© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Silva Rerum   Silva Rerum   |   24.03.2021

Wilanowska kolekcja cytrusów w XIX wieku

Przełom XVIII i XIX wieku to czas wielkich przemian w sztuce  ogrodowej, w której na dobre zagościł modny wówczas styl krajobrazowy. Malownicze założenia naśladujące – choć w wyidealizowany sposób –  naturalne scenerie wyparły zgeometryzowane ogrody obecne dotychczas w każdej rezydencji. Kunsztownie formowane partery zostały zastąpione rozległymi trawnikami oraz urokliwymi klombami i ozdobnymi kwietnikami, przez co swoją dawną kompozycyjną rolę straciły uprawiane w pojemnikach cytrusy i inne rośliny oranżeryjne. Trafnie wyraża to Pan Podstoli, tytułowy bohater powieści Ignacego Krasickiego z 1784 roku, który w sentymentalny sposób żegna się z kunsztownie formowanymi roślinami: […] Szklarń ciepłych budowlą na to sporządzonych, iżby się w nich zagraniczne rosliny znaydowały, ja według zdania mojego przenoszę nad dawne nasze oranżerye, gdzie pospolicie mieściliśmy pomarańcze, cytryny i laury. Zdobiły one wystawieniem swojem na lato, ogrody nasze: ale kunsztem przystrzone drzewa nie cieszą tak oka, jak w tey rozłożystości gałęzi, któremi ich przyrodzenie zdobi […] Rozwój nauk przyrodniczych i oświeceniowe pojmowanie natury spowodowały, że cytrusy pozbawiono ich głębokiej mitologicznej symboliki. Cytowany wcześniej książę poetów polskich w swoich „Listach o ogrodach” wprost stwierdza, że […] Jabłka złote Hesperyskich ogrodów należą do baiek […].

Na początku XIX wieku ukazało się jednak wiele polskich prac botanicznych i ogrodniczych poruszających tematykę uprawy cytrusów. Najwięcej uwagi poświęcił im Stanisław Karol Wodzicki w trzecim tomie podręcznika „O chodowaniu, użytku, mnożeniu i poznawaniu drzew …” wydanym w 1820 roku w Krakowie. Wśród najczęściej uprawianych i najozdobniejszych gatunków wymienił: poncyrie trójlistkowe (Citrus trifoliata), mandarynki zwane klementynkami (Citrus nobilis), pomarańcze mirtolistne (Citrus myrtifolia), pomarańcze olbrzymie (Citrus decumana), bergamotki (Citrus bergamia) oraz cytryny lumie (Citrus lumia). Inni botanicy i ogrodnicy wymieniali również dobrze znane pomarańcze gorzkie (Citrus × aurantium) i słodkie (Citrus sinensis), limy (Citrus aurantifolia), cytryny zwyczajne (Citrus limon) i cytrony (Citrus medica). Drzewa cytrusowe były wciąż bardzo cenione ze względu na szerokie zastosowanie ich owoców i liści w medycynie. Aplikowano je m.in. na dolegliwości żołądka, wzmocnienie układu pokarmowego, gorączkę, a nawet w leczeniu nerwic i malarii. Rośliny nieodmiennie stosowano też w kuchni, szczególnie do wytwarzania bardzo popularnych w Polsce produktów: skórek smażonych w cukrze, lemoniady, likierów i nalewek. Kwiaty bergamotki, cytryny i pomarańczy wykorzystywano w perfumiarstwie do wytwarzania tzw. „nuty głowy” słynnej wody kolońskiej. Znany polski ogrodnik Michał Czepiński, w swym „Powszechnym ogrodnictwie” z 1869 roku pisał: […] Wytworna tego drzewa postać, piękny liść, miły kształt i woń kwiatu, tudzież okazały i tyle użyteczny owoc, czynią cytrynę i jej gatunek pomarańczę, najpiękniejszą ozdobą kuli ziemskiej […].

