Pobyt Sobieskich w Oldenburgu
Informacje
Czas
Miejsce
Państwo obecne
Państwo historyczne
Uczestnik
Opis
W Oldenburgu Sobiescy zetknęli się z ciekawą legendą, która swoiście uzasadniała okres pokoju, mimo trwającej wojny trzydziestoletniej. Oddajmy głos Sebastianowi Gawareckiemu: graf miasta tego i państwa oldemburskiego, będąc na łowach odbłąkał się od swych myśliwców sam i zajachawszy daleko w puszczę nie mógł się wybłąkać. Natychmiast ukazała się mu jedna panna pięknej urody, mając jakoby trąbę rogową myśliwską oprawną w ręku. Do spragnionego zawołała dając mu z źrzódła wody w tej trąbie. Przestraszony, zdumiał się, co by to było. Powtórzyła rzekąc: "Nie bój się, a napij się tej wody". Co iż tak uczynił, ta trąba została przy nim. I to mu powiedziała oddawszy rętrąbę: "że państwo twoje zawsze w pokoju trwać będzie", jakoż po dziś dzień od okolicznych nieprzyjaciół przy pokoju zostaje. Potem ta panna zniknęła a graf się wybłąkał z puszcze i tę trąbę z sobą przywiózł - którą za wielki skarb chowają, bardzo kosztowną i misterną robotą oprawną. Oprócz owej trąby Sobiescy widzieli w Oldenburgu dobrze fortyfikowane miasto z licznymi żołnierzami i ozdobnymi kamienicami.
Książkę Diariusz Drogi. Podróż Jana i Marka Sobieskich po Europie 1646-1648 można kupić w e-sklepie Muzeum - kliknij tutaj.