Fundacja klasztoru sakramentek w Rzymie w 1702 r. z inicjatywy Marii Kazimiery Sobieskiej
Fundacja klasztoru sakramentek w Rzymie w 1702 r. z inicjatywy Marii Kazimiery Sobieskiej - Galeria zdjęć
Sprowadzenie sakramentek do Warszawy, wzniesienie i uposażenie ich kościoła oraz klasztoru w latach 1687-1688 na gruntach miasta Nowej Warszawy, odkupionych od Adama i Małgorzaty Kotowskich, były inicjatywami królowej Marii Kazimiery d’Arquien Sobieskiej. Przed bitwą wiedeńską w 1683 r., w intencji pomyślnego jej przebiegu królowa ślubowała w kościele Karmelitów na Piasku w Krakowie „że postara się wystawić kościół z klasztorem dla zakonnic Świętego Benedykta od ustawicznej Adoracji Najświętszego Sakramentu w Warszawie”. Jako wotum za zwycięstwo nad Turkami podjęła po 1686 r. energiczne zabiegi w celu sprowadzenia sióstr z Francji. Zamierzenie to zostało zrealizowane dzięki wsparciu ze strony jej siostry Ludwiki Marii d’Arquien de Béthune oraz biskupa i dyplomaty francuskiego Toussainta de Forbin-Jansona, w drodze korespondencji z założycielką zakonu, matką Mechtyldą (Katarzyną de Bar).
Pierwsze siostry, pochodzące z domów z zakonnych z Paryża, Toul i Rouen, przybyły do Warszawy pod koniec października 1687 r. i zostały ulokowane najpierw w Zamku Królewskim, a potem w pałacu Kotowskich, w końcu w drewnianym dworze spełniającym warunki klauzury. Na początku 1688 r. nastąpiło położenie kamienia węgielnego pod kościół i klasztor, które miały powstać według projektu Tylmana z Gameren. 4 czerwca 1688 r. królowa wystawiła dyplom fundacyjny zabezpieczający klasztor dochodami z dóbr jarosławskich w sumie 8000 złotych. Niedługo potem, w oktawę po Bożym Ciele i dzień imienin króla, nastąpiło uroczyste przeniesienie Najświętszego Sakramentu, co stanowiło warunek wieczystej adoracji. W latach 1688–1692 Maria Kazimiera nadzorowała prace budowlane, ingerując przy tym w działalność mniszek i skład osobowy klasztoru, w tym w wybór przełożonej. Wobec tego dochodziło do częstych nieporozumień z matką Marią Radegundą od Ofiarowania [Radegonde de Beauvais de Gentilly].
Królowa Maria Kazimiera d’Arquien Sobieska zasłynęła nie tylko jako fundatorka kościoła pw. św. Kazimierza, należącego do zespołu klasztoru sakramentek, ale była także ofiarodawczynią wotów dziękczynnych, wśród których Jerzy Żmudziński wskazał portrety jej i Jana III, paramenty i szaty liturgiczne, relikwiarze oraz dewocjonalia. Wyjazd królowej Marii Kazimiery d’Arquien Sobieskiej do Rzymu i jej rezydencja w Wiecznym Mieście w latach 1699–1714 roku nie oznaczały końca jej misji fundatorskiej. Stworzenie wspólnoty Benedyktynek Sakramentek w rzymskim Palazzo Zuccari jawi się jako kwestia szczególna. Opuszczając Rzeczpospolitą pod koniec 1698 r., królowa zobowiązała się do ustanowienia ich klasztoru w Rzymie, na wzór tego warszawskiego: „Z Bożą pomocą – w Rzymie. Tam obiecuję skłonić Papieża do założenia fundacji waszego zakonu, do której [fundacji] zostaniecie poproszone, by ją utworzyć; i tam, z dala od nadzwyczajnych niepokojów, zaznacie odpoczynku, na jaki zasługujecie, moja droga Matko, oraz wielkiego uznania za pobożność i święte życie, jakie prowadzicie – za zgodą wszystkich, którzy chcą oddać wam sprawiedliwość”[1]. Myśl o utworzeniu klasztoru w Palazzo Zuccari sięga lipca 1701 r., kiedy królowa zamierzała nabyć rezydencję i uczynić ją miejscem swojego pobytu na czas obecności w Rzymie: „Dokonuję nabycia domku wewnątrz Rzymu blisko Trinità de Monti, lub by się lepiej wyrazić, który znajduje się nad nim, by tam ustanowić wieczystą adorację. Sprowadzę z Francji zakonnice i urządzę tam sobie małe mieszkanie, które będzie stykało się z małym klasztorem wraz z przylegającymi domami wynajmowanymi dla mojej świty, by móc tam zostawić tego lub tych, których nie będę chciała zabrać do Wenecji, dokąd wyjadę z niewieloma osobami, ponieważ nie jest ani konieczne, ani właściwe, by mieć to wszystko, co ma się tutaj”[2].
