Ustrój sądów: prawo wiejskie

Ustrój sądów: prawo wiejskie

Wiek XV i początek następnego stulecia przyniosły znaczące pogorszenie się położenia chłopów w Rzeczypospolitej. W 1496 ograniczono do jednej rodziny prawo wychodu ze wsi. Już wcześniej, w XV-wiecznych przywilejach szlacheckich, rozszerzano prawo pana do ścigania zbiegłych poddanych. I choć materialne położenie chłopów w XVI w. nie było tak złe jak się często sądzi, to pogorszenie ich sytuacji prawnej nie ulega wątpliwości. Przyczyniło się do tego przede wszystkim wyrzeczenie się przez Zygmunta I ingerencji w sprawy między panami a poddanymi w 1518 r. Uzasadniając oddalenie pozwu chłopki Katarzyny przeciw jej panu Piotrowi Brzeskiemu napisano, że przyjęcie skargi mogłoby doprowadzić do tego, „że poddani mogą swoich panów tego rodzaju pozwami pociągać przed sąd Jego Królewskiej Mości”. Jedyną grupą chłopów, która miała przynajmniej symboliczną obronę w osobie monarchy, byli mieszkańcy dóbr królewskich, mogący składać skargi na starostów na ręce powołanych w 1507 r. referendarzy (w połowie świeccy, w połowie duchowni). W konsekwencji tych zmian, władzę sądowniczą we wsi w sprawach między panem a poddanymi miały sądy dominialne powołane przez samego pana. W przypadku poważnych przestępstw sprawę oddawano sądom miejskim lub grodzkim, których wyroki cieszyły się większym autorytetem i nie narażały pana bezpośrednio na niechęć gromady.

Wewnątrz wsi działały sądy wiejskie złożone z dziedzicznego lub mianowanego przez pana sołtysa (zwanego często wójtem) oraz wybieranych przez gromadę ławników. Sąd ten sądził zgodnie z zasadami prawa niemieckiego (Zwierciadła saskiego), choć w praktyce najważniejsze było to, aby wyrok nie stał w sprzeczności z poczuciem sprawiedliwości (można to było zrealizować, o ile nie uderzał on w interesy pana). Sądy obradowały zwykle jesienią, w listopadzie, po wykonaniu najważniejszych prac polowych.

Specyficzny charakter miały wiejskie sądy rugowe zajmujące się sprawami obyczajowymi. Oskarżenia wnosili wybrani przez gromadę rugownicy, zwykle cieszący się szacunkiem bogatsi gospodarze, którzy informowali sąd o zatargach, przestępstwach i czynach uznawanych za niemoralne, które miały miejsce w poprzednim roku. Sąd przeprowadzał postępowanie, po czym skazywał winnych na kary grzywny, chłosty lub publiczną pokutę kościelną (np. leżenie krzyżem w czasie nabożeństwa). Najcięższą karą było wypędzenie ze wsi.

Polecane artykuły

1 / 3
    • Silva Rerum

      Prawo stanów

      System prawny epoki staropolskiej miał charakter stanowy, tzn. każdy ze stanów społecznych podlegał własnemu prawu i w związku z tym stawał przed właściwym dla siebie sądem. Podstawowa zasada sądownictwa stanowego głosiła, że powód staje przed sądem pozwa

      Grafika w kolorze. Przedstawia trzech mężczyzn ubranych w stroje ludowe. Każdy z nich ma inny strój. Są to ubiory szlacheckie.
    • Silva Rerum

      Pospólstwo, czyli prawo życia i śmierci w Rzeczypospolitej

      Szlachta była tym stanem w Rzeczypospolitej, któremu Irlandczyk Bernard O’Connor (ok. 1666 – 1698), fizyk, przyrodnik i historyk, nadworny medyk Jana III, poświęcił najwięcej uwagi w swoim dziele pt. The History of Poland in several letters to persons of

      Malowidło przedstawia grupę ludzi i stado owiec. Po prawej stronie znajduje się wejście do drewnianego domu, gdzie są dwie kobiety. Jedna klęcząca tyłem, druga stojąca przy wejściu. Obok kobiet stoi mężczyzna który trzyma za głowę kozła. Po lewej stronie pastuszek z sianem, obok niego owce. W oddali drugi pasterz.  W tle pejzaż. Są to zimowe zajęcia pasterskie, ilustracja z fragmentu „Georgik” Wergiliusza.
    • Silva Rerum

      Kodeks Andrzeja Zamoyskiego – Zbiór praw sądowych

      W czasach stanisławowskich część środowisk oświeceniowych, zwłaszcza tych skupionych wokół stronnictwa Czartoryskich oraz dworu królewskiego, dostrzegała potrzeby reform kraju. Zdawano sobie sprawę z niemożności szybkich zmian ustrojowych, dlatego też lan

      Grafika pt. Żniwiarze wracający z pola. Przedstawia kobietę z koszem trawy na plecach i grabiami, obok której stoi mężczyzna z kosą trzymający za rękę małego chłopca. Za nimi wielki łan zboża i kapliczka przydrożna.

    Słowa kluczowe