© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   17.08.2010

Niepopularny tekst sławnego poety

Rzeczpospolita Obojga Narodów wydała jednego z najsławniejszych i najpopularniejszych poetów XVII-wiecznej Europy. Jest nim piszący w zasadzie wyłącznie po łacinie jezuita Maciej Kazimierz Sarbiewski. Dziś postać ta w naszym kraju nie jest zbyt szeroko znana i wydaje się, że większą popularnością cieszy się za granicą. W epokach dawnych Sarbiewski pozostawał jednak autorem kluczowym, do którego często się odwoływano i którego naśladowano, a także tłumaczono na język narodowy. Największą popularnością niewątpliwe cieszyły się pieśni tego autora, w których w mistrzowski sposób naśladował styl wybitnego rzymskiego liryka Horacego. Z tego też względu często określa się go mianem sarmackiego Horacego, bądź też Horacego chrześcijaństwa.

Do dorobku Sarbiewskiego należy także Księga epigramów, która nosiła łaciński tytuł Epigrammatum liber. Tworzą ją niewielkie utwory dotyczące przeróżnych tematów – od religijnych, poprzez historyczne, aż po pochwalne i okolicznościowe. Liczba tekstów tworzących tę część spuścizny literackiej sarmackiego Horacego zmieniała się w zasadzie z każdym wydaniem. Do publikowanych wcześniej utworów dołączano nowe, niekiedy wydawane przy innych okazjach bądź zupełnie nieznane. Za część tych uzupełnień odpowiedzialny był sam Sarbiewski, lecz wiele utworów dodanych zostało dopiero po jego śmierci i nie mamy pewności, kto jest ich rzeczywistym autorem. Dawni czytelnicy jednak nie dręczyli się wątpliwościami, które niepokoją współczesnych filologów, i wszystkie te teksty traktowali jak utwory wybitnego jezuickiego poety, a Epigrammatum liber konsekwentnie był dołączany do wydań zbiorowych Sarbiewskiego.

Okazuje się jednak, że popularność wydawnicza Księgi epigramów nie przełożyła się na popularność translatorską. W zasadzie na palcach jednej ręki można policzyć utwory, które zostały spolszczone przez autorów z epok dawnych. Wśród nich są co prawda takie wybitne postacie polskiego baroku jak Jan Andrzej Morsztyn, Wespazjan Kochowski czy Jan Gawiński, ale łącznie zwrócili oni uwagę na pięć wierszy z Księgi epigramów  Sarbiewskiego. Dlatego też każdy nowy ślad wskazujący na zainteresowanie tą częścią twórczości sarmackiego Horacego może zostać uznany za bardzo ważny. Warto nadmienić, że słaby odbiór epigramatycznych utworów urodzonego w Sarbiewie poety cechował także epoki następne. Krytykowano wyraźnie widoczne tendencje panegiryczne, które szczególnie zarysowały się właśnie w tej części twórczości Sarbiewskiego. Romantykom natomiast nie podobała się barokowa estetyka cechująca wiele utworów. Swój krytyczny osąd najdobitniej wyraził Władysław Syrokomla, który jako pierwszy na poważnie zainteresował się spolszczeniem polskich autorów nowołacińskich. Przełożył on zaledwie garść epigramów, a jego krytyka sprawiła, że całość Epigrammatum liber na polskie tłumaczenie musiała czekać aż do czasów nam współczesnych.