Pomarańczarnie i oranżerie wciąż uchodziły za obowiązkową część każdego założenia rezydencjonalnego. Upowszechnienie produkcji stali i szkła oraz wynalezienie nowych technik grzewczych zaowocowały powstaniem nowych obiektów zwanych cieplarniami. Zmienił się również sposób ogrzewania wnętrza. Dawne piece kaflowe zostały wyparte przez specjalne kanały z gorącym powietrzem, ukryte w podłodze i wiodące po obwodzie wnętrza budynku. Później zastąpiono je rurami z gorącą wodą doprowadzaną z kotłów parowych. W porze zimowej nocą wszelkie przeszklenia dodatkowo osłaniano okiennicami, deskami i matami, które chroniły wnętrze budynku przed utratą ciepła. W zależności od panującej temperatury rozróżniano szklarnie zimne, czyli pomarańczarnie, oranżerie i ogrody zimowe (5-10 °C) oraz szklarnie ciepłe – umiarkowaną (8-12 °C) i gorącą (12-20 °C). We wnętrzu tych ostatnich uprawiano nowe gatunki roślin tropikalnych i subtropikalnych sprowadzonych z Ameryki Środkowej i Południowej, Afryki, południowo-wschodniej Azji i Australii. W zależności od rodzaju uprawianych w nich roślin budynki nazywane były figarniami, ananasarniami, storczykarniami, kameliarniami, paprociarniami, kaktusiarniami, palmiarniami, aquariami itd. Te zupełnie nowe obiekty przysparzały ich właścicielom wielu problemów: […] Wielość szkła odbijającego promienie słoneczne razi oczy, dym powstający z kominów, zaraża powietrze, zatrudnienie wynikające z chodowania roślin treybhauzowych, mieszaią spokoyność, która iest źródłem naywiększey przyiemności ogrodu […] Takimi słowami Franciszek Ksawery Giżycki podsumowuje negatywne skutki budowy cieplarni w drugim tomie „O przyozdobieniu siedlisk wiejskich” z 1827 roku, radząc jednocześnie, aby lokować je z dala ogrodów ozdobnych.

Aleksandra i Stanisław Kostka Potoccy, właściciele Wilanowa od 1799 roku, przekształcili tutejsze założenie parkowe w jeden z najpiękniejszych ogrodów krajobrazowych w stylu angielskim w Polsce. Ich wszechstronne działania objęły również kolekcję roślin oranżeryjnych, w której wciąż miały znajdować się okazy pochodzące z czasów zwycięzcy spod Wiednia. Potoccy z pewnością rozumieli siłę związanych z nią tradycji, o czym świadczy pamiątkowa obręcz na wawrzyn króla Jana III (Wil.3381) ufundowana przez Stanisława Kostkę Potockiego w 1805 r. Na trzech zdobiących ją polach został wygrawerowany napis: „WAWRZYN JANA III, URONIONY KULĄ ARMATNIĄ PODCZAS OBLĘŻENIA WARSZAWY R. MDCCXCIV [1794]” oraz strofy z wiersza „Na laur w Wilanowie” napisanego przez Józefa Lipińskiego, polskiego poetę i współpracownika Potockiego. Być może z tego samego drzewa sadzonego jeszcze za czasów króla Jana III pochodzą gałązki wawrzynu przysłane przez Aleksandrę z Lubomirskich Potocką, którymi udekorowano sześć tomów „Słownika Języka Polskiego” Szymona Bogumiła Lindego podczas uczty zorganizowanej przez Towarzystwo Przyjaciół Nauk 5 marca 1815 roku w Hotelu Angielskim w Warszawie. Potoccy starali się kultywować pamięć o zwycięzcy spod Wiednia także poprzez kontynuację uprawy historycznej kolekcji roślin oranżeryjnych. Jednocześnie dostosowywali ją do swoich potrzeb i ówczesnej mody. Niewątpliwie za kształt owej kolekcji odpowiedzialny był pochodzący z Wrocławia Karol Barthel, opiekujący się wilanowskim założeniem ogrodowym w latach 1797-1855. Nadzorował on prace przy rekompozycji całego parku według wizji Potockich, korzystając z umiejętności nabytych podczas zakładania parku księżnej Izabeli Lubomirskiej na Mokotowie. Jego ścisła współpraca, szczególnie z Aleksandrą Potocką, stała się nawet przedmiotem żartobliwych wierszyków. Podczas przyjęcia zorganizowanego 3 maja 1812 roku Anna Tyszkiewicz, żona Aleksandra Potockiego wyrecytowała swojej teściowej: Oto Pani Wilanowa, / Niech się raczy nie urazić / Wszystko zapomnieć gotowa / By po krzaczkach z Bartlem łazić. Właściciele Wilanowa ufundowali również stypendium wspomnianemu Michałowi Czepińskiemu, który odbywał praktykę w tamtejszych ogrodach w latach 1818-1820. Po jej zakończeniu został wysłany w 5-letnią podróż do Francji, gdzie uczył się w słynnych szkółkach Josepha-Bernarda i Augustina Baumannów w Bollwiller, Simona-Louisa Frèresa w Metz oraz Ferdinanda Jamina w podparyskim Bourg la Reine.

