© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   05.03.2018

Rzeczpospolita a Rosja w latach 1680–1686. Zawarcie traktatu o pokoju wieczystym

Tekst jest fragmentem książki Kiryła Koczegarowa „Rzeczpospolita a Rosja w latach 1680-1686. Zawarcie traktatu o pokoju wieczystym”, Warszawa 2017, s. 639, ISBN 978-83-63580-79-7.

Książka dostępna jest w księgarni Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie i w e-sklepie.


Na przełomie XVII i XVIII w. Rzeczpospolita i Rosja – dwa największe państwa Europy Wschodniej – stanęły przed koniecznością prowadzenia zdecydowanych działań na europejskiej arenie politycznej i udziału w konfrontacjach koalicji, na których czele stały wielkie mocarstwa. Aktywizacja polityki zagranicznej obu krajów była uwarunkowana odwiecznymi dążeniami zarówno Rzeczypospolitej, jak i carstwa moskiewskiego do zdobycia i umocnienia pozycji w regionie Morza Czarnego i Bałtyckiego. Z kolei sukcesy na tych strategicznych polach polityki zagranicznej miały w sposób decydujący wpłynąć na międzynarodowy status Rzeczypospolitej i Rosji.

Aby zrealizować te plany, oba państwa musiały jednak w stosunkowo krótkim czasie pokonać dystans dzielący je od czołowych krajów, przede wszystkim w zakresie wojskowości i systemie organizacji władzy państwowej. Miało to spowodować zmobilizowanie zasobów kraju w celu stworzenia bazy organizacyjnej i technicznej do prowadzenia skutecznych działań wojennych przeciwko groźnym nieprzyjaciołom, takim jak Turcja osmańska i Szwecja. Trudności w tym zakresie w latach osiemdziesiątych XVII w. pogłębił kryzys w ustroju i polityce wewnętrznej Rzeczypospolitej i Rosji. Oba kraje przeżywały w tym okresie problemy związane z osłabieniem władzy centralnej, przejawiające się w dominacji kręgów magnackich w Polsce i Litwie oraz częściowym odrodzeniu systemu bojarskich rządów w Rosji. Oba kraje w tym okresie charakteryzowała słabość i brak skuteczności działania aparatu państwowego, upadek sił zbrojnych i opartej na szlacheckim pospolitym ruszeniu organizacji wojskowości. W Rosji wprawdzie kryzys ten okazał się krótkotrwały, ale w Rzeczypospolitej był on o wiele głębszy i trwał dłużej.

Równocześnie analogie w zakresie niektórych aspektów wewnętrznej sytuacji politycznej w Rzeczypospolitej i carstwie moskiewskim w latach osiemdziesiątych, chociaż odegrały istotną rolę, nie powinny jednak przesłaniać kardynalnych różnic w fundamentalnych zasadach ich ustroju państwowego. W Rosji był on oparty na scentralizowanym systemie feudalnej własności ziemskiej i ogromnych państwowych zasobach gruntowych, mniej więcej równych pod względem wielkości dobrom pomiestnym (nadawanym przez monarchę w użytkowanie za służbę państwową) i wotczinnym (dziedzicznej feudalnej własności ziemskiej), przy czym nadawanie praw do użytkowania gruntów państwowych za służbę stawało się niezbędnym warunkiem egzystencji ekonomicznej, statusu społecznego i prawnego „znajdujących się na służbie państwowej” społecznych warstw panujących. Centralizację stosunków ziemskich uzupełniał scentralizowany pobór renty feudalnej (system zobowiązań podatkowych i innych ludności pańszczyźnianej). Pobierana przez państwo renta była redystrybuowana w postaci wydatków skarbu państwa oraz różnych form uznania i wynagrodzenia za służbę w interesach bojarstwa i szlachty. System ten stanowił podstawę centralizacji politycznej państwa Rosji mimo okresowego osłabienia władzy carskiej oraz intryg moskiewskich ugrupowań bojarskich skupionych wokół dworu.