Wdowa po Janie III, po powzięciu decyzji o fundacji klasztoru, postanowiła zainteresować pomysłem papieża Klemensa XI. Projekt ustanowienia klasztoru sakramentek wsparli kardynałowie sympatyzujący i oddani interesom Marii Kazimiery – Carlo Barberini, Renato Imperiali, Giuseppe Sacripante i Giovanni Maria Gabrielli. Nie tylko oni, ale i członkowie rodziny Albanich, do której należał Klemens XI, zostali wtajemniczeni w pomysł królowej. Maria Kazimiera dwukrotnie odwiedziła matkę kardynała Annibale Albaniego – Bernardinę, wówczas już ksienię klasztoru pw. św. Barbary. Królowa przebywała tam w towarzystwie papieskiej bratanicy Olimpii Albani, zabiegając, by podjęła staranie i wyjednała zgodę papieża na erygowanie klasztoru benedyktynek w jej rezydencji na Trinità dei Monti. Równolegle z zabiegami podejmowanymi w Rzymie królowa sondowała opinię samych sakramentek i arcybiskupa Paryża Louisa Antoine’a de Noaillesa co do ustanowienia fundacji.
Papież wydał zgodę na fundację klasztoru w dniu 28 stycznia 1702 r. i postanowił sprowadzić siostry. Zgodnie z tą decyzją sekretarz stanu kardynał Fabrizio Paulucci wystosował w maju tego samego roku pismo do arcybiskupa Philippa Antonia Gualtieriego, nuncjusza apostolskiego przy dworze wersalskim, by stosowną zgodę na podróż zakonnic wydał król Ludwik XIV. 18 sierpnia 1702 r. arcybiskup Paryża Louis Antoine de Noailles, za zgodą matki przełożonej Marii od Jezusa [Marguerite Petigot], wyznaczył dwie matki – Scholastykę od Jezusa [Marguerite de L’Église], Marię Michalinę od Zwiastowania NMP [Michèle Hélène de Moussy] i dwie profeski – Marię Genowefę od Wniebowzięcia NMP [Charlotte Tocquigny] i Marię od św. Marty [Barbe Boutry], by zawiązały wspólnotę w Rzymie.
Maria Kazimiera d’Arquien Sobieska przez cały czas trwania podróży mniszek martwiła się o ich zdrowie i polecała je w modlitwach Bogu, by bezpiecznie przybyły do Wiecznego Miasta: „O 23:00 posłaniec został wysłany z Civita Vecchia przez kawalera Ferretti do królowej polskiej z wiadomością, że z Marsylii przybyła galera z zakonnicami przeznaczonymi do założenia nowego klasztoru, z fundacji Najjaśniejszej Królowej”[3]. Zakonnice nadjechały do Rzymu drogą z Livorno przez Civitavecchia w towarzystwie biskupa inflanckiego Mikołaja Popławskiego, kasztelanowej czerskiej Anny Morsztynowej i dam z fraucymeru królowej, w nocy z 6 na 7 października 1702 r. Królowa wraz z kardynałem wikariuszem Rzymu Gasparem Carpegna przywitała benedyktynki sakramentki podczas mszy świętej zorganizowanej w kościele Trinità dei Monti, a następnie zaprosiła je na poczęstunek.
Maria Kazimiera d’Arquien Sobieska planowała, iż zakonnice przekroczą zakonną klauzurę w ciągu miesiąca od swojego przybycia. Do tego czasu starała się urządzić ich klasztor. Uzyskała w tym celu pozwolenie od zarządu dróg na utworzenie otwartego mostu łączącego pałac z willą Torres. Ponadto otrzymała zgodę Giacomo Zuccariego zamieszkałego w Sorze oraz opata Francesco Nazzariego [właścicieli parteru] na przebudowę pałacu, choć nie obyło się bez sprzeciwów. Zakonnice miały zostać ulokowane na piętrach od drugiego do czwartego, w części pałacu zwanej casino, znajdującej się na styku ulic Felice i Gregoriana. Mniszki zostały kanonicznie wprowadzone do nowego klasztoru pod koniec października 1702 r., choć nadal trwały prace murarskie, m.in. w kaplicy ozdobionej w sklepieniu gołębicą Ducha św., a w lunetach – monogramem królowej.
