© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   26.06.2013

Stambulscy niewolnicy

Nie ma gorszego upodlenia człowieka niż niewolnictwo. Zamienienie bliźniego w mówiące narzędzie, przedmiot, którym można dowolnie rozporządzać, obozowy numer, to czyn bez reszty haniebny, rzucający cień przede wszystkim na sprawcę tej zbrodni. System niewolniczy przez stulecia obecny był w wielu regionach Europy i świata. Nie była od tej plagi wolna osmańska Turcja. Tu niewolnikami zostawali początkowo głównie jeńcy wojenni, ludzie pochwyceni i sprzedani w niewolę (oraz ich potomstwo). Popyt na niewolników powodował, iż przez całe średniowiecze zdarzały się ataki berberyjskich piratów na północne wybrzeża Morza Śródziemnego, w trakcie których uprowadzano ludzi w niewolę. Tatarskie najazdy na Ukrainę, Podole czy Wołyń, trwające od późnego średniowiecza aż po wiek XVIII, miały na celu głównie pojmanie jasyru, który można było sprzedać w krajach islamskich. Innym ważnym źródłem niewolników sprzedawanych w krajach islamu była czarna Afryka. Specyfikę tego kręgu cywilizacyjnego stanowiły niewolnice seksualne. Los niewolnic białych zależy od ich wdzięków; podzielają łoże Cesarskie, albo Paszów, często niemały wpływ na sprawy Państwa wywierają, i przychodzą do wielkich wygód i znaczenia. Murzynki uzyskuję uwolnienie, i wychodzą albo za wyzwoleńców murzynów, albo białych biedniejszych.

Niewolników w państwie tureckim traktowano różnie, ale nawet trafienie do „dobrego” domu nie leczyło ran w psychice i pamięci więźnia. Moja młoda żona, której postać napełnia ogród mej wyobraźni, była przedana na skarb z publicznego targu. Mój młody mameluk, co wiernością służył na przywiązanie, został także jak bydlę przedany. Ja, mając na łańcuch na nogach, ciągam jak ostatni zbrodniarz kamienie i piasek w porcie Akry - skarżył się grecki niewolnik. Liczne obserwacje poczynił podróżujący przez Turcję Ignacy Hołowiński. Jego relacja odnosi się wprawdzie do schyłkowej epoki niewolnictwa w Europie, ale pewne mechanizmy były aktualne także w XVII i XVIII wieku. Ludzkość Osmanów szczególniej się pokazuje w obejściu się z niewolnikami; białych mają z Czerkassij i Georgij [Kaukazu i Gruzji], czarnych dostają z Egyptu. Biali niewolnicy kupowani przez możnych jeszcze małemi chłopcami przyjmują wiarę islamu, i mając najstaranniejsze wychowanie są uważani jakby synowie; Za dojściem do lat, stają się najzaufańszemi domownikami swoich panów, którzy ich po krótkim czasie uwalniają, i dla nich jakby dla dzieci własnych starają się o stopień jaki cywilny lub wojskowy; a często dają pieniądze na pierwsze kupienie towarów, aby się mogli zajmować handlem. Charakterystycznym, nieobecnym w zachodniej Europie rysem niewolnictwa było to, iż stan niewoli nie jest u nich w pogardzie, i różnica urodzenia prawie nic u Turków nieznaczy: widzimy w dziejach Osmanów, że sławni Paszowie, i Wezyry nie wstydzą się swego niskiego pochodzenia i noszą nazwania syn szewca lub tragarza, jakby honorowe miano.

W przeciwieństwie do amerykańskich plantacji rodzina właściciela i niewolnicy żyli z sobą blisko. Nie rzadko się zdarza, że pan wyzwoliwszy swego niewolnika daje mu własną córkę za żonę: ci wyzwoleńcy dochodzą do najwyższych w państwie godności, jak i za mego pobytu pokazywano mi nie jednego Paszę, co był w dzieciństwie kupiony jak bydło na bazarze. Także Murzyni, pospolicie używani do posług domowych, prędzej lub później otrzymują swobodę. W ogóle obchodzenie się Turków z niewolnikami Hołowiński odnotował pełne dobroci i łagodności: niewolnicy składają w pewny sposób familię; ileż razy przypatrywałem się tym ludzkim starunkom i widziałem z bliska, jak niewolnicy zostawali w rodzinnej poufałości ze swemi panami: razem jedli, siedzieli, najswobodniej rozmawiali i pięknie byli odziani, i nigdy byś nie poznał ich stanu, ale uważałbyś za krewnych i przyjaciół, gdyby ci niepowiedziano, że to są niewolnicy. Dobra natura zwycięża ich fanatyzm, stąd często się zdarza, że brańce wojenni osobliwie ze Słowian, kiedy mają wolność wrócenia do kraju, rzadko chcą korzystać z tego pozwolenia.

Był jednak znaczący wyjątek: dla niewolników chrześcijan, którzy nie chcą przejść do Islamu, nie są tak ludzkimi, owszem wkładają na nich najcięższe i najpodlejsze prace i nie wyzwalają nigdy; chyba za okupem. Turek bowiem z przyrodzenia czuły i sprawiedliwy, staje się przez fanatyzm dzikim i okrutnym, i tym sposobem można tłumaczyć przeciwieństwo dobroci i surowości, zwłaszcza że serce i wyobraźnia, co niemi najwięcej rządzą, skaczą zwykle po ostatecznościach, t.j. miłość albo nienawiść przynoszą.