Cezary Kołodziejczyk weźmie udział w Biegu po raz pierwszy – jako osoba żyjąca z nową nerką, ale także jako ojciec Bartosza. Bartosz miał 27 lat, gdy zmarł. Został dawcą i pomógł kilku osobom. Śmierć była wynikiem pęknięcia tętniaka. Lekarzom, mimo trwających kilka dni wysiłków, nie udało się uratować życia młodego mężczyzny. Lekarz zaprosił jego bliskich na najtrudniejszą rozmowę. Bliscy 27-latka usłyszeli pytanie: „Jaka była wola syna co do pobrania jego narządów w razie nagłej śmierci?”. – Rozmawialiśmy w domu o tym, więc wiedzieliśmy, że Bartosz chciałby tego – mówi Cezary Kołodziejczyk.

Zespoły transplantacyjne pobrały od Bartka wątrobę, trzustkę, rogówki. Tata Bartosza przypomina, że w Polsce nie wolno bliskim dawcy udostępniać danych osób, do których trafiły narządy. – Ważne, że jakaś część naszego syna nadal żyje w innych ludziach – mówi pan Cezary. Po kilku latach okazało się, że on sam potrzebuje nowego narządu. Choroba nerek, na którą cierpiał, rozwinęła się i będzie potrzebował transplantacji, a do tego czasu prawdopodobnie dializ. Został wpisany na Listę Oczekujących. Dwa miesiące później, w środku nocy, zadzwonił telefon. Okazało się, że jest dawca. – Pani koordynatorka kazała nam ochłonąć, powiedziała, że zadzwoni znowu za 10–15 minut – wspomina pan Cezary. Był czwarty w kolejce. Jeden potencjalny biorca wyjechał za granicę, kolejny nie odebrał telefonu, a ktoś inny był akurat chory. To było w 2019 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia. – Wszystko się udało, wigilię spędziłem w domu – opowiada. Pan Cezary chce się zaangażować w promowanie transplantologii. – Myślę, że powinniśmy się zwracać do młodych ludzi, rozmawiać o tym z nimi, uświadamiać ich – mówi.

Program

28. Bieg po Nowe Życie – Warszawa 2025

Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
12:00 – otwarcie, rozgrzewka i prezentacja uczestników
12:30 – start Biegu
ok. 14:30 – dekoracja

1 / 3