Do najważniejszych działań podjętych przez Potockich na terenie wilanowskich ogrodów należy przebudowa istniejącej barokowej oranżerii Czartoryskich, którą skrócono od strony wschodniej o 1/3 długości do 74 metrów. Dobudowano do niej również dekoracyjny czterokolumnowy portyk koryncki. Materiał do budowy pochodził z rozbiórki warszawskiego kościoła Dominikanów Obserwantów, którą kierował Karol Jan Dollinger. Przebudowa oranżerii objęła również fasadę południową, do której dodano 19 wielkich okien zwanych z francuska portfenetrami (fr. porte drzwi, fenêtre okno) i maszkarony wieńczące klucze łuków nadokiennych. Pracami zakończonymi ok. 1820 roku kierował wybitny architekt doby klasycyzmu Chrystian Piotr Aigner, który wykorzystał doświadczenia z realizacji podobnych budowli m.in. w Olesinie pod Kurowem, Puławach, Zarzeczu czy Łańcucie. Przebudowa wilanowskiej oranżerii została przeprowadzona prawdopodobnie według koncepcji samego Stanisława Kostki Potockiego, zaangażowanego wcześniej w podobne projekty w Puławach i Łańcucie. W Bibliotece Narodowej zachowała się również karta z odręcznymi szkicami niezidentyfikowanej oranżerii z łazienką wykonanymi przez hrabiego przed 1821 rokiem (sygn. R.4889). Dzięki późniejszym informacjom wiadomo, że dach wilanowskiej oranżerii był pokryty drewnianym gontem, a na oknach założono podwójne składane okiennice z drewna sosnowego.

W Wilanowie w czasach Potockich znacznym przeobrażeniom uległo również ogrodnictwo o powierzchni ponad 8000 m kw. rozciągające się w północnej części rezydencji. Do 1841 roku na tym obszarze wzniesiono wiele budynków służących uprawie roślin egzotycznych. Oprócz oranżerii i figarni znajdowały się tam dwie cieplarnie zwane trebhausami, murowana szklarnia oraz dwie ananasarnie. W ciągu kolejnej dekady Aleksandra i August Potoccy zmodernizowali cały kompleks poprzez budowę wodociągu doprowadzającego wodę z Jeziora Wilanowskiego. Pracami ukończonymi w 1852 roku kierował berliński inżynier Theodor Schramke. W Oranżerii wymieniono dawny system pieców na ogrzewanie podłogowe, a na głównej osi gmachu umieszczono centralną fontannę z figurą Trytona oraz dwa mniejsze boczne baseny. Pomiędzy Domkiem Ogrodnika a szpitalem św. Aleksandra wzniesiono aquarium, specjalną cieplarnię w formie okrągłego basenu o średnicy 7 m, wypełnionego podgrzewaną wodą. W okresie zimowym była ona kryta specjalną konstrukcją. Przy południowym skrzydle pałacu założono ogród zimowy zwany „oranżerią pałacową”. Dzięki tym wszystkim pracom na terenie Wilanowa znalazł się unikalny zespół budynków służących do uprawy roślin cieplarnianych i oranżeryjnych o łącznej powierzchni ponad 1800 m kw.

Imponujący kompleks skrywał jedną z największych kolekcji roślin ówczesnej Warszawy. W inwentarzach sporządzonych w 1856 i 1857 roku wymieniono łącznie 771 gatunków i odmian w ponad 7200 egzemplarzach. Aleksandra i August Potoccy zakupili do Wilanowa prawdziwe botaniczne rarytasy sprowadzone do Europy z odległych zakątków świata takich jak południowo-wschodnia Azja, Australia, Afryka południowa czy tropikalne rejony Ameryki. Wśród nich znajdowały się takie rośliny jak: ananasy jadalne (Ananas comosus), kamelie japońskie (Camellia japonica), różaneczniki indyjskie (Rhododendron indicum) i cyprysy wiecznie zielone (Cupressus sempervirens). Potoccy zgromadzili ponadto imponujący zbiór wrzośców (Erica sp.), pelargonii (Pelargonium sp.) i dalii ogrodowych (Dahlia hybr.). Nie brakowało również prawdziwych botanicznych ciekawostek jak Stanhopea wardii, gatunku orchideii występującego w tropikalnej Ameryce, czy pochodzącej z zachodniej Australii Banksia attenuata z wyjątkowymi kwiatostanami przypominającymi świece. Wśród wszystkich okazów największą uwagę przykuwała jednak słynna wiktoria królewska (Victoria amazonica) o imponujących rozmiarach – liściach o średnicy ponad 2 m oraz kwiatach o średnicy prawie 45 cm. Uprawiano ją we wspomnianym wcześniej aquarium, wzniesionym specjalnie dla tej rośliny.