W Rzeczypospolitej sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Stosunki ziemskie szlachty i państwa, w szczególności prawo władzy królewskiej do szlacheckich posiadłości ziemskich, od dawna należały już do przeszłości. Nawet kompetencje królewskie w zakresie nadawania starostw (ostatnia z zachowanych gruntowych prerogatyw królewskich) miały charakter całkowicie symboliczny, a same starostwa znajdowały się w rękach magnatów i szlachty. Majątki szlacheckie w ujęciu stanowym były zupełnie autonomiczne i skłaniały się, zarówno gospodarczo, jak też z uwagi na różnego rodzaju powiązania personalne, z jednej strony ku swojej szlacheckiej wspólnocie, z drugiej zaś – ku magnaterii. Na tych podstawach rozwijały się dwa najważniejsze elementy szlacheckiego ustroju republikańskiego Rzeczypospolitej: suwerenność sejmików i rola polityczna manipulowanych sejmem „partii” magnackich.

Perspektywa aktywizacji polityki zagranicznej Rzeczypospolitej i Rosji oraz możliwość dla obu krajów, w przypadku połączenia sił i przy wsparciu sojuszników, przejścia do ofensywy przeciwko swoim dawnym wrogom – Turcji osmańskiej i Szwecji – stała się podstawą do uregulowania przez nie stosunków dwustronnych.

Przesłanki do zawarcia przez Rzeczpospolitą porozumienia o pokoju wieczystym były ściśle związane nie tylko z polityką zagraniczną, ale również z wewnętrzną sytuacją polityczną szlacheckiej republiki. System polityczny państwa polsko-litewskiego, osłabiony przez kryzys w drugiej połowie XVII w., w pierwszym okresie rządów Jana III Sobieskiego (1670–1680) zaczął odczuwać pewnego rodzaju stabilizację. Mimo to nie istniały w tym czasie żadne przesłanki, które miałyby wskazywać na przezwyciężenie sytuacji kryzysowej, mogącej doprowadzić kraj do upadku gospodarczego i politycznego. W tych warunkach Jan III Sobieski i jego otoczenie mieli nadzieję na umocnienie władzy królewskiej w kraju i przezwyciężenie samowoli oraz partykularyzmu magnatów poprzez prowadzenie skutecznej polityki zagranicznej. Taka strategia wymagała od Jana III aktywności na arenie międzynarodowej. Działania króla polskiego w tym zakresie nie były jednak konsekwentne. Wahania kursu politycznego Sobieskiego tłumaczono w dużym stopniu tym, że kraje, z którymi Rzeczpospolita chciała nawiązać kontakty sojusznicze (Cesarstwo, Francja, Szwecja, a także Rosja), widząc osłabienie wewnętrzne Rzeczypospolitej, nie chciały traktować jej jako równoprawnego i godnego zaufania partnera, a co za tym idzie – liczyć się w pełni z jej interesami. Osłabienie wewnętrzne Rzeczypospolitej wywarło wpływ również na podstawowy wskaźnik siły państwa tych czasów – wojsko. Wszystkie te czynniki wpływały na niepowodzenia polityki zagranicznej szlacheckiej republiki, podczas gdy ani korzystna koniunktura międzynarodowa, ani spektakularne sukcesy wojenne (zwycięstwo pod Wiedniem) nie mogły niczego zmienić.

Rosja w okresie przygotowania i zawarcia traktatu o pokoju wieczystym w porównaniu z poprzednimi latami (1654–1681), kiedy to wojny z Polakami, Szwedami i Turkami następowały jedna po drugiej, mogła teraz zbierać owoce pokoju na swoich granicach. Fakt ten, jak też związana z miejsce okresem bezwładzy pomiędzy rządami carów i zamieszkami strzeleckimi w Moskwie wewnętrzna niestabilność, uwarunkowały zastosowanie przez dwór carówny Zofii Aleksiejewny i Wasyla Golicyna taktyki wyczekiwania w sprawach międzynarodowych. Celem wyjściowym rosyjskiej polityki zagranicznej lat 1682–1685 było zachowanie status quo w kontaktach z głównymi rywalami Rosji w Europie Wschodniej (Imperium Osmańskim, Rzecząpospolitą i Szwecją) w połączeniu z aktywizacją polityki zagranicznej w kierunku Rzeczypospolitej.

