© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum

Sarmacki horyzont

Mikołaj Kopernik był wprawdzie obywatelem Rzeczpospolitej, ale jego idee nie były w Polsce popularne. Sarmata żył w świecie, w którym słońce i planety obiegają ziemię, ponad nimi zaś znajduje się sfera gwiazd stałych, poruszających się wokół Ziemi po niezmiennych orbitach. Sfery, po których wędrują słońce, księżyc, planety i stałe gwiazdy, wyobrażano sobie jako coś materialnego – miały być przezroczyste, a ich poruszaniem zajmowali się aniołowie. Wyciągano stąd logiczny wniosek, że ruch wywołuje dźwięk, zatem sfery – będące doskonałymi okręgami – miały wytwarzać równie doskonałą muzykę sfer, której jedynymi słuchaczami byli Bóg i aniołowie. Poza sferą gwiazd stałych znajdowało się niebo, gdzie jak sądzono mieszka Bóg z aniołami i świętymi. Komunikację między niebem a ziemią pojmowano jak najbardziej dosłownie, tak też rozumiano wniebowstąpienie Chrystusa. Niezwykłe zjawiska na niebie, takie jak wybuchy supernowych i pojawianie się komet, nie miały wytłumaczenia w ówczesnej wiedzy naukowej, rozumiano je więc jako znak dany od Boga, który wzywa grzeszną ludzkość do pokuty. Znana była, przynajmniej wśród osób posiadających wykształcenie, kulistość ziemi, zresztą wiedza ta była powszechna wśród uczonych także w średniowieczu. Co prawda, wielu Sarmatów z trudem przyjmowało istnienie antypodów, które to słowo odnosiło się wówczas do mieszkańców przeciwnej strony świata – jak pisał Skarga: „nogami do nas obróconych”. Opłynięcie kuli ziemskiej przez wyprawę Magellana było w Polsce znane; w sarmackich bibliotekach znajdowały się relacje o tym fakcie oraz mapy obrazujące kulistość ziemi, a na wielkich dworach globusy Ziemi. Natomiast prosty, nieuczony lud ciągle żył w naiwnym przekonaniu, że Ziemia jest płaska.

Zamożna szlachta podróżowała po naukę i doświadczenie życiowe do licznych państw europejskich, stąd do krajów dobrze przez Sarmatów znanych zaliczały się Niemcy, Włochy, Francja oraz sąsiednie Czechy i Węgry; rzadziej zapuszczano się do Skandynawii, na Wyspy Brytyjskie i Półwysep Iberyjski. Inne części świata były jedynie incydentalnie odwiedzane przez Polaków, nie byli oni wszak narodem kupców czy żeglarzy, nie znajdziemy Sarmatów wśród znanych podróżników i odkrywców. Podróże morskie wzbudzały w nich strach – Sarmata był zdecydowanie szczurem lądowym. Odleglejsze krainy znane były dawnym Polakom głównie z relacji książkowych, wciąż sporo czytano autorów starożytnych, jak Herodot i Ptolemeusz. Wiedzy geograficznej dostarczały dzieła historyków, np. Kronika wszelkiego świata Macieja Bielskiego czy dzieła Macieja Stryjkowskiego. Wyobraźnię przestrzenną ukształtował m.in. najwybitniejszy polski kartograf XVI w. Bernard Wapowski (ok. 1470-1535), historyk, astronom, przyjaciel Kopernika. W latach 1511-1515 współpracował w Rzymie przy wydawaniu Geografii Ptolemeusza Klaudiusza. Od 1515 pełnił funkcję sekretarza i urzędowego kronikarza króla Zygmunta I Starego. Był autorem pierwszych wydanych w Polsce map (1526) oraz kronik opartych częściowo na Rocznikach J. Długosza. Pierwsze mapy Polski Wapowskiego ukazały się drukiem w Krakowie, w oficynie F. Unglera. Były to: mapa Sarmacji (Tabula Sarmatiae, Regna Poloniae et Ungariae utriusqve Valachiae, nec non Turciae, Tartariae, Moscoviae et Lithuaniae partem comprehendens, Kraków 1525), ca. 1:4000 000, oraz mapa Polski (Mappa in qva illustrantur ditiones regni Poloniae ac Magni Ducatus Lithvaniae Pars, Kraków, ok. 1526), ca. 1:1000 000. Mapy Wapowskiego zaginęły, dziś znamy tylko fragmenty ich odbitek korektowych. Obraz stworzony przez Wapowskiego na stałe wszedł do świadomości historyczno-geograficznej i towarzyszył życiu politycznemu i naukowo-kulturalnemu naszego kraju.