Trzonem kolekcji Potockich wciąż były jednak okazałe drzewa oranżeryjne uprawiane w drewnianych kubłach wykonanych z drewna sosnowego i obitych żelaznymi obręczami z dwoma uchwytami do przenoszenia. Wśród nich znajdowało się 56 szt. pomarańczy gorzkich (Citrus × aurantium), 51 szt. pomarańczy olbrzymich (Citrus maxima), 2 mandarynki (Citrus reticulata), 5 cytronów (Citrus medica), a także 9 wawrzynów (Laurus nobilis) i 22 granaty (Punica granatum). Każdy okaz oznaczony był osobnym numerem, co wskazuje na ich wybitną wartość kolekcjonerską. Wśród cytrusów odnotowano również 8 szt. cytryn (Citrus limon), 3 szt. pomarańczy mirtolistnej (Citrus myrtifolia) i  2 szt. pomarańczy słodkiej (Citrus sinensis). Według niektórych źródeł w wilanowskiej kolekcji miały znajdować się drzewa granatowe sprowadzone przez królową Marię Kazimierę oraz morwy i drzewa cytrusowe króla Jana III. Rośliny otaczano niezwykłą opieką a osobisty nadzór nad nimi sprawował inspektor ogrodów wilanowskich. W instrukcjach utrzymania ogrodu z 1856 roku na pierwszym miejscu wskazano uprawę roślin oranżeryjnych: […] 1. Jak naystaranniey doglądać wszelkich Roślin szklarniowych mieszczących się w Pomarańczarni i w różnych szklarniach i takowe w lecie na odfartem powietrzu a w zimie w pomienionych szklarniach zebrane Rodzajami i Gatunkami ustawiać. / 2. Pomarańcze, Cytryny i wszelkiego rodzaju drzewa znaydujące się w dużych drewnianych kubłach tylko w swojey obecności i po osobistem przekonaniu się o potrzebie kazać polewać albo przesadzać. […]

Kolekcja oranżeryjna Potockich eksponowana była w najbardziej reprezentacyjnych częściach ogrodów, akcentując wejścia do pałacu i ozdabiając trawniki gazonowe rozciągające się wokół niego. Rośliny przewożono do ogrodu na furach na niskich kołach zaprzęgniętych w konie. Drzewa upiększały również otoczenie eksponowanego w pobliżu oranżerii namiotu, zdobytego przez króla Jana III podczas bitwy pod Wiedniem, który wedle ówczesnych przekazów miał należeć do samego Kary Mustafy. Można było w nim przysiąść na porcelanowych taboretach i rozkoszować się atmosferą ogrodu. Kontynuując ideę upamiętnienia króla Jana III, Aleksandra i August Potoccy planowali ozdobić oranżerię łacińskimi napisami odnoszącymi się do króla-zwycięzcy oraz wawrzynów i palm symbolizujących jego panowanie: Transtulit hue Oriens laurus, palmasque virentes,/ Ut seri carpant hinc laurea serta Nepotes albo też w innej wersji Hic virides laurus, et palmas gloria plantat / Ut seri carpant victricia serta nepotes. Sentencje te pochodziły najprawdopodobniej z pracy Andrzeja Chryzostoma Załuskiego, „Epistolae historico-familiares: Acta Johannis Tertii usque ad obitum ejus exlusivè Continens” z 1710 roku lub dzieła Jakuba Kazimierza Rubinkowskiego „Janina Zwycięskich Tryumfow…”, wydanego w 1739 roku. Niezwykle cenna kolekcja roślin była wielokrotnie udostępniana publiczności w ramach wystaw organizowanych w oranżerii, jak również podczas ekspozycji ogrodniczych i rolno-przemysłowych organizowanych w Warszawie w 2. poł. XIX wieku. Wilanowskie szklarnie konkurowały z Ogrodem Botanicznym, Ogrodem Saskim, Łazienkami Królewskimi, ogrodami Frascati oraz szkółkami Ulrichów i braci Hoserów. Wysiłki hrabiny Aleksandry Potockiej wielokrotnie doceniono wyróżnieniami i medalami, co świadczy o pozycji Wilanowa jako jednego z najprężniej działających ośrodków ogrodniczych XIX-wiecznej Warszawy.

 

Artykuł powstał w ramach projektu „Citri et Aurea” realizowanego we współpracy z Galerią Uffizi – Ogrodami Boboli we Florencji pod patronatem Europejskiego Szlaku Ogrodów Historycznych.



