© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Ad Villam Novam   Ad Villam Novam   |   18.11.2016

Tłumaczenia listów królowej Marii Kazimiery | prace w ramach projektu zrealizowane w 2016 r.

Dzięki porozumieniu między Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie a Narodowym Historycznym Archiwum Białorusi w Mińsku (NGAB), w ramach wspólnego projektu zostały podjęte prace nad tłumaczeniem i wydaniem listów królowej Marii Kazimiery. Listy te znajdują się w dawnym Archiwum Oławskim królewicza Jakuba Ludwika Sobieskiego, które po II wojnie światowej figuruje w Archiwum w Mińsku jako Fond 695. Wśród bogatych materiałów z XVII i XVIII wieku dużo miejsca zajmuje w nim obszerny zbiór listów Marii Kazimiery pisanych po śmierci Jana III do ich najstarszego syna, Jakuba.

Prace nad tłumaczeniem listów podjęliśmy jesienią 2015 roku i kontynuowaliśmy je w 2016 roku. Zgodnie z umową z dyrekcją NGAB powinniśmy do końca roku 2017 wydać pierwszy tom listów królowej, obejmujący okres od śmierci Jana III do końca jej pobytu w Polsce.

Pierwszym etapem podjętych prac było zaangażowanie odpowiednich tłumaczy, znających dawniejszy język francuski, dla których teksty sprzed 300 lat nie stanowiłyby zbyt wielkiej przeszkody. Ponadto tłumacze musieli nauczyć się czytać rękopisy Marysieńki, co nie było łatwe, królowa bowiem pisała zamaszyście, rozwlekle i niedbale. Bardzo często nie datowała listów, przez co dopiero po treści trzeba dochodzić, z jakiego mniej więcej okresu pochodzą. Często też wdowa nie podpisywała swojej korespondencji ani nie zaznaczała w żaden inny sposób końca listu.

Do tego dochodzi problem dotyczący kolejności. Otóż Maria Kazimiera nie numerowała stron w swoich listach ani nie stosowała żadnych znaków, pozwalających poznać kolejną kartę listu, która następuje po poprzedniej. Gdy archiwum z Oławy trafiło do rąk niemieckich archiwistów, listy królowej były przemieszane ze sobą, co widać po ich przypadkowym ułożeniu w ramach kolejnych jednostek (poszytów). Na ile było to możliwe, starano się nadać im porządek chronologicznym. W toku pracy pojawiły się więc wahania, gdzie umieścić list niedatowany albo kartę, którą w końcu trzeba przyporządkować do jakiegoś listu. Warto tu zaznaczyć, że podobnych problemów przysparzają też listy Jana III do Marysieńki, przechowywane w tym samym archiwum.

Kiedy już tłumacz przedrze się przez wszystkie powyższe trudności i pułapki, gdy położy przed sobą sczytany i spisany tekst francuski listów Marysieńki, stanie przed zupełnie innym wyzwaniem. Zadaniem, którego chyba najmniej się spodziewał, czyli musi dociec, o co Jej Miłości Królowej chodziło. Łatwiej opanować jej pismo niż zrozumieć, co chciała przelać na papier. Dotyczy to zwłaszcza okresu, kiedy targały nią wielkie emocje po śmierci męża, wynikające z zaciekłych sporów politycznych, z ataku na rodzinę Sobieskich w czasie walki elekcyjnej oraz z awantur w rodzinie o majątek po Janie III, które ciągnęły się aż do wyjazdu królowej z Polski. Problem ze zrozumieniem myśli przekazywanych w listach Marysieńki nawet za życia jej męża miał wydawca jej listów z tego okresu, Leszek Kukulski, do czego przyznał się we wstępie do ich wydania. Mamy nadzieję, że jeśli on sobie z tym poradził, to i my sobie poradzimy. Staramy się stworzyć zespół wykwalifikowanych tłumaczy. Jak przy każdej tego rodzaju pracy, jesteśmy pewni, że wraz z upływem czasu będziemy sobie coraz lepiej radzić z pracami nad listami królowej i rozumieniem jej myśli.

Usprawnieniu prac nad odczytywaniem listów, zrozumieniem treści i tłumaczeniem mają służyć planowane spotkania w gronie tłumaczy i osób opracowujących przetłumaczone teksty. Spodziewamy się, że pomogą one w podejmowaniu trafnych decyzji co do dalszych prac.

W zasobach archiwum Oławskiego znajduje się bardzo dużo dokumentów spisanych w języku francuskim. Dotyczą one najróżniejszych kierunków działalności Sobieskich, zarówno Jana III, jak i, po śmierci króla, jego najbliższych. Ufamy, że prace nad listami Marii Kazimiery wprowadzą do obiegu naukowego przynajmniej części informacji o tych francuskojęzycznych materiałach i zainspirują badaczy tego okresu do zajęcia się nimi.

 

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego:

Logo MKiDN