, zadbał bardzo dobrze o edukację córki. Miał ją nauczyć jazdy konnej, gdy miała 16 lat. Po śmierci matki wychowanie Anny przejęła stryjenka – Anna z Orzechowskich Jaworska. Panna przebywała przez dłuższy czas we Lwowie i Wiedniu. Następnie oddana została na naukę do zakładu sióstr benedyktynek w Staniątkach pod Bochnią, gdzie jej wychowaniem zajęła się siostra Katarzyna Duval, w przyszłości przeorysza.

W grudniu 1799 r. Katarzyna poślubiła Franciszka Ksawerego Starzeńskiego (1769–1828) z Grabownicy Starzeńskiej, syna Piotra, regimentarza chorągwi hetmana Jana Branickiego, i Marianny z Rogalińskich. W 1815 r. został on szambelanem austriackim, a w 1817 r. członkiem Stanów galicyjskich z grona magnatów. Znany był jako bibliofil, zbieracz starożytności i ichtiolog, pasjonujący się hodowlą ryb w akwariach w Grabownicy. Po ślubie Katarzyna stała się ulubienicą Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej, dla której zaczęła używać imienia Gabrielle.

W Łańcucie „la belle Gabrielle” wdała się w romans z Henrykiem Lubomirskim. Związała się także z wnukiem Izabeli, Alfredem Potockim. Od 1803 r. przebywała z mężem w Paryżu, bywając m.in. w salonie pani Jeanne Françoise Récamier. W Paryżu święciła nowe triumfy towarzyskie i miłosne. Tam też poznała przyszłego amanta Eugeniusza de Beauharnais (1781–1824), syna żony Napoleona, Józefiny, z którą zawarła znajomość. Józefina podobno nie przepadała za nią i romans szybko wygasł. Po koronacji Napoleona (grudzień 1804), powróciła z mężem do Lwowa. W 2. poł. 1805 r. wyjechała na kurację do Baden, gdzie poznała posła brytyjskiego przy dworze cesarskim, Arthura Pageta (1771–1840). W konsekwencji tego spotkania, w Wiedniu wynajęła pałac i otworzyła salon. Zainteresowała się pod wpływem Pageta polityką i jak on została przeciwniczką Napoleona. Latem 1806 r. przebywała z posłem w Karlsbadzie. Ich syn Kazimierz, który przyszedł na świat we Lwowie, został usynowiony przez Starzeńskiego.

Karnawał 1808 r. Starzeńska spędziła z mężem w Wiedniu. W salonie Zamoyskich poznała słynną Madame de Staël. W 1809 r. Gabrielle wdała się w romans z rosyjskim generałem majorem baronem Teodorem Korfem. Z powodu zazdrości męża, doszło do separacji, a Gabrielle w 1810 r. powróciła do ojca, uzyskawszy znaczną kwotę alimentów. Niedługo potem urodziła się córka Gabriela. W okresie tym Starzeńska przyjmowała hołdy poety Walentego Gurskiego (zm. 1832).

W listopadzie 1811 r. stała się bohaterką kolejnego, głośnego skandalu. Podczas wesela kuzynki, Marii Jaworskiej, ze Stanisławem Komarem uwiodła pana młodego. Wspólnie wyjechali do Neapolu, a następnie po katastrofie finansowej zadłużeni kochankowie udali na Sycylię. W Palermo bywali na dworze króla Ferdnanda IV. W 1813 r. niechciana ciąża stała się przyczyną rozstania i powrotu do Lwowa. Mąż Katarzyny zezwolił, za namową jej ojca, aby nowo narodzona Julia nosiła nazwisko Starzeńska. Ojciec spłacił też długi Katarzyny. W Wiedniu niedługo potem powiła ona kolejne dziecko – Gabriela Adama, zapisanego jako syn Antoniego Jaworskiego i Joanny Bedalle. Chłopca oddano na wychowanie dziadkowi.

W 1817 r. Starzeńska weszła w kolejny związek z aktorem i dyrektorem teatru we Lwowie Antonim Bensą. I znowu popadła w długi. W grudniu 1818 r. pogodziła się z mężem, który odstąpił od separacji. Niedługo potem miał miejsce głośny romans Starzeńskiej ze Stanisławem Prekiem, który stał się przyczyną jego pojedynku ze Starzeńskim (1823). Kolejne pojednanie małżonków nastąpiło już w 1823 r. Po nagłej śmierci Ksawerego w 1828 r. znacznie zadłużona Gabrielle odziedziczyła majątek, do którego należały m.in. Grabownica Starzeńska, Humniska, Turze, Góra Ropczycka, Orzechowce, Lipowica, Ujkowice. W 1829 r. wydała za mąż córki, a następnie syna Kazimierza ożeniła z Teofilą z Pawlikowskich z Medyki, córką Józefa Benedykta Pawlikowskiego (1770–1830). W 1830 r. na rzecz syna zrzekła się majątków, sama zaś poślubiła teścia syna, który zmarł po 44 dniach małżeństwa. I ponownie stała się słynną awanturnicą.

W 1834 r. wdowa odbyła podróż do Paryża, Neapolu, Palermo i Wiednia, później zaś poświęciła się praktykom religijnym za sprawą arcybiskupa lwowskiego Franciszka Piszteka. Odbywała w Staniątkach kilkumiesięczne rekolekcje. W 1844 r. otworzyła salon we Lwowie i tu wdała się w romans z austriackim feldmarszałkiem Narbonim. Ponownie zadłużona, uciekła przed wierzycielami do Krakowa, a w styczniu 1848 r. schroniła się w Kielcach. Pasierb Józef Gwalbert Pawlikowski (1793–1852) przyznał jej dożywotnią rentę roczną (75 dukatów). W późniejszym okresie również syn Kazimierz ofiarował jej rentę. Pod koniec 1851 r. Katarzyna powróciła do Krakowa i zamieszkała w wynajętym mieszkaniu u sióstr bernardynek przy ul. Poselskiej. Postanowiła wówczas surową pokutą zadbać o zbawienie duszy. Jak pisał Aleksander Piskor, ubrana w szarą, zniszczoną suknię dreptała po nawach i przedsionku, nosząc wiadra wody – gorliwie i starannie szorowała kamienne płyty, czołgając się po nich kolanami. Zmarła w 1862 r. Pochowana została w Górze Ropczyckiej.

[1] Informacje na temat życia i porteru Starzeńskiej – m.in.:
A. Biernacki, Starzeńska z Jaworskich Katarzyna Joanna, w: Polski Słownik Biograficzny, t. 42, Warszawa-Kraków 2003–2004, s. 394–397.
Beletryzowana biografia na podstawie źródeł: A. Piskor, Siedem ekscelencji i jedna dama, Rzym 1947 (pierwodruk: Warszawa 1939), s. 11–169.
F.K. Prek, Czasy i ludzie, przygotował do druku, przedmową, wstępem i przypisami opatrzył H. Barycz, Wrocław 1959, s. 530–536.
M. Janisz, Portret Katarzyny Jaworskiej hrabiny Starzeńskiej, 2015, maszynopis.
M. Górska, Portret Katarzyny Starzeńskiej, ok. 1804 [1803–1804], maszynopis.