Wyjątkowej urody to obraz. Owo piękno objawia się już w – opartej o diagonale – niewymuszonej, naturalnej kompozycji i znajduje potwierdzenie w każdym kolejnym aspekcie. Wśród widocznych gołym okiem cech wymienię: dynamizm, witalność, teatralność, retorykę, panegiryzm, emfazę, namiętność wyrażoną gwałtownym ruchem czy gry światłocienia podkreślające bujność kształtów. Podobieństwo Madonny i Dzieciątka do najważniejszych osób w życiu Rubensa jest nieprzypadkowe – inspirowane były wyglądem osób realnych, żony (Heleny Fourment) i synka (Nicolasa). Taki sposób ujęcia Maryi wpisuje się w specyficznie Rubensowski typ ikonograficzny: Królowa Niebios i Ziemi zakorzeniona w realiach epoki, ukazana bez szczególnych atrybutów świętości, dostępna grzesznikowi, skłonna wysłuchać go i nieść macierzyńską pociechę. Prócz precyzji rysunku, oddającego subtelności przedmiotów, na uwagę zasługuje świadome i pełne finezji zastosowanie koloru. Nie służy on jedynie wypełnieniu płaszczyzn, ale stał się tematem studiów artysty. Dzieło wykończono laserunkiem, co zmiękczyło i tak już płynny rysunek.

Ten powielany w rozlicznych wersjach, pełen lirycznego wdzięku wizerunek Madonny należał do ulubionych Rubensa. Akmé manifestacji jego talentu przypada na przełom lat 20. i 30. XVII w., kiedy to natchniony mistrz zaklinał w malarskiej materii atmosferę rodzinnego ciepła, znamienną dla swych dojrzałych dzieł religijnych.

Obraz wilanowski, uznawany niegdyś za dzieło warsztatu Rubensa, nie bez ostatecznego szlifu samego mistrza (w RKD[1] figuruje jako obraz warsztatowy, natomiast Hanna Benesz i Dorota Juszczak skłaniały się ku autorstwu Rubensa i Erasmusa Quellinusa), zdradza najszersze bodaj analogie do obrazu Święta Rodzina ze śś. Franciszkiem i Anną oraz św. Janem Chrzcicielem z Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku (i jego wersji przechowywanych w Windsor Castle: ok. 1631, olej na płótnie; 214 × 213 cm; oraz Museum of Art w San Diego: ok. 1632, olej na płótnie; 193 × 236,1 cm). Stojący u stóp Dzieciątka mały św. Jan wyciąga ku niemu rączki, a nieopodal w uniżonym ukłonie gnie się św. Franciszek z Asyżu.  Są to wersje rewersu skrzydeł ołtarza św. Ildefonsa (olej na dwóch deskach; 352 × 233 cm; Kunsthistorisches Museum w Wiedniu, nr inw. 698). Wszystkie one różnią się nieznacznie, lecz centralna grupa jest niemal dokładnie taka sama.  Niektóre z nich ukazują podobny do wilanowskiego ruch nóżki Dzieciątka (obraz z Metropolitan Museum of Art czy obraz z galerii Agnew’s w Londynie, ok. 1630, olej na płótnie; 144,7 × 116,9 cm; wcześniej na aukcji Sotheby’s w Nowym Jorku, 23 stycznia 2023, nr 41).

Dominika Walawender-Musz

 
[1] RKD – tu i dalej: Niderlandzki Instytut Historii Sztuki (Nederlands Instituut voor Kunstgeschiedenis), do 2013 r. pod nazwą Rijksbureau voor Kunsthistorische Documentatie.