© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   21.04.2011

Troas Łukasza Górnickiego

Łukasz Górnicki (1527–1603), pisarz, sekretarz Zygmunta Augusta oraz starosta tykociński i wasilkowski, zasłynął przede wszystkim jako autor traktatu Dworzanin polski, będącego parafrazą dzieła Baltazara Castiglione. Górnicki jest również twórcą renesansowego dramatu zatytułowanego Troas. Tragedyja z Seneki, który ukazał się w roku 1589 w krakowskiej Drukarni Łazarzowej. Dzieło stanowi wierszowany przekład Tojanek (Troades) Lucjusza Anneusza Seneki. Trojanki Seneki podejmowały tematykę należącą do cyklu trojańskiego, czyli grupy utworów powstałych w epoce archaicznej literatury greckiej, stanowiących niejako dodatek do Iliady oraz Odysei. Do wydarzeń rozgrywających się po upadku Troi nawiązywał również Eurypides w swoich Trojankach i Hekubie.

Seneka należał do ulubionych pisarzy Górnickiego, który przełożył również traktat antycznego filozofa O dobrodziejstwach. Pierwsze wydanie tego tłumaczenia z roku 1593 dedykowane było Zygmuntowi III. W roku 1696 ukazał się w Toruniu przekład tragedii Seneki, pióra Jana Alana Bardzińskiego OP, zawierający również kolejną polską wersję Troas. Tytuł zbioru zaczynał się od słów Smutne starożytności teatrum.

Wątek trojański stanowi antyczny kostium, w jaki Górnicki przyodział rozważania na temat kluczowych zagadnień etycznych. We wstępie do Piotra Wiesiołowskiego odwoływał się do pojęć takich jak rozum, sprawiedliwość, mężność, prawda i cnota. Wspominał o lekturze Troades Seneki podczas podróży do Grodna z podlaskiej Kamiennej, w której znajdowała się posiadłość Wiesiołowskiego. Wybór, jaki padł na Senekę, uzasadniony był moralistycznym charakterem jego twórczości, jako jednego z autorów, którzy „w powinnościach naszych nas napominają i do miłości cnoty wiodą”. Przekład na język polski Senecjańskiej tragedii miał jeszcze jeden wymiar. Zależało Górnickiemu na podkreśleniu cywilizacyjnego rozwoju, jakiemu podlegał jego naród, tak aby nie można go było uważać za lud barbarzyński. Swojemu dziełu nadał Górnicki rodzimy koloryt poprzez użycie słów takich jak Pan Bóg, hetman, kościół, zakonnica.

Akcja podzielonego na pięć aktów dzieła, pisanego w partiach dialogowych trzynastozgłoskowcem, o rymach parzystych, stanowiła odwzorowanie akcji łacińskiego pierwowzoru, przy czym u Górnickiego liczba wersów była o jedną trzecią większa niż u Seneki Filozofa.

Autor przenosi nas do zburzonego Ilionu, spod którego jeszcze nie odpłynęli Grecy. Tragedia zaczyna się od lamentu małżonki nieżyjącego Priama, Hekuby, której wtóruje chór Trojanek. Do kolejnego planu akcji należą Grecy. Z zaświatów płynącemu do Hellady heroldowi Taltybiosowi ukazuje się Achilles. Heros domaga się od swoich współziomków ofiary z Polikseny, córki Hekuby i Priama i zapowiada jej zabicie przez swojego syna, Neoptolemusa (Pirrusa). W przestrzeni greckiej rozgrywa się toczy się rozmowa Pirrusa i Agamemnona, do której włącza się następnie wieszczek Kalchas. Pomiędzy synem Achillesa a królem Myken ujawnia się różnica zdań uwydatniona poprzez opozycję wieku młodzieńczego i właściwej latom dojrzałym roztropności. Los Priama, króla wspaniałej Troi, nauczył Agamemnona pokory, dlatego też mityguje on Pirrusa domagającego się Polikseny dla siebie i Achillesa. W swojej ripoście Agamemnon wskazuje, że nie dążył on do całkowitego zniszczenia Troi; Pirrus z kolei zarzuca mykeńskiemu władcy tchórzostwo. Wezwany przez Agamemnona Kalchas przepowiada zabicie trojańskiej królewny oraz tragiczną śmierć wnuka Priama. W następującej po tej przepowiedni pieśni chóru autor porusza kwestie eschatologiczne; dość szczegółowo analizując stanowisko negujące życie pośmiertne, kwituje je słowami: „duch nigdy nie zginie, / Dobrego radość, złego kaźń nie minie”. Nie tylko w partiach chóralnych autor zamieścił refleksję filozoficzną nad przemijalnością ludzkiego życia czy niestałością powodzenia. Elementy te znalazły się także w rozmowach bohaterów. W dialogu z Pirrusem Agamemnon przypomina o konieczności opierania władzy na praworządności oraz o zachowywaniu daleko posuniętego umiaru w wykorzystywaniu płynących ze sprawowania rządów korzyści.

W kolejnym akcie Andromacha rozmawia ze Starcem, któremu opowiada o zjawieniu się Hektora, nakazującego jej ratowanie młodego synka, Astyjanaksa. Żona Hektora postanawia ukryć go w mogile, mając nadzieję, że nie odnajdą go Grecy. Tymczasem zjawia się Ulisses, „bezecny człowiek z Itaki”. Komunikuje Adromasze, że nie można go traktować jako człowieka okrutnego. Będąc zwolennikiem pragmatyzmu w myśleniu i postępowaniu, stoi na stanowisku, że cnota nie będzie pomocna, bo „mus a gwałt dobrze więcej niż przystojność może”. Za pomocą słownych forteli i groźby zmusza zrozpaczoną Andromachę do przywołania jej dziecka. W kolejnej scenie Andromacha rozmawia z Hekubą i Heleną, która wyjawia Trojankom, że staną się one brankami odpowiednio Pirrusa i Ulissesa. Zamknięciem tragedii jest przejmująca relacja posła, składana wobec Hekuby i Andromachy, o wydarzeniach, jakie rozegrały się za sprawą Greków: Poliksena została zabita przez Pirrusa nad grobem Achillesa a mały Astyjanaks sam rzucił się z wieży, zanim dokonać tego mieli Grecy. Makabryczne obrazy, jakie rysuje przed czytelnikami posłaniec, budzą w odbiorcy litość dla ofiar wojennego okrucieństwa. Górnicki ukazuje mechanizm ściśle powiązanych ze sobą nieetycznych wyborów: „kto w jednym sobie pocznie nieprzystojnie, / Ten i w drugim szafować będzie złością hojnie”.

Przewrotność i bestialstwo Ulissesa, matczyne uczucia Andromachy i Hekuby, szacunek chóru trojańskich kobiet względem zmarłego Priama, obłuda Heleny Trojańskiej, szlachetność walczącego w obronie ojczyzny Hektora, mściwy gniew Achillesa – ten konglomerat postaw składa się na obraz człowieka, przedstawiony w tragedii Górnickiego. „Bo iż z głupstwa wszytki nieprawości rostą”, potrzebna jest literatura, która pomoże człowiekowi w odnalezieniu się na dobrej drodze, „którą iść ma” – jak wcześniej zauważył autor w swoim Dworzaninie polskim.