Zawarty w Moskwie traktat o pokoju wieczystym między Rosją a Rzecząpospolitą właściwie łączył w sobie dwa porozumienia: porozumienie o pokoju, które położyło kres konfrontacjom rosyjsko-polskim, do których dochodziło na przestrzeni całego wieku XVII, oraz porozumienie o sojuszu w wojnie lat 1683–1699 Świętej Ligi z osmańską Turcją. Kluczową kwestią pierwszego porozumienia był problem uznania przez Rzeczpospolitą nieodwracalności faktu zyskania nowych terytoriów przez Rosję oraz granic między oboma państwami. Dyskusje nad tymi sprawami w trakcie negocjacji i związane z nimi różnice poglądów były wyraźnym dowodem zakończenia ekspansji terytorialnej Rzeczypospolitej na wschodzie oraz kontynuacji tendencji do rozszerzania terytorium Rosji w kierunku zachodnim. Rozwiązany formalnie za pomocą porozumienia problem granicy zachował mimo to znaczący wpływ na kontakty rosyjsko-polskie aż do końca lat sześćdziesiątych XVIII w. i pierwszego rozbioru Polski.

Jeśli dla Rosji pierwszoplanowe znaczenie miała kwestia granicy w związku z zadaniem „zachowania wszystkiego, co zostało podbite” i kontynuacji walki o Ukrainę, to dla Rzeczypospolitej i Jana III Sobieskiego najważniejszą kwestią stał się sojusz antyosmański między oboma państwami. Tu właśnie dały się zauważyć pryncypialne różnice zdań obu stron. Zgodnie z planem polskiego króla sojusz miał służyć przede wszystkim polskim celom wojskowym i zapewnić podbój Mołdawii. W tym celu Rosja miała służyć pomocą Sobieskiemu nie tylko w postaci piechoty i artylerii, których bardzo brakowało wojskom polskim, ale także poprzez wzięcie na siebie głównego uderzenia sił tureckich i krymskich w regionie Morza Czarnego. Państwo carów miało je powstrzymać, dzięki czemu armia polska zyskałaby korzystną pozycję strategiczną do prowadzenia działań wojennych między Dniestrem a Dunajem. Wojewodowie moskiewscy przeciwnie, dążyli do działania niezależnie od swoich polskich sojuszników i przede wszystkim we własnym interesie, postrzegając jako główny cel wojny podporządkowanie sobie bądź osłabienie Chanatu Krymskiego. Analiza różnych redakcji porozumienia ujawniła dążenie Rosji do zapewnienia sobie swobody działania w procesie zawierania sojuszu wojskowego. Dyplomaci rosyjscy nie zgadzali się pierwotnie ani na zorganizowanie blokady Krymu w roku 1686, ani na włączenie do porozumienia wzajemnie uzgodnionych terminów „wielkiej wyprawy” wojsk rosyjskich przeciwko Chanatowi Krymskiemu. Równocześnie nalegali na włączenie artykułu o gwarancji zobowiązań Rzeczypospolitej z tytułu porozumienia udzielonej ze strony jej sojuszników ze Świętej Ligi.

Mogłoby się wydawać, że fundamentalne rozbieżności w dwóch najważniejszych kwestiach – granicy i sojuszu – nakazywały wątpić w możliwość dłuższego funkcjonowania samego traktatu, który w polskiej tradycji zwany jest traktatem Grzymułtowskiego. Chociaż został on ratyfikowany przez Jana III Sobieskiego, nie został jednak formalnie zatwierdzony przez sejm Rzeczypospolitej. Mimo to traktat o pokoju wieczystym zachował swoje istotne znaczenie przez ponad osiemdziesiąt lat. Sam tylko ten fakt świadczy, że podpisane w Moskwie porozumienie w swoich głównych założeniach było zgodne z podstawowymi interesami zarówno Rzeczypospolitej, jak i Rosji.

