© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   13.12.2012

Rok 1685 – przełom w stosunkach polsko-tatarskich

Decydujący dla prób przewartościowania stosunków polsko-tatarskich, przynajmniej w odniesieniu do dekady lat osiemdziesiątych, miał się okazać dopiero rok 1685. W tym roku sytuacja polityczna w regionie dojrzała do przesilenia: nabierały tempa rokowania Polski z Rosją, a zachowanie Tatarów mogło zadecydować nie tylko o losach tegorocznej wyprawy do Mołdawii, ale również planowanej przez Sobieskiego na następny rok wielkiej kampanii. Zachodnioeuropejskie Theatrum Europeaum pod rokiem 1685 odnotowało wysiłki króla polskiego dla odciągnięcia Tatarów od Porty[1]. Słusznie, to w 1685 r. na Krym dotarła misja Sobieskiego, która miała zebrać owoce wcześniejszych zabiegów oraz rozczarowań Tatarów turecką polityką i przyczynić do wyznaczanie nowego kursu chańskiej polityki, korygując go w kierunku pożądanym przez Polaków. Z punktu widzenia losów stosunków polsko-tatarskich nie tyle bowiem ważna była odpowiedź wieziona przez Jokasa, co fakt, iż w drodze do Tatara przyłączył się Tomasz Golczewski. Polski agent dyplomatyczny, który nie był formalnie posłem od Rzeczpospolitej czy monarchy, wiózł ze sobą prywatny list Sobieskiego do Selim-Gireja, Golczewski został też wyposażony przez monarchę w pisemną instrukcję postępowania, wydaną 4 lutego 1685 r. z kancelarii koronnej[2].

Instrukcja dla Golczewskiego, prezentująca zasadnicze założenia polskiej polityki wobec Krymu zdradza, iż istoty propozycji Sobieskiego nie stanowiło żądanie, by Tatarzy walczyli przeciw Turkom, a tylko postulat nie włączania się wojsk chana do walki przeciwko Polakom[3]. Była to koncepcja, jeśli nawet nie formalnej, to na pewno faktycznej neutralności Chanatu Krymskiego w konflikcie polsko-tureckim.

Zamiary króla, co charakterystyczne dla relacji polsko-tatarskich, miały zostać przedstawione na sekretnej audiencji. Złożenie niejawnej propozycji Sobieskiego miało nastąpić w razie pozytywnego odzewu chana na list króla i słowa Golczewskiego, który miał wówczas przekazać tajne posłanie polskiego monarchy. Król przypominał w nim chanowi zrzucenie trzech jego poprzedników przez urzędników Porty. Nadmieniał też, że polityce Istambułu przeciwstawiali się już chanowie Islam-Girej i Mehmet-Girej, a pora by uczynił to cały dom Girejów, co w praktyce było apelem do Selim-Gireja. Sobieski odwoływał się tu do silnych resentymentów Krymu wobec Porty. W razie pozytywne­go odzewu chana na propozyc­ję króla, Golczewski miał dać Selimowi tysiąc czerwonych złotych (tzw. podarki były tradycyjnym instrumentem w stosunkach z Krymem), gdyby jednak ten nie chciał przymierza, wysłannik miał zachować pieniądze, negocjacje zaś zakończyć[4].

[1] Theatrum Europeaum, t. XII, op. cit., s. 847.

[2] Instrukcja Jego Królewskiej Mości Urodzonemu Tomaszowi Golczewskiemu posłannikowi do Jaśnie Oświeconego Hana Krymskiego Selim Gireja dana w kanceriey Koronney dnia czwartego miesiąca lutego roku tysiąc sześćset osiemdziesiąt piątego, AGAD, APP, 47, t. I, k. 252 – 259. Por. Bruljony Jana III Sobieskiego [w:] Kopia rękopismów Jana III, Lwów 1833.  

[3] Instrukcja ..., k. 257.

[4] Ibidem, k. 258 – 259.