Za pierwszą mapę przez wiele stuleci była uważana mapa W. Grodeckiego, kanonika wrocławskiego i ołomunieckiego, oparta na mapie Wapowskiego, opracowana w latach 1557-1558 w Lipsku. Mapa Grodeckiego była najpopularniejszą mapą Polski XVI w., ponieważ jej redukcję zamieścił A. Orteliusz w słynnym Theatrum Orbis Terrarum (1570), uważanym za pierwszy nowoczesny atlas geograficzny. Dużą popularnością cieszyła się też mapa Polski A. Pograbki Partis Sarmatiae Europeae, Quo Sigismundo Augusto Regi Poloniae Potentissimo Subiacet Nova Descriptio…, wydana w Wenecji w 1570. Mapy w atlasach Orteliusza i Merkatora, wielokrotnie wznawiane, kształtowały wiedzę o Polsce na zachodzie Europy. W XVII w., w wyniku prowadzonej przez króla Władysława IV szerokiej akcji fortyfikacyjnej na Ukrainie, powstały pierwsze szczegółowe mapy Ukrainy i Podola, a także ważna mapa Polski, której autorem był francuski wojskowy w służbie polskiej W. le Vasseur Beauplan. Nasilenie prac kartograficznych w okresie saskim zaowocowało opracowaniem kilku ważnych map, np. mapy włoskiego kartografa G. A. R. Zannoniego Carte de la Pologne diversee par Provinces et Palatinats. Wiele wybitnych map stworzył w tym okresie kartograf Stanisława Augusta, K. de Perthees: 11 map województw, mapa Polski Polonia secundum legitimas Priectionis stereographicae Regulas…

W XVII w. głównym źródłem wiedzy o świecie stało się dzieło włoskiego uczonego Giovanniego Botero Relazzioni universali, w następnym stuleciu elita czytywała francuską Encyklopedię. Przestrzeń dość dobrze znana Sarmacie kończyła się na granicach Państwa Moskiewskiego. Rosja carów pilnie strzegła swej izolacji, poddany cara nie mógł studiować za granicą ani opuścić kraju inaczej jak w służbie cara; kupców zagranicznych wpuszczano niechętnie, kupcy rosyjscy byli wypuszczani z kraju, ale też obarczano ich ważnym zadaniem zdobywania informacji o innych krajach, przydatnych w przyszłej wojnie. Posłowie polscy na granicach moskiewskich otrzymywali prystawów, czyli eskortę.

Z wielu powodów niemałą wiedzę Sarmaci mieli o Turcji, m.in. dlatego, że do terytoriów tureckich należała Palestyna z Grobem Chrystusa, gdzie w wiekach XV i XVI pielgrzymowali niektórzy możnowładcy. Podróże stały się rzadsze w epoce wojen polsko-tureckich. Dzięki relacjom pielgrzymów wiedziano też w Polsce co nieco o Bliskim Wschodzie. Najpopularniejszy pamiętnik z peregrynacji do Ziemi Świętej pozostawił książę Krzysztof Radziwiłł zwany „Sierotką”. Do Rzeczypospolitej docierały też relacje o podróżach Kolumba, Vespucciego i Magellana do dalekiej Ameryki. Ale ten świat Sarmaty nie interesował – najważniejsza była „okolica”, powiat, rzadziej województwo.