Szczegółowa analiza polityki zagranicznej Rosji w latach poprzedzających zawarcie porozumienia o pokoju wieczystym nie potwierdza tezy historiografii radzieckiej o jakoby znaczącej i ważkiej roli Rosji na arenie międzynarodowej w latach osiemdziesiątych, a w szczególności o zdolności dyplomacji rosyjskiej do wywierania wpływu na zmniejszenie francusko-habsburskich rozbieżności. Twierdzenie to byłoby uzasadnione jedynie dla okresu od zwycięstwa pod Połtawą. Równocześnie opowiedzenie się Rosji po stronie Świętej Ligi wpłynęło na przebieg działań wojennych w rejonie Morza Czarnego i teatrze działań wojennych między Dniestrem a Dunajem, co w pewnej mierze wywarło wpływ także na stosunek sił koalicji europejskich.

Taka ekstrapolacja sytuacji międzynarodowej XVIII w. na stosunki rosyjsko-polskie w latach osiemdziesiątych XVII w. daje się zauważyć także w pracach polskich historyków. W historiografii polskiej popularny jest pogląd, że polityka rosyjska lat osiemdziesiątych XVII stulecia miała na celu dążenie do wykorzystania tego, że szlachecka republika znalazła się w „jarzmie” Świętej Ligi, a także „oderwanie” na zawsze od Rzeczypospolitej jej wschodnich terenów. Polscy historycy często nie zwracają uwagi na fakt, że w latach 1682–1685 aktywizacja Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej była zbieżna ze spadkiem aktywności polityki zagranicznej Rosji, że to właśnie dyplomacja polsko-litewska czyniła największe wysiłki, aby zaangażować Rosję w koalicję antyosmańską, dążąc przy tym do unikania koniecznych rozmów o kwestiach terytorialnych, podczas gdy Moskwa przede wszystkim starała się zachować prawo do tego, co już posiadała. Jeszcze w roku 1681 elity rządzące Rzeczypospolitej, zaniepokojone roszczeniami Porty Otomańskiej w trakcie rozgraniczania Podola i żądaniami Turków podziału ziem ukraińskich, gotowe były dla sojuszu z Rosją zgodzić się na przedłużenie zawieszenia broni z Moskwą do roku 1704. Co więcej, w tym samym czasie w Warszawie sporządzono – przy aktywnym udziale magnatów litewskich – instrukcja dla komisarzy na mającą nastąpić komisję rosyjsko-polską. W instrukcji przewidziano zawarcie pokoju z odstąpieniem na rzecz Rosji terenów przyłączonych do niej w roku 1667, a strona rosyjska wysunęła inicjatywę wygaszania tych negocjacji. I dopiero powstanie moskiewskie w 1682 r., a następnie zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem w 1683 r. wpłynęły na zaostrzenie stanowiska dyplomacji polskiej wobec Rosji. W wyniku powyższych okoliczności przyjęta wcześniej instrukcja została skorygowana w czasie komisji andrusowskiej w roku 1684 – postanowiono trzymać się „środka”, czyli zgadzając się na uznanie praw Rosji do Smoleńska, żądać przekształcenia Lewobrzeżnej Ukrainy we wspólny protektorat obu państw.

