Dawne ubytki w większości zakitowano i wyretuszowano, jednak na powierzchni pozostały drobne nieuzupełnione miejsca. Większy ubytek znajdował się przy lewej krawędzi, poniżej połowy kompozycji. Retusze były silnie zmienione kolorystycznie. Liczne i rozległe były również uzupełnienia malatury znajdujące się pod obecną warstwą werniksu. Sam werniks znacznie pociemniał i pożółkł, a jego połysk stał się nierównomierny. Lico i odwrocie pokrywała warstwa zabrudzeń powierzchniowych.
Obraz był w przeszłości wielokrotnie odnawiany. Ostatnie prace przeprowadzono w 1960 roku, przed przekazaniem go w depozyt długoterminowy do zamku w Baranowie Sandomierskim. Z zachowanej dokumentacji konserwatorskiej wynika, że wymieniono wówczas wzmocnienie płóciennego podobrazia. Tym razem zamiast klajstru zastosowano masę woskowo-żywiczną oraz uzupełniono ubytki zaprawy i warstw malarskich. Wyraźnie zaznaczono jednak, że nie usuwano werniksów, a wraz z nimi pozostawiono starsze retusze i przemalowania. Gdy dzieło ponownie trafiło do wilanowskiej pracowni w 2023 roku, nie mogło być udostępniane publiczności nie tylko ze względu na stan techniczny, lecz także z przyczyn estetycznych. Zmiany optyczne zachodzące w kolejnych warstwach werniksów oraz uzupełnień spowodowały znaczne pociemnienie kompozycji i całkowite zafałszowanie jej kolorystyki.
Zakwalifikowanie obiektu do projektu badawczo-konserwatorskiego umożliwiło nie tylko przeprowadzenie niezbędnych prac, ale także wykonanie szczegółowych badań. Ustalono, że dzieło było wielokrotnie poddawane zabiegom konserwatorskim, na co wskazują kity w kolorze ciemnobrązowym, czerwonym i białym. Nadal nie wiadomo, kiedy przemalowano niektóre fragmenty kompozycji. Przedramię kobiety „ubrano” w rękaw, a jej włosy „zakryto” chustą, która dodatkowo przesłoniła dłoń chłopca opierającego się na jej ramieniu. Te zmiany, mające upodobnić postać kobiety do Madonny, ujawniły się na rentgenogramach, zdjęciach wykonanych w podczerwieni oraz w miejscach ubytków przemalowań. Pierwotna kompozycja jest znacznie bliższa znajdującemu się obecnie w National Gallery pierwowzorowi autorstwa Antoniego van Dycka, namalowanemu na podobraziu drewnianym. Widoczna jest tam odsłonięta do łokcia ręka kobiety, jej włosy oraz dłoń chłopca. Także proporcje i wymiary malowidła mogły być zbliżone do dzieła mistrza oraz warsztatowej kopii przechowywanej w Dulwich Picture Gallery, ponieważ wilanowski obraz pozbawiony jest krajek, które mogły zostać odcięte wraz z fragmentami kompozycji.
Przebieg prac
Wykonano wstępną dokumentację opisową i fotograficzną (w świetle VIS, UV i IR). Sporządzono również dokumentację badań składu pierwiastkowego, ustalono budowę warstwową oraz zidentyfikowano pigmenty występujące w warstwach malarskich i wypełniacze obecne w zaprawie. Przeprowadzono próby chemicznego usuwania werniksu, retuszy i przemalowań, które udokumentowano fotograficznie. Po oczyszczeniu obrazu komisyjnie zdecydowano, że historyczne przemalowania — rękaw na prawym przedramieniu kobiety, chusta oraz zamalowana dłoń chłopca — pozostaną zachowane i zostaną jedynie oczyszczone z pożółkłego werniksu.
Usunięto mechanicznie stare, zbyt gładkie kity oraz twarde szpachlówki. Następnie zdjęto obraz z krosna, a jego krajki wyprostowano przy użyciu specjalistycznego żelazka. Dzieło położono licem do dołu na stole grzewczym niskociśnieniowym w celu wyprostowania powierzchni podobrazia. Z lica usunięto masę woskowo-żywiczną, która przeszła z odwrocia. Następnie obraz ponownie naciągnięto na krosno. Uzupełniono ubytki zaprawy i opracowano powierzchnię kitów, na których wykonano podkład kolorystyczny akwarelami. Na licu położono warstwę werniksu damarowego, a następnie wykonano retusz naśladowczy farbami konserwatorskimi o spoiwie żywicznym. Lokalnie wyrównano także połysk powierzchni.
Po przeprowadzonych pracach konserwatorskich i restauratorskich obraz odzyskał wiele ze swojej dawnej świetności. Choć nadal skrywa przed zwiedzającymi część pierwotnej kompozycji, dzięki badaniom przestała być ona całkowicie nieznana. Wciąż zagadką pozostaje moment wykonania lokalnych przemalowań. Opiekunowie zabytku uznali jednak, że stanowią one część historii dzieła, a podjęta decyzja nie ma charakteru nieodwracalnego.
Tekst powstał na podstawie dokumentacji konserwatorskiej opracowanej przez Romana Orłowskiego do prac prowadzonych przy obiekcie w latach 2023–2024; konsultacje: dr Elżbieta Modzelewska.