Bibliografia

1. AGAD, AGWil, Biuro Interesów Ogólnych Aleksandra Potockiego, nr zesp. 342, nr serii 8, sygn. 47, k. 5-6.
2. AGAD. AGWil., Zarząd Główny Dóbr i Interessów Hrabiego Augusta Potockiego, nr zesp. 342, nr serii: 9, sygn. 61, k. 160, 162, 166, 238-248.
3. Ciołek G., Ogród w Wilanowie. Badania i zagadnienia konserwatorskie, „Biuletyn Historii Sztuki i Kultury”, r. IX, nr 1/2, 1947, s. 86-128.
4. Czepiński M., Powszechne ogrodnictwo..., t. 3, cz. 4, Kraków 1869.
5. Czerwiakowski I.R., Opisanie roślin dwulistniowych lekarskich i przemysłowych, t. 5, Kraków 1860, s. 2571-2579.
6. Encyklopedyja powszechna, t. 5 (C.-Cul.), Warszawa 1861, s. 631-633.
7. „Gazeta Warszawska”: nr 135, 1852, s. 3-5; nr 129, 1853, s. 5-6.
8. Giżycki F.K., O przyozdobieniu siedlisk wiejskich : rzecz zastosowana do Polski, t. 2, Warszawa 1827.
9. Jankowski E., Dzieje ogrodnictwa w Polsce w zarysie, Warszawa 1923, s. 159.
10. Jankowski E., Kwiaty naszych mieszkań, Warszawa 1880.
11. Jankowski E., Ogród przy dworze wiejskim, t. 2, Warszawa 1888, s. 377-458.
12. Jaroszewski T.S., Chrystian Piotr Aigner. Architekt warszawskiego klasycyzmu, Warszawa 1970.
13. Kolekcja wilanowska, Mieleszko J. (red.), Warszawa 2005, s. 370-371.
14. Krasicki I., Listy o ogrodach, „Nowy Pamiętnik Warszawski” t. 2-4, 1801.
15. Krasicki I., Pan Podstoli, cz. 2, Warszawa 1784.
16. Kraushar A., Towarzystwo Królewskie Przyjaciół Nauki 1800-1832, Monografia historyczna osnuta na źródłach archiwalnych, Czasy Księstwa Warszawskiego 1807-1815, t. 2, Kraków-Warszawa 1902, s. 105-106.
17. Kucz K., Pamiętniki miasta Warszawy z roku 1853, t. 1, Warszawa 1854, s. 240-251.
18. „Kurjer Warszawski”: nr 129, 1853, s. 668-669; nr 130, 1853, s. 674-676; nr 131, 1852, s. 681-682; nr 134, 1852, s. 695; nr 135, 1852, s. 702.
19. Laskowska H., Dudkiewicz M., Szot P., Pojemniki i rośliny kubłowe w historycznych parkach i ogrodach, „Teka Komisji Architektury, Urbanistyki i Studiów Krajobrazowych, nr 2, 2015.
20. Lipiński J., Na laur w Wilanowie, Biblioteka Czartoryskich, rkps 1962, k. 27.
21. Lorentz S., Natolin, Warszawa 1948, s. 156.
22. Polanowska J., Stanisław Kostka Potocki. Twórczość architekta amatora, Warszawa 2009.
23. „Przyjaciel Dzieci”: r. 1, nr 14, 1861, s. 108-110; r. 3, nr 23, 1863, s. 362.
24. Rubinkowski J.K., Janina Zwycięskich Tryumfow dziełami y Heroicznym Męstwem Jana III. Krola Polskiego na Marsowym Polu Nayiasnieyszy Po przełomaney Otomańskiey y Tatarskiey potencyi…, Poznań 1739, s. 334-335.
25. Skimborowicz H., Willanów : album : zbiór widoków i pamiątek oraz kopje z obrazów Galeryi Willanowskiej, Warszawa 1877, s. 91.
26. Świtek A., Rzeźba i mała architektura w ogrodach wilanowskich, Warszawa 2019, s. 62.
27. Waga J., Historyja roślin przez Ludwika Figuier... t. 2, Warszawa 1871, s. 604-606.
28. Wodzicki S.K., O chodowaniu, użytku, mnożeniu i poznawaniu drzew …, t. 3, Kraków 1820.
29. Załuski A.C., Epistolae historico-familiares: Acta Johannis Tertii usque ad obitum ejus exlusivè Continens, t. 1, cz. 2, Braniewo 1710, s. 796.