Historia przygotowania i zawarcia pokoju wieczystego pozwala ujrzeć w nowym świetle szereg istotnych okoliczności ewolucji stosunków rosyjsko-polskich w latach osiemdziesiątych XVII w. Decyzja o wysłaniu do Moskwy poselstwa Кrzysztofa Grzymułtowskiego została przyjęta przez sejm w 1685 r. – miało to miejsce podczas sejmu na tajnej radzie senatu po trudnych i długotrwałych konsultacjach dworu królewskiego i opozycji przy czynnym pośrednictwie nuncjusza papieskiego. Oficjalnie decyzja ta została potwierdzona na radzie senatu w czerwcu 1685 r., razem z postanowieniem o wysłaniu polskich emisariuszy do Wiednia i Paryża. Podjęcie decyzji o wysłaniu poselstwa do Moskwy w celu prowadzenia negocjacji na temat pokoju wieczystego oznaczało zgodę Warszawy na stawiane przez Moskwę warunki, czyli przede wszystkim na „odstąpienie wszystkiego, co zostało zawojowane” za cara Aleksego Michajłowicza. Co więcej, za pośrednictwem kanclerza litewskiego Marcjana Ogińskiego w Moskwie dowiedziano się o tym na długo przed przybyciem do rosyjskiej stolicy poselstwa z wojewodą poznańskim i kanclerzem litewskim na czele. Głównym celem zarówno poselstwa polsko-litewskiego, jak też delegacji rosyjskiej było zawarcie sojuszu wojennego. Kwestia granicy i ustępstw terytorialnych na korzyść Rosji została już rozwiązana wcześniej – w trakcie rozmów, które miały miejsce od 1683 r. do stycznia 1686 r. Dlatego też nie znajduje potwierdzenia teza historiografii polskiej o „zupełnym zaskoczeniu” poselstwa polsko-litewskiego roszczeniami Rosji do terenów przyłączonych po rozejmie 1667 r., co wynika z korespondencji między samymi dyplomatami polsko-litewskimi.

Równocześnie przebieg negocjacji rosyjsko-polskich w Moskwie świadczy o istnieniu w rosyjskich środowiskach rządzących sprzeczności odnośnie do kwestii polityki zagranicznej, przede wszystkim stosunków z Rzecząpospolitą. Są one widoczne w zestawieniu zarówno znanych wcześniej świadectw obcokrajowców i obserwatorów krajowych, jak też nowych danych pochodzących ze źródeł rosyjskich i polskich, a w szczególności po analizie składu osobowego rosyjskich delegacji poselskich w latach 1683–1686. Konflikty w kręgach władzy Rosji w kwestii kierunku polskiej polityki państwa wpłynęły na zmiany w stanowisku podczas negocjacji Golicyna i delegacji rosyjskiej w lutym i marcu 1686 r. Wskazywały one na istnienie na dworze carskim znacznej liczby przeciwników zbliżenia z Rzecząpospolitą, którzy nie chcieli zawarcia traktatu o pokoju wieczystym. Należy pamiętać, że skład osobowy „partii wojny” i „partii pokoju” nie był zbieżny z przynależnością do obozów Miłosławskich i Naryszkinych, dworów cara Piotra czy cara Iwana.

Uwzględnienie rozkładu sił we władzach rosyjskich pozwala lepiej zrozumieć stanowisko wobec pokoju wieczystego hetmana Iwana Samojłowicza, wcześniej rozpatrywane w historiografii prawie zawsze w oderwaniu od walki wewnątrzpolitycznej w łonie moskiewskich kręgów rządzących. Rola hetmana w ustaleniu kursu polityki zagranicznej dworu w Moskwie, jego pośredni wpływ na przebieg negocjacji, jego udział w różnego rodzaju rosyjsko-polskich intrygach wokół przygotowanego porozumienia świadczą, że problem walki o Ukrainę był nadal aktualny dla rosyjskiej polityki zagranicznej. Potwierdzeniem tego wniosku może być artykuł traktatu o pokoju wieczystym ustanawiający szeroki pas ziem na prawym brzegu Dniepru swoistym terenem neutralnym, którego przejście pod władzę carską dyplomaci rosyjscy mogliby osiągnąć w przyszłości i czynili takie starania, (chociaż bezskuteczne) na negocjacjach we Lwowie w grudniu 1686 r.

Analiza przebiegu oficjalnych negocjacji w Moskwie pokazała, że istotne kwestie, które nastręczyły sporo problemów, obejmowały: zwrot Rzeczypospolitej wsi Zasoża, wzajemne roszczenia terytorialne na granicy Litwy i Rosji oraz udzielenie przez Rosję subsydiów Rzeczypospolitej na prowadzenie wojny z Turcją. Niewyjaśnione do tej pory pozostały przyczyny zakończenia oficjalnych rozmów, jednak istniejące źródła nie dają podstaw do obciążenia odpowiedzialnością za to strony rosyjskiej. Oczywiste jest, że istotną rolę w tym zakresie odegrali litewscy członkowie poselstwa.

Zakończenie oficjalnych negocjacji stało się sygnałem dla aktywizacji opozycji antypolskiej we władzach rosyjskich, czego wynikiem było nasilenie roszczeń terytorialnych wobec strony polsko-litewskiej. Nie mając zamiaru zrywać rozmów, kanclerz Golicyn i carówna Zofia próbowali kontynuować je w kuluarach, utrzymując nieoficjalne kontakty z dyplomatami polskimi. W źródłach polskich zachowały się niezwykle ciekawe świadectwa czynnego udziału w rozmowach Zofii Aleksiejewny, o której roli w polityce zagranicznej carstwa moskiewskiego wiadomo było do tej pory jedynie z pośrednich przekazów. Wysiłki carówny oraz jej faworyta i „strażnika spraw poselskich” okazały się jednak bezowocne. Zostali oni zmuszeni do ustąpienia przed nieprzejednanym stanowiskiem Dumy Bojarskiej, która 17 (7) kwietnia opowiedziała się za ultimatum dla poselstwa polsko-litewskiego.

Znaczny wpływ na przebieg i wynik negocjacji wywarło stanowisko litewskiej części poselstwa, na której czele stał Marcjan Ogiński, do czego wcześniej nie przywiązywano szczególnej wagi. Akta Prikazu Poselskiego o kontaktach Nazarego Krajewskiego z pewnymi magnatami litewskimi, na których czele stał początkowo Michał Kazimierz Pac, a następnie Ogiński, świadczą o szczególnej roli Wielkiego Księstwa Litewskiego w stosunkach Rosji z Rzecząpospolitą. Dało się to zauważyć również w trakcie negocjacji o pokoju wieczystym w Moskwie. Od samego początku Litwini prezentowali swoje odrębne stanowisko, w odróżnieniu od posłów reprezentujących Koronę, na temat zagadnień pokoju i sojuszu, czym znacznie ułatwiali zadanie dyplomacji rosyjskiej. W takiej taktyce kanclerza Ogińskiego i jego towarzyszy przejawiało się zarówno dążenie do degradacji znaczenia głowy poselstwa Krzysztofa Grzymułtowskiego, jak też zaprezentowanie szczególnego statusu Wielkiego Księstwa Litewskiego w stosunkach z Rosją. Główną przyczyną było jednak szczególne zainteresowanie szlachty litewskiej zawarciem pokoju z Rosją. Odczuwszy na własnej skórze wszelkie niedogodności wynikające z wojny ze wschodnim sąsiadem, magnaci i szlachta litewska traktowali pokój wieczysty jako ważną gwarancję bezpieczeństwa Litwy i swoich posiadłości ze strony wschodniego mocarstwa. Prikaz Poselski ze swojej strony, traktując Litwę jako ważnego partnera w stosunkach z Rzecząpospolitą, równocześnie wykorzystywał własnych celów różnice poglądów między częściami poselstwa: koronną i litewską.

Istotny wpływ na ewolucję stosunków rosyjsko-polskich i na zawarcie traktatu o pokoju wieczystym wywarły relacje między Moskwą a Chanatem Krymskim. Szczegółowa analiza tych relacji umożliwiła, po pierwsze, wyjaśnienie wielu istotnych faktów, które zostały w niewłaściwy sposób opisane w historiografii. Nie znalazły potwierdzenia np. informacje o rozmowach rosyjsko-krymskich, które jakoby odbywały się w Moskwie równolegle do negocjacji o pokoju wieczystym (gońcy tatarscy nie mieli nawet tego rodzaju uprawnień); o niezwłocznym areszcie posłańców krymskich w Moskwie po zawarciu pokoju wieczystego. Posłańcy tatarscy zostali odprawieni do kraju, a nowy goniec, którego poinformowano o przystąpieniu Rosji do wojny z Krymem i Imperium Osmańskim, został zatrzymany do listopada (do „dużych śniegów”), aby wiarygodna informacja o zamiarach militarnych i przygotowaniach Rosji dotarła na Krym jak najpóźniej. Zarówno animatorzy polityki zagranicznej w Moskwie, jak i hetman Samojłowicz w pismach i listach do Bachczysaraju informowali o zamiarze zachowania „przyjaźni i miłości”, przy czym chanowi krymskiemu zaproponowano nawet przeprowadzenie komisji granicznej w celu uregulowania spornych kwestii. Równocześnie za pośrednictwem hetmana ukraińskiego dyplomacja rosyjska próbowała przejąć protektorat nad Krymem.

Polityka krymska Rosji w okresie od maja do grudnia 1686 r. jest dowodem na to, że przystąpienie do wojny z Chanatem Krymskim i Imperium Osmańskim umożliwiło Moskwie realizację zaplanowanych celów. Przede wszystkim było to zapewnienie ochrony terenów rosyjskich przed najazdami Tatarów w 1686 r. i zachowanie w tajemnicy planowanej na rok 1687 wyprawy wojennej na Krym. Sama wyprawa była czymś zupełnie nowym w historii konfrontacji państwa moskiewskiego i Chanatu Krymskiego, bowiem ograniczająca się dotychczas do obrony przed atakami tatarskimi Rosja przeszła do zdecydowanego ataku. Co więcej, Moskwa w pełni zdawała sobie sprawę ze strategicznego znaczenia tego zwrotu, ponieważ oprócz celów ściśle wojskowych zamierzała zrealizować także cele natury politycznej. Przygotowując się do poważnej wyprawy, wojewodowie moskiewscy najprawdopodobniej nie uważali za możliwe zniszczenie Chanatu Krymskiego na drodze wojennej i dlatego postanowili wykorzystać połączone środki militarne i dyplomatyczne, aby wycofać chanat z wojny i zmusić go do przyjęcia zwierzchnictwa Rosji. Prawdopodobnie przy wyborze tego rodzaju strategii Moskwa brała także pod uwagę niemałe doświadczenie w podboju innych tatarskich ord i chanatów.

Działania Rosji wobec Krymu w 1686 r. były jednak sprzeczne z przyjętymi przez Moskwę zobowiązaniami traktatu o sojuszu z Rzecząpospolitą. W wyniku blokady wojennej Krymu nie było również przepraw tatarskich na Prawobrzeżną Ukrainę. Przystąpienie Rosji do wojny zmusiło wprawdzie chana krymskiego do pozostania ze znaczną częścią wojska na półwyspie, ale aktywnych działań w tym czasie wojska rosyjskie nie podejmowały. Dlatego też sytuacja militarna w 1686 r. w rejonie Morza Czarnego, wbrew nadziejom Jana III Sobieskiego i zgodnie z porozumieniem rosyjsko-polskim, nie mogła ułatwić położenia armii polskiej w Mołdawii.

Sojusz antyosmański, do którego Rosja i Rzeczpospolita dążyły od 1667 r., w zasadzie nie przyniósł dużej korzyści Świętej Lidze. Historia potoczyła się tak, że kiedy Rzeczpospolita i Rosja osiągnęły wreszcie porozumienie, wybiła godzina końca ekspansji osmańskiej w Europie. Główna ostoja Osmanów na Węgrzech, Buda, upadła pięć miesięcy po złożeniu przez carów przysięgi ratyfikacyjnej traktatu o pokoju wieczystym z Rzecząpospolitą. Zajęcie Budy w dużym stopniu przesądziło o zwycięstwie Świętej Ligi. Po wojnie lat 1683–1699, w XVIII stuleciu Imperium Osmańskie przeszło do strategicznej obrony swych terenów. Mimo to traktat o sojuszu z Rzecząpospolitą zachował swoje znaczenie w trakcie wojen rosyjsko-tureckich w wieku XVIII, pozwalając władzom rosyjskim, dzięki posiadaniu sojusznika na północnym zachodzie, na prowadzenie aktywnych działań wojennych w rejonie Dniestru i Dunaju. Prawdą jest jednak również to, że w konsekwencji traktat o pokoju wieczystym i sojuszu został wykorzystany do zupełnie innych celów niż te, dla których został zawarty.