Życie codzienne zakonnic składało się z szeregu uroczystości liturgicznych, m.in. adoracji Najświętszego Sakramentu oraz udziału w świętach i uroczystościach kościelnych. W obchodach świąt Narodzenia Pańskiego i Bożego Ciała uczestniczyła królowa, członkowie jej dworu oraz kardynałowie odwiedzający Palazzo Zuccari, m.in. Giuseppe Sacripante i Giovanni Maria Gabrielli. Największym zaszczytem były spotkania z papieżem Klemensem XI. W liturgiczne wspomnienie św. Cecylii papież udzielił im swojego błogosławieństwa podczas ceremonii zorganizowanej specjalnie staraniem królowej Marii Kazimiery. Ponadto Klemens XI na wyraźne zaproszenie królowej przewodniczył adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy Palazzo Zuccari, a następnie pojawił się jeszcze w związku z obchodami Bożego Ciała, prowadząc procesję eucharystyczną. Papież szafował odpustami i darami duchowymi na rzecz klasztoru, ale starał się także uposażać przybytek zwolnieniami i przywilejami. Jednym z nich stało się pozwolenie na czerpanie trzech uncji wody z ujęcia Acqua Felice pobieranych w Quattro Fontane naprzeciwko kościoła S. Carlo.
Znany diarysta Filippo Valesio podawał, że powodem kasaty zgromadzenia stał się brak powołań, szczególnie Rzymianek. Nie było to prawdą, skoro w 1703 r. do zakonnic przystąpiła panna Santinelli. Ponadto królowa Maria Kazimiera Sobieska chciała ponownie sprowadzić z Warszawy mniszki po śmierci matki Gertrudy od Wniebowzięcia w początku 1707 roku. Dodać także trzeba, że do mniszek dołączyły przybyłe z Warszawy zakonnice matka Maria od św. Placyda wraz z dwiema profeskami siostrą Marią od św. Marty i Marią Magdaleną od św. Józefa, sprowadzonych na polecenie królowej z Warszawy. Powodów było jednak więcej.
Na plan pierwszy wysunęła się kwestia zatwierdzenia konstytucji zakonnych. Przypomnijmy, że poprzednik Klemensa XI, papież Innocenty XI, w 1676 roku dokonał jedynie zatwierdzenia istnienia Instytutu Nieustającej Adoracji. W kwestię tworzenia konstytucji zaangażowani byli kardynałowie Sacripante i Gabrielli, a o kontakt z papieżem w tej sprawie, pomiędzy listopadem a grudniem 1703 r., zabiegała zarówno królowa, jak i matka Maria od Jezusa. Bardzo ciekawe są w tym kontekście słowa innej zakonnicy, siostry Scholastyki od Jezusa: „Nie jesteśmy w lepszym położeniu, ponieważ prawdą jest, że początki ponownego ustanowienia opierają się na niczym innym, jak tylko na ofiarach, zwłaszcza tych, jak zobaczymy poniżej, ponieważ nie znaleźliśmy nikogo, kto by nas nie zniechęcił i nie zapewnił, że papież nas nie zachowa. W rzeczywistości, którą widzimy, królowa robi, aby znaleźć sposób, który może nas uchronić, a to sprawi, że zwątpimy w solidność obietnic papieża”[4]. Wynika z tego, że sakramentki już wówczas obawiały się, czy papież utrzyma ich wspólnotę w dotychczasowym kształcie. Tymczasem podczas audiencji noworocznej papież zapewnił królową, że wyda stosowną bullę zatwierdzającą konstytucję zgromadzenia. W sierpniu 1704 r. papież wobec licznych nalegań ze strony królowej zgodził się na ustanowienia adoracji w czwartki oraz w każdą niedzielę, kiedy przypadała zgodnie z formularzem liturgia podwójna (ritus duplex), czyniąc wyjątek dla świąt drugiej klasy (mowa o drugiej, trzeciej i czwartej niedzieli Adwentu, niedzieli Siedemdziesiątnicy, Sześćdziesiątnicy i Pięćdziesiątnicy – zgodnie z kalendarzem liturgicznym zatwierdzonym po soborze trydenckim). Cały czas jednak nierozwiązaną pozostawała kwestia zatwierdzenia konstytucji. Do przekonania papieża królowa zaangażowała swojego kapelana ojca Anzelma z zakonu Kapucynów. Maria Kazimiera d’Arquien Sobieska zdecydowała się także zaskarbić sobie poparcie członków Kolegium Kardynalskiego oraz przeforsować ustanowienie święta ku czci Najświętszego Serca Marii, na co jednak papież nie wyraził zgody wobec istnienia – choć nieformalnie od lat 1673-1675 – święta ku czci Najświętszego Serca Jezusa. Dodajmy, że wpływ na niezbyt przychylną postawę Klemensa XI w tym czasie miało poparcie, jakiego udzielał zdetronizowanemu królowi polskiemu Augustowi II. Tym także należy tłumaczyć brak wyraźnych działań papieża na rzecz uwolnienia z niewoli saskiej królewiczów Jakuba i Konstantego Sobieskich. Wiązało się to zapewne z nadziejami papieża na rekatolicyzację Saksonii za sprawą Wettyna oraz na przekonanie, że dobre stosunki z elektorem i królem Polski pozwolą mu na nawiązanie dobrych relacji z carem Piotrem I.
Sprawa została zakończona w dniu 1 sierpnia 1705 r., kiedy królowa otrzymała wiadomość o akceptacji papieża dla konstytucji zgromadzenia. Maria Kazimiera d’Arquien Sobieska za pośrednictwem biskupa Mikołaja Popławskiego przesłała Klemensowi XI podziękowania, a zakonnice w Rzymie oraz w Paryżu odśpiewały z tej okazji dziękczynne Te Deum oraz zaniosły modlitwy w intencji królowej przed Najświętszym Sakramentem. Królowa zaaranżowała także spotkanie papieża z zakonnicami w dniu św. Klemensa (23 listopada), patrona, aby mniszki mogły osobiście wyrazić podziękę za aprobację konstytucji.
Pomimo iż Klemens XI przystał na prośby królowej, to drażliwą sprawą okazała się fundacja nowego klasztoru, aby stworzyć godne warunki nieustającej adoracji Najświętszego Sakramentu. Papież dążył do włączenia wspólnoty do benedyktynek w klasztorze Santa Maria in Campo Marzio lub stworzenia ich nowego domu, ale sfinansowanego przez królową. Przebywające w Palazzo Zuccari mniszki stanowczo sprzeciwiły się temu pomysłowi, argumentując, że rzymskie siostry nie praktykują nieustającej adoracji, a to pociągałoby za sobą zmianę liturgii oraz konieczność adaptacji przestrzeni kościoła i chóru: „W dzień Wcielenia królowa uczestniczyła w kazaniu, które było wygłaszane w kościele sióstr urszulanek [...] [Papież stwierdził, że – przyp. J.P.] nie odpowiedziała na jego polecenie, które jej dał i nie postąpiła zbyt dobrze, nie doprowadzając zakonnic do zgodności z jego uczuciami, chociaż są bardzo nieszczęśliwe, a nawet wbrew ich życzeniom nie chcą zwiększać kultu. Papież powiedział do przełożonej urszulanek: „Wierzę Madame, że [sakramentki – przyp. J.P.] są zdecydowane to uczynić. Chcę wesprzeć fundację, ponieważ mam zamiar ją, ale dla wieczystej adoracji, o której mowa, lepiej jest jej nie ustanawiać, niż uczynić ją marną, ponieważ, ta adoracja musi być wspierana przez kult wewnętrzny i jestem bardzo pewien, że zgodzi się ze mną w tej sprawie” [...]. Następnie wielebny ojciec [tj. Olivieri – przyp. J.P.] powiedział, że bardzo wątpi w usposobienie pań z Campo Marzio w tej sprawie. Jej Wysokość odpowiedziała, że papież wydaje tymczasowy osąd i że nikt nie mógł czcić Boga w przeszłości tak jak sakramentki”[5]. Maria Kazimiera postanowiła zatem przekonać papieża do narzucenia benedyktynkom rzymskim liturgii wieczystej adoracji i wmówić mu, że tą decyzją zapewni sobie zadowolenie wiernych oraz chwałę. Klemens XI nie przystał jednak na tę propozycję, a sprawa chwilowo przycichła wobec wyjazdu królowej do Neapolu w maju 1707 r.
W sierpniu tego roku sprawa odżyła w związku z dyskusją o fundacji i uposażeniu klasztoru. Na tym zależało także metropolicie Paryża kardynałowi de Noailles. Żadna jednak ze stron, tj. ani papież, ani królowa, nie chciała się zobowiązać do tej obietnicy. Wszystkie te okoliczności doprowadziły do podjęcia decyzji o wyjeździe sakramentek z Rzymu do Paryża. O takiej możliwości sakramentki zawiadomiły kardynała Sacripante w rozmowie już pod koniec 1707 roku. Zakonnice dostrzegały w tym jedyną możliwość na przewalczenie złej woli Klemensa XI. Maria Kazimiera d’Arquien Sobieska na początku 1708 r. raz jeszcze wyraziła wolę fundacji osobnego klasztoru oraz gotowość zawarcia z Kamerą Apostolską kontraktu na pozyskanie funduszy, ale zakonnice uważały realizację także tej zapowiedzi za mało prawdopodobną.
Dnia 14 lipca 1708 r. odbyła się oficjalna ceremonia pożegnania sakramentek, która przybrała formę festy. Wydarzenie to wyznaczyło czas przygotowań do wyjazdu. Część ze skromnego dobytku zakonnic, w tym meble i dewocjonalia, zostały rozdane pomiędzy rodzinę i dworzan królowej, m.in. królewnę Marię Kazimierę i Eufrozynę Sardi, a ich dyspozycją zajął się hrabia Girolamo d’Aliberti. Papież i królowa pożegnali się z siostrami na specjalnie przygotowanej ceremonii. W dniu 20 września zakonnice ostatni raz odwiedziły królową: „Odprowadziłyśmy Jej Królewską Mość oraz Jej Królewską Wysokość do drzwi, gdzie raz jeszcze wzięłyśmy od nich pożegnanie. Królowa podała nam rękę do pocałowania i wycofała się, wyraźnie wzruszona. Królewna, która Jej towarzyszyła, pozostała jeszcze chwilę, by pożegnać się z nami swobodniej i z większą czułością. Nie sposób wyrazić dość w słowach tkliwości i wszystkich oznak miłości oraz dobroci, jakimi nas obdarzyła w tych ostatnich chwilach. Od blisko dwóch tygodni Królewna nie mogła patrzeć na nas bez zalewania się łzami, a w dniu rozstania wzruszenie jej było tak wielkie, iż pani guwernantka [tj. Eleonora Sardi – przyp. J.P.] zmuszona była zaprowadzić ją z powrotem do jej apartamentu. Tam jednak ta urocza Królewna nalegała, by pozostać przy oknie, by choć z oddali zobaczyć nasz odjazd – i właśnie w tym oknie łzy płynęły jej niepowstrzymanie”[6]. Po tym rzewnym rozstaniu zakonnice – w towarzystwie dam dworu królowej – wyruszyły w drogę do portu, gdzie zostały następnie zaokrętowane. Na początku października 1708 r. dopłynęły do południowych wybrzeży Francji, w okolicach rzeki Durance. Stamtąd wozy zabrały sakramentki w dalszą drogę do Lyonu, ale już bez oznak radości czy triumfu.
Przypisy
[1]De la reine de Pologne à la mère Marie de Jésus Petigot, de Varsovie 20 juin 1698, [w:] C. de Bar, En Pologne avec les bénédictines de France. Documents originaux, réunis et présentés par les bénédictines du Saint Sacrement de Rouen, éd. J. Leclerc, J. Doust, Paris 1984, s. 225–227.
[2] Maria Kazimiera d’Arquien Sobieska do Jakuba Sobieskiego, Rzym, 9 VII [1701], Narodowe Archiwum Historyczne Białorusi w Mińsku, fond 695, op. 1, nr 277, k. 51r.–58r.
[3] F. Valesio, Diario di Roma, t. 1, a cura di G. Scano, G. Gaglia, Roma 1972, t. 2, s. s. 301–303.
[4] Brouillon pour servir de mémoire pour faire l'histoire du voyage des religieuses du très Saint Sacrement à Rome. Relation du voyage des Religieuses du Saint Sacrement de la rue St. Louis au Marais apelées à Rome par la Reine de Pologne Marie Casimire 1698-1708, Archives nationales w Paryżu, sygn. L/1076/1, s. 41.
[5]Brouillon pour servir…, Archives nationales w Paryżu, sygn. L/1076/1, s. 121–122.
[6] Brouillon pour servir…, Archives nationales w Paryżu, sygn. L/1076